Sekwańskie sumy, moje początki.

Wędkarstwo – ogólnie

Strona 2 z 2
Następna →

Odpowiedzi

35 odpowiedzi · 34,963 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
@karolordutowski (edytowany 15 lat temu)
21.02.2011 18:27 · Odpowiedź #14148
W trakcie mojego burzliwego pobytu sobotniego w barze napatoczył się taki stały bywalec który z drugiej strony sali przysłuchiwał się próbom obrony z mojej strony.
W pewnym momencie ów wiekowy pan podszedł i się mnie spytał czy był bym zadowolony jak by mi pakowano do jedzenia żyletki igły i szpilki?
Cały pic polega na tym iż ów Pan powiedział że ludzie którzy łowią ryby bo chcą je zjeść są bardziej moralni "etyczni" niż ci którzy łowią je dla sportu bo dla sportu zadają im ból.Pozyskanie w celu skonsumowania jest bardziej zrozumiałe dla wielu niż łowienie dla zaspokojenia swoich przyjemności.

Powiedział na sam koniec że szczycenie się jak ty to mówisz złów i wypuść nie jest powodem do dumy wręcz odwrotnie katujesz ryby i tyle i sprawia ci to przyjemność.

Mamy klops Panowie :(
21.02.2011 18:31 · Odpowiedź #14149
no tak to tak jak u chorych na bulimie jedzą a potem wymiotują bo twierdza ze przytyją
21.02.2011 18:47 · Odpowiedź #14150
Jeśli tak na to patrzeć to wychodzi
że wędkarstwo jest okrucieństwem
a każdy wędkarz to sadysta, bo
albo łowi dla sportu, albo jest
okrutnikiem który biedne rybki łowi
i zjada.:beczy:

pozdro-waldi-54
21.02.2011 18:50 · Odpowiedź #14151
Swego czasu Bombel napisał artykuł na temat C&R i podejścia do wędkarstwa - art wisiał i się zgubił - postaram się go dzisiaj odszukać - i zamieścić - gdyż bardzo odpowiada tematyką tej dyskusji.
21.02.2011 18:57 · Odpowiedź #14152
Osobiście ja się nie spodziewałem jak poszedłem do baru na przysłowiowe piwo że zostanę zaatakowany aż tak.
Padło proste pytanie co taki zrypany jesteś.
Odpowiedziałem ja że bladym świtem wyruszyłem za kropkowaną pięknością.
Dodam iż zostałem zaatakowany przez płeć piękną która chciał mi za wszelką cenę po mimo moich super argumentów udowodnić iż jestem sadysta troglodyta i chyba z 10 innych porównań włącznie z takimi bardzo niecenzuralnymi.
@jacek_bp (edytowany 15 lat temu)
21.02.2011 19:57 · Odpowiedź #14159
Wymiar ryby do zabrania - oczy dalej od ogona. Znaczy brać.
A limit dobowy - ile trza razy dwa.

A tak na poważnie, to czym jest C&R jak nie kalkulacją, czystym wyrachowanym kalkulowaniem na przyszłość. Jak teraz wypuszczę to poźniej może będzie więcej i lepiej połowię.
Dorabiamy ideologię i etyczne przesłanki a trzymamy suchymi łapskai ryby do zdjęć i ustawiamy się do sesji jak modelki.
Prawda na temat C&R jest trywialna, jedni wypuszczają bo taka moda i szacunek wśród kolegów wędkarzy inni bo myślą wyrachowanym rachunkiem ekonomicznym.
21.02.2011 20:07 · Odpowiedź #14160
Avallone, przy okazji "światowego dnia języka ojczystego" nadmienię tylko, że bardzo dobrze mi czyta Twoje artykuły, bo są pisane poprawną polszczyzną. Jako przyszły - mam nadzieję - amator i praktyk sumowania zaglądam na portal po sąsiedzku, o którym wspomniałeś. Jestem, a przynajmniej bywam, pod wrażeniem. Chce się czytać... To tyle ode mnie na dziś... Miłego wieczoru! Dla wszystkich, którzy są zgodni i dla oponentów także! Bez wyjątku! Jedna pasja, jedne ryby. Czasem tylko innymi barwami malowane.
21.02.2011 23:53 · Odpowiedź #14163
Widzisz Jacku ja chyba stosuje to C&R z powodów kalkulacji jeśli bym zabierał ryby z moich rzeczek na których łowie a są to małe bardzo małe rzeczki to nie miał bym po roku co łowić.W sumie to ja nawet nie wiedziałem że jest coś takiego jak C&R do czasu aż nie zostałem forumowiczem pewnego forum.
Wcześniej robiłem to jak ty to mówisz z kalkulacji żeby móc zaspokajać swój instynkt łowiecki i przyjemność.
Trochę mi przykro że niektórzy moi znajomi uważają mnie za gościa sadystę który znęca się nad rybkami i starszy Pan twierdzi że jestem gorszy od piętnowanych ludzi którzy jedzą ryby.
Może i mają racje ale ja ryby chce łowić bo sprawia mi to przyjemność wiec chce też je wypuszczać bo dalej chce je łowić i nie robię tego bo jest jakaś moda kult C&R niech sobie będzie ja nie robię tego w tym imieniu i się z tym nie identyfikuje.

