Salina 40 vs RedArc 10300

Kołowrotki, multiplikatory

@pioo Archiwum
13.04.2012 09:05
Panowie, który z tych kandydatów lepiej zniesie trudy opadowego łowienia główkami do 40g?

15114 wyświetleń 13 odpowiedzi

Odpowiedzi

13 odpowiedzi · 15,114 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
13.04.2012 09:42 · Odpowiedź #32145
Saliny to ja nie znam, choć słyszałem dobre słowo…

Natomiast co do Red Arca wielkości 3.
Wczoraj wieczorkiem byłem właśnie z takim kołowrotkiem nad Wisłą. Dołączony był do kijka do 18 gram. I nawet tam pasował… Bo ta ”trójka” to raczej nieduży kręciołek

Wydaje mi się, iż chociaż Red Arc to solidny sprzęt – to chyba lepszym wyborem do katowania 40-to gramowymi główkami byłoby cos większego (może Red Arc 10400?)

13.04.2012 09:42 · Odpowiedź #32146
Obydwa dadzą radę, Spro mniej łapie luzy.
13.04.2012 11:07 · Odpowiedź #32148
Mając na stole dwa kołowrotki potężniej wykonana jest salina.
Ale jest jedno ale obydwa te kołowrotki maja kiepskiej jakości łożyska jak i na koszu/ rotorze jak i na korbie wiec po sezonie serwis z wymianą łożysk i będzie dalej dobrze. A i jeszcze jedna uwaga obydwa sa prawie suche w środku więc przed takim ciężkim łowieniem konieczne smarowanie.
13.04.2012 20:09 · Odpowiedź #32165
Ja Spro Red Arc 10300 zajeździłem na Wiśle ciężkim opadem w 2 sezony. Chodzic co prawda chodzi, ale " tarabani" - czuc zdecydowanie pracę przekładni.
14.04.2012 08:22 · Odpowiedź #32170

Panowie, który z tych kandydatów lepiej zniesie trudy opadowego łowienia główkami do 40g?

Nie wiem nic o Red Arc ale mam Salinę w tym rozmiarze. Czy wytrzyma główki 40g?Moja jest używana przy pilkerach do 300g i chyba to można nazwać łowieniem z opadu bo pilker też opada a później trzeba te 300g z 100 czy więcej metrów wyciągnąć. Na razie w sumie miesiąc intensywnego używania w Norwegii i kilk razy na Bałtyku i nic się nie dzieje.

14.04.2012 08:31 · Odpowiedź #32172
Ja swojego Red Arca używałem do główek od 10 do 40 gram, z przewagą wartości 20gr, 25gr, 30gr - miałem go 5 sezonów zanim padł rotor - nie smarowałem, nie wymieniałem łożysk, parę razy utopiłem. Generalnie w pokrowcu schowany nie leżał :D Ja polecam - choć teraz Spro wypuściło nowe modele i jestem bardzo ciekawy jak będą się zachowywać nad wodą 😏
14.04.2012 23:33 · Odpowiedź #32191
Pio 10400 kup i da rade tylko tuleje w rolce wymienisz raz na dwa sezony.
@dienekes (edytowany 14 lat temu)
15.04.2012 11:30 · Odpowiedź #32198
Model 10300 i 10400 mają te same bebechy, więc wybór kręciołka o oczko wyżej niekoniecznie przełoży się na większą trwałość. Z drugiej strony, masa główki sugeruje raczej grubszego zwierza, więc większa pojemność szpuli przemawia na korzyść wielkości 10400, zwłaszcza, że cena i masa jedynie ciut większa.
I faktycznie, gabarytowo, w porównaniu do produktów konkurencji Red Arc jest mniejszy, aniżeli wskazywałby na to numer/ klasa kołowrotka. Przy kiju do 18 gr (Savage Gear Bushwacker 229 cm) mój Red Arc 10300 nie wygląda na przesadnie wielki, a przecież patyk sugeruje raczej klasę 2000/2500.

Pozdrawiam
@andrew (edytowany 14 lat temu)
16.04.2012 19:52 · Odpowiedź #32257

Model 10300 i 10400 mają te same bebechy,


Te same bebechy maja 10100 i 10200. 10300 i 10400 maja rozna wage wiec raczej nie maja takich samych bebechow. Jedynie model matchowy 10401 to zdaje sie konstrukcja 10300.
16.04.2012 20:02 · Odpowiedź #32258
Różnica w masie (10 gr) wynika z innego, większego rotora w przypadku większego modelu i większej szpuli. Wszystko "poniżej" jest identyczne. Widać to w bezpośrednim porównaniu kołowrotków, a i sporo było o tym w sieci. Prawdą jest, jednak, że modele 10100 i 10200 to takie same bliźniaki, jak 10300 i 10400. Z kolei 10401 (wersja match) różni się tym od zwykłej 10400, że rotor ma wykonany z grafitu (nie pomnę, czy w starszej, czy w nowszej wersji) a i szpula jest inna.
16.04.2012 20:36 · Odpowiedź #32261

Różnica w masie (10 gr) wynika z innego, większego rotora w przypadku większego modelu i większej szpuli.


Ronica w masie miedzy 10400 a 10100 to zaledwie 25gr. Mam oba te kolowrotki...W 10400 w porownaniu do 10300 jest inny rotor, inny trzpien i inna szpula.
16.04.2012 20:44 · Odpowiedź #32262
Nie wiem, co do tematu ma model 10100, skoro rozmawiamy o różnicach pomiędzy 10300 i 10400. No chyba, że chodzi o to, że to nieproporcjonalnie ciężkie klocki :dokuczacz: A o reszcie napisałem już uprzednio, poza trzpieniem. Jeśli chodzi o oś, to jest faktycznie dłuższa - to mi umknęło. Reszta, przekładnia i inne wnętrzności pozostaje ta sama w obu modelach.

Kończymy na tym? 🤔 Bo za bardzo nie wiem, do czego zmierza ta wymiana postów o coraz bardziej podobnej treści 😛

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.