sandacz

sandacz

Forum Wędkarskie · Wędkarstwo Spinningowe

sandacz

Wędkarstwo Spinningowe

R0
@rapa10 Archiwum
23.09.2014 12:23
Witam koledzy mam pytanie jakie byście polecili na sandacza woblery?
26027 wyświetleń 22 odpowiedzi

Odpowiedzi

22 odpowiedzi · 26,027 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
GU
23.09.2014 13:46 · Odpowiedź #59695
Temat rzeka i bardzo delikatny bo nikt nie zdradzi Ci swoich kilerów na ten gatunek.
P3
23.09.2014 18:50 · Odpowiedź #59697

Temat rzeka i bardzo delikatny bo nikt nie zdradzi Ci swoich kilerów na ten gatunek.


Zdradzi nie zdradzi. Jak kolega nie zabiera mętnookich na patelnię a każdemu złowionemu daje całusa i wypuszcza to chętnie każdy mu coś poda. Nie każdy na każdego woblera będzie łowił. Sandacz jest szczególną rybą, trzeba kombinować.
F2
23.09.2014 18:52 · Odpowiedź #59698
Nie wiem czy u Ciebie się sprawdzą, ale warto spróbować:) Co prawda specjalistą nie jestem, a wręcz amatorem.
Rapala Orginal
Gloog Nike
Janusza Widła
Warto też poszukać jeszcze jakiegoś rękodzieła, czasem są lepsze niż seria. Zwłaszcza jak masz jakiegoś miejscowego strugacza, on wie najlepiej co zagryzają ryby na wodzie w danej okolicy.
Ja na woblery łowię wieczorem w lato i wczesną jesienią, jak się robi chłodniej przechodzę na gumisie.
MO
23.09.2014 20:29 · Odpowiedź #59701
Salmo Stng,Jaxon.
Wobki podane przez @fryce i mnie to raczej do opaskowo-wieczorowego łowienia.
Ostatnio Paweł trafił na Executora co potwierdza zasadę,że niema co szufladkowac tylko mysleć nad wodą.Same wobki ryb nie złowią.
Ja miałem przyłowy na thrilla nawet.
PM
@przem (edytowany 11 lat temu)
23.09.2014 21:35 · Odpowiedź #59702
Moim absolutnym numerem jeden na powierzchniowe sandacze jest gloog nike, na niego złowiłem najwięcej ryb na wieczornych wypadach (nie tylko sandaczy), ale wiadomo że nasze ulubione przynęty najwięcej łowią bo są najczęściej na końcu zestawu :) Poza tym polecam jeszcze rapalę original, kenarta fightera i oczywiście widła. Siek ma jeszcze dobre wobki, bardzo lubię uklejkę igłę, można się spodziewać na niego dosłownie każdej ryby.

Aha, polecam przygięcie zadziorów przynajmniej w tylnej kotwicy, ułatwia wypięcie ryby po ciemku.
PO
24.09.2014 07:09 · Odpowiedź #59705
U mnie sprawdziły się jeszcze:

Storm Thunder Stick
Rapala Flat Rap

Szczególnie ten drugi jest ciekawy, pracę ma podobną do Original ale lata zdecydowanie dalej.
bysior
24.09.2014 14:15 · Odpowiedź #59718
Ja uwielbiałem Siudaki 9-11 cm uklejki - potem niestety się skończyły, ostatnie zapasy wyrwane a w tym roku tylko gumy idą w ruch. Łowiłem na uklejki Spro ale to już nie ta praca, na kenarty ale też jakoś nie dla mnie... do końca roku katuję gumy :)
JO
24.09.2014 18:13 · Odpowiedź #59733

Ja uwielbiałem Siudaki 9-11 cm uklejki - potem niestety się skończyły, ostatnie zapasy wyrwane a w tym roku tylko gumy idą w ruch. Łowiłem na uklejki Spro ale to już nie ta praca, na kenarty ale też jakoś nie dla mnie... do końca roku katuję gumy :)


bysior ty się nie przejmuj ja mam twojego siudaka ostatniego jak poprosisz to ci go oddam hahha
bysior
24.09.2014 20:55 · Odpowiedź #59745


Ja uwielbiałem Siudaki 9-11 cm uklejki - potem niestety się skończyły, ostatnie zapasy wyrwane a w tym roku tylko gumy idą w ruch. Łowiłem na uklejki Spro ale to już nie ta praca, na kenarty ale też jakoś nie dla mnie... do końca roku katuję gumy :)


bysior ty się nie przejmuj ja mam twojego siudaka ostatniego jak poprosisz to ci go oddam hahha



Narazie to co innego musimy ogarnąć, a mnie Q#@$ za(*#$ powiedzieli, że dopiero po poniedziałku..... :klotnia:

