Salina 40 vs RedArc 10300
Kołowrotki, multiplikatory
Natomiast co do Red Arca wielkości 3.
Wczoraj wieczorkiem byłem właśnie z takim kołowrotkiem nad Wisłą. Dołączony był do kijka do 18 gram. I nawet tam pasował… Bo ta ”trójka” to raczej nieduży kręciołek
Wydaje mi się, iż chociaż Red Arc to solidny sprzęt – to chyba lepszym wyborem do katowania 40-to gramowymi główkami byłoby cos większego (może Red Arc 10400?)
Ale jest jedno ale obydwa te kołowrotki maja kiepskiej jakości łożyska jak i na koszu/ rotorze jak i na korbie wiec po sezonie serwis z wymianą łożysk i będzie dalej dobrze. A i jeszcze jedna uwaga obydwa sa prawie suche w środku więc przed takim ciężkim łowieniem konieczne smarowanie.
Panowie, który z tych kandydatów lepiej zniesie trudy opadowego łowienia główkami do 40g?
Nie wiem nic o Red Arc ale mam Salinę w tym rozmiarze. Czy wytrzyma główki 40g?Moja jest używana przy pilkerach do 300g i chyba to można nazwać łowieniem z opadu bo pilker też opada a później trzeba te 300g z 100 czy więcej metrów wyciągnąć. Na razie w sumie miesiąc intensywnego używania w Norwegii i kilk razy na Bałtyku i nic się nie dzieje.
I faktycznie, gabarytowo, w porównaniu do produktów konkurencji Red Arc jest mniejszy, aniżeli wskazywałby na to numer/ klasa kołowrotka. Przy kiju do 18 gr (Savage Gear Bushwacker 229 cm) mój Red Arc 10300 nie wygląda na przesadnie wielki, a przecież patyk sugeruje raczej klasę 2000/2500.
Pozdrawiam
Model 10300 i 10400 mają te same bebechy,
Te same bebechy maja 10100 i 10200. 10300 i 10400 maja rozna wage wiec raczej nie maja takich samych bebechow. Jedynie model matchowy 10401 to zdaje sie konstrukcja 10300.
Kończymy na tym? 🤔 Bo za bardzo nie wiem, do czego zmierza ta wymiana postów o coraz bardziej podobnej treści 😛
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.