Siudak jest Twój przecież :) Jeszcze będzie na niego ryb w tym roku :)
JO
25.09.2014 07:23 · Odpowiedź #59752


[quote='bysior' pid='80815' dateline='1411568141']
Ja uwielbiałem Siudaki 9-11 cm uklejki - potem niestety się skończyły, ostatnie zapasy wyrwane a w tym roku tylko gumy idą w ruch. Łowiłem na uklejki Spro ale to już nie ta praca, na kenarty ale też jakoś nie dla mnie... do końca roku katuję gumy :)


bysior ty się nie przejmuj ja mam twojego siudaka ostatniego jak poprosisz to ci go oddam hahha



Narazie to co innego musimy ogarnąć, a mnie Q#@$ za(*#$ powiedzieli, że dopiero po poniedziałku..... :klotnia:

Siudak jest Twój przecież :) Jeszcze będzie na niego ryb w tym roku :)
[/quote]

chyba w akwarium prędzej coś mnie się uda wychaczyć niż na tym naszym bezrybiu :D:D

GU
25.09.2014 08:19 · Odpowiedź #59753
Ja lubię x-rapy, a interesują mnie woblery sebile a dokładniej model koolie minnow pływający i te minnowy daiwy. Łowił ktoś tymi cudami?
bysior
25.09.2014 08:57 · Odpowiedź #59754
Koolie Minnow 118 FT - mam w przed sobą - mogę Ci sprzedać jak chcesz, wzór okonia z płynem w środku :)
GU
@Grzechu (edytowany 11 lat temu)
25.09.2014 09:49 · Odpowiedź #59758
Ale to ten głęboko schodzący chyba...albo na nie tego patrzę. Ile? Jak to chodzi i jak lata? Taki?
d17455fafe45.jpg
A7
10.12.2014 20:17 · Odpowiedź #61302
Mi na wisełce sprawdzają się woblery o pracy wąskiej tak jak trzepoczącej się uklei.(nike gloog, salmo minnow 7 cm i jaxony
MN
10.12.2014 20:34 · Odpowiedź #61307
Ja się nadziwić nie mogę jak Was na to wszystko stać.
Nie mam wypadu żebym nie urwał minimum 3 przynęt choć standardem jest ilość 5 szt a zdarzają się wypady jak np. na kamienną główkę w Kalinowie (las i zwalone drzewa) gdzie przynęt urwałem 11szt. Nie wyobrażam sobie łowienia na woblery i tracenie takiej ilości przynęt, a może jeszcze dodam że nas jest najczęściej dwóch - mój starszy równie wiele przynęt w wodzie zostawia.
Licząc średnio cenę woblera 20zł (choć średnią powinienem liczyć pewnie z 30zł) daje to ponad 100zł na wyjście - wyjść mamy 3-5 w tygodniu :boisie: więc po sezonie musiałbym samochody sprzedać by mieć na co łowić.
P3
10.12.2014 20:52 · Odpowiedź #61310
Marcin wiecej rwiesz gum niz woblerów. Co do kalinowa i betonowej glowki, tam trzeba poznac wiosną wode i pozniej smigasz caly sezon bez zguby. Ja lowie zarówno z betonu jak i z wysokosci wlotu orzyca tam w tych zwalonych drzewach. Woblery stracilem ze trzy mze cztery ale tylko gdy zaczepiasz ponad 10 kg suma który idzie pod drzewa i jest klops bo nie masz ruchu. Wieksze wychodzą na wode. Ale przyznaje widuje ze tak nazwie obcych którzy w 5 rzutach rwą 4 woblery nastepnie rwą wlosy z glowy. Miejscowi zacierają rece bo po wekendzie wyciągają 20 wobków i handelek kwitnie. Sam bylem swiadkiem jak straznicy ich chwycili ale obylo sie na pouczeniu bo na takie czyny nie ma paragrafu.
MN
10.12.2014 21:04 · Odpowiedź #61311

Marcin wiecej rwiesz gum niz woblerów. Co do kalinowa i betonowej glowki, tam trzeba poznac wiosną wode i pozniej smigasz caly sezon bez zguby. Ja lowie zarówno z betonu jak i z wysokosci wlotu orzyca tam w tych zwalonych drzewach. Woblery stracilem ze trzy mze cztery ale tylko gdy zaczepiasz ponad 10 kg suma który idzie pod drzewa i jest klops bo nie masz ruchu. Wieksze wychodzą na wode. Ale przyznaje widuje ze tak nazwie obcych którzy w 5 rzutach rwą 4 woblery nastepnie rwą wlosy z glowy. Miejscowi zacierają rece bo po wekendzie wyciągają 20 wobków i handelek kwitnie. Sam bylem swiadkiem jak straznicy ich chwycili ale obylo sie na pouczeniu bo na takie czyny nie ma paragrafu.


Na główce w "pałęce" wyciągałem kilka razy worki z piaskiem a ostatni miał jeszcze z 10m grubej liny doczepionej. Wkurzam się jak takie gadżety z wody wywalam ale co zrobić, jeden kupuje a drugi zastawia pułapki na przynęty innych wędkarzy. Ale mi nie o takie rwanie chodzi bo najczęściej tracę na zwykłych przywadach. Ja jestem do tego stopnia zawzięty że jak łowię w miejscu X i tracę przynęty to miejsca nie zmieniam 😄, dowiązuję nowe. Ostatnio podkusiło mnie pojechać na przepompownię, wywaliłem chyba z 5 gum i dopiero następnego dnia w dzień zauważyłem że w miejscu gdzie rzucałem leży pod wodą zwalone drzewo na którym tak traciłem przynęty 😂.
Latem problemu nie ma, rozbieram się i włażę i czasami sporo zyskuję. Z samego tego roku mam chyba z 10 woblerów na które ojciec czasami łowi - ja spróbowałem trzy dni temu i po kilku rzutach odczepiłem go, nie umiem, nie podoba mi się i łowił nie będę :ostr:.
P3
10.12.2014 21:45 · Odpowiedź #61313
Ja nie wchodze mimo ze wychowany nad wodą to jako dzieciak zostalem uratowany od utoniecia i uraz pozostal i nie wchodze do wody. Wiecej jak mam pewną miejscówke pewną w brania ryb to straty muszą byc gdyz nie staram sie odczepuac na sile aby nie ploszyc ryb. Moze to moja fanaberia ale tak mam. Z drugiej strony ja nie lowie na wobki po 100 zeta jak niektórzy. Co do worków na palece to standart ponadto czesto zwijam sznury czasami nie z rybami a z gumami raczej paproszkami okoniowymi
MN
10.12.2014 22:13 · Odpowiedź #61315
Ja znów do wody włażę niemal wszędzie, tak już mam. W lato bardzo często jak jedziemy na Zambski przez Obryte (bo najczęściej jeżdżę przez Tocznabiel lub od Szygówka lasem 🤐) to Marta mnie podwozi tu koło kościoła co vis'a'vis jest Magnuszew i tam się rozbieram i te kilka kilometrów sobie spływam na "pałękę" 😄.
Płoszenie, jakie płoszenie. Idź z moim ojcem na ryby, zobaczysz co to cisza nad wodą, a na łódkę z nim usiądź 😄. Przy okoniach robienie hałasu napiszę przekornie nawet pomaga. Okonie w lato łowię prawie zawsze brodząc, wielokrotnie branie mam tuż przed wyciągnięciem przynęty z wody więc bardzo blisko nóg. Szczupaka, przynajmniej tak mi się wydaje, skusiłem do brania jak płynął za mną bo tuż przed uderzeniem w przynętę której już nie zwijałem a trzymałem tylko pod wodą, czułem otarcie o nogi i uderzenie 😄, ale ja się zląkłem wtedy. Sumka 70cm w tym roku też trafiłem brodząc w wodzie po kolana i też niedaleko od siebie więc też mu hałas zbytnio nie przeszkadzał. Mało tego, tego sandacza w tym roku 90+ złowiłem w tym czasie kiedy ojciec przewracał się po kamieniach odczepiając uwadzoną przynętę robiąc ogromny hałas. Nie ma reguły, choć biorę pod uwagę że to bardziej przeszkadza jak pomaga to mimo to na rybach nigdy specjalnie cicho się nie zachowuję.
P3
10.12.2014 22:26 · Odpowiedź #61317
Krotko mówiąc stereotyp ciszy odchodzi do lamusa:papa:
MN
10.12.2014 22:51 · Odpowiedź #61319

Krotko mówiąc stereotyp ciszy odchodzi do lamusa:papa:


Pisałem na forum nie raz a nawet wstawiałem zdjęcia co okonie robiły z Marty pomalowanymi paznokciami gdy byliśmy na "warchałach" 😄. Nic im nie przeszkadzało, podpływały do czerwonych paznokci mimo że je odganiała machając nogami.
Weź też sumy pod uwagę, czym się je wabi - pluskiem. Zobacz co się dzieje z drobnicą gdy coś wrzucisz do wody - podpływają zaciekawione ;). Pamiętam też film, nie wiem czy tu go ktoś wstawiał na forum czy po prostu odnalazłem na YT, gdzie nurkowie spawali jakieś elementy a ryby, jak dobrze pamiętam dwa sandacze stały jakieś 5m od spawającego nurka strasznie zaciekawione tym co się tam dzieje. Niektóre właśnie dźwięki, pluski mogą działać na ryby nie odstraszająco a pobudzająco 😄.

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.