Szkoda że tu nie ma opcji post wygaśnie po czasie bo bym ten cały bałagan który zrobiłem sam się po czasie wykasował w dużej mierze poczuwam się odpowiedzialny za jak to mówicie "Trollowanie"
22.02.2011 07:27 · Odpowiedź #14164
Camry, "Chłop żywemu nie przepuści" to niemal motto większości wędkarzy, a szkoda.
karolordutowski, stosuję te C&R (czy jak to tam zwą) z czystej sadystycznej kalkulacji i podobnie jak Ty liczę że jak wypuszczę teraz to za rok złowię większą lub więcej i będę miał więcej radości. W moim sadystycznym podejściu do C&R przyświeca mi własnie taki cel i nie tweirdszę tu jak wyznawcy kultu C&R że nie biore żadnych ryb. Biorę czasem cos do domu bo jak każdy chciałbym czasem zjeść rybę przez siebie złowioną. Ot taki prymitywny nawyk z czasów neadertalczyka.
22.02.2011 09:32 · Odpowiedź #14167
W całej tej sprawie nie chodzi czy ,ktoś zabiera ryby czy nie .To jest sprawa każdego wędkarza .
Dla mnie Awaloon ma problemy z sobą każdy zwrócił uwagę że nie można z nim się nie zgadzać i trzeba mu gratulować i się zgadzać .Jak się nie zgadzamy z nim stajemy się jego wrogiem .
Mi to jest obojętne czy on zabiera ryby czy nie to jego sprawa .Ale ja nie wierze w bajki że ryba która ,jest trzymana na brzegu w upale odpływa w super kondycji .Każdy wie że w lecie ryby są bardzo wrażliwe i liczy się każda minuta żeby ryba przeżyła .
Jeszcze jedna sprawa rybostan w Sekwanie i Wiśle jest o wiele inny sam miałem okazje się o tym przekonać .Nie wyobrażam sobie że u Polsce ktoś będzie używał klenia 50cm jako żywca by złowić suma .W Polsce taki kleń to rzadkość i używanie takiej ryby było by nietaktem .
Awalon wydaje mi się że łowił tylko w sekwanie i nie zna Polskiej rzeczywistości .Jak by połowił troszeczkę w Polsce to może nauczył by się troszeczkę skromności.
22.02.2011 11:41 · Odpowiedź #14168
Tu jest przysłowiowy pies pogrzebany swoim sposobem bycia i zachowania w znacznym stopniu większość odbiera osobę Artura w zły sposób. Niestety najlepszym przykładem było zachowanie Artura w stosunku do przedmówcy na innym forum i porównanie go do "zbędnego balastu" co mi osobiście bardzo się nie spodobało i stało się jak stało most został spalony.
Artur (Awalon) niestety ma takie a nie inne podejście i w taki a nie inny sposób pisze opisuje ,odpowiada na posty.
Może troszkę przeanalizuje swój sposób bycia zachowania.
Sam popełniam nie raz błędy lub palne " napisze" nieprzemyślany post jednak z reguły po czasie jestem w stanie przyznać iż popełniłem nie takt, lub kogoś uraziłem.
Tyle z mojej strony więcej mi się już nie chce pisać.
@waldi-54 (edytowany 15 lat temu)
22.02.2011 13:04 · Odpowiedź #14170
Witam👋

A ja uważam, że to czy ktoś bierze ryby
czy nie jest tutaj najmniej ważne i tak
ta ryba musi być najpierw złowiona.
Najważniejsza jest sama dyskusja a raczej
to w jaki sposób jest ona prowadzona.
Moim zdaniem to na jakimś etapie tej
dyskusji, wkradł się jakiś "socjo-techniczny"
chochlik i próbuje nas ze sobą poróżnić.:boisie:
Niema sensu kruszyć kopi o coś na co i tak
nie będziemy mieli wpływu, bo i tak każdy
zrobi ze swoją rybą to co będzie chciał.
A z całej tej dyskusji pozostanie tylko jakiś
mały niesmak.:klotnia:

pozdro. waldi-54:papa2:
22.02.2011 13:36 · Odpowiedź #14172
Od Avallone:

Panowie większość z Was znam z innych for a niektórych z Was z wielu czyli za dużo z tym przebywaniem na forach rozmaitych się nie różnimy z tym że jak by któryś z was łowił koło tony suma rocznie prawdopodobnie również by się "lansował" jak to nazywacie ;) Lansuje nie siebie a forum i zawsze daje coś w zamian a co do rozmaitych ataków zawsze na nie odpowiadam i nie moja wina że Bozia dała mi klawisze :) Nigdy jednak pierwszy z nikogo nie zadrwię ani pierwszy nikomu nie ubliżę a że ciętym językiem odpowiadam na wszelakie zaczepki to już inna bajka i chyba mam do tego prawo ;)
Co do wprowadzania niezdrowej atmosfery to widzę ją tylko w kilku postach na ostatniej stronie i moich wśród nich nie ma tak więc macie odpowiedź kto niezdrową atmosferę chce wprowadzić i obojętnie jak byście nie owinęli kupki w papierek od cukierka ona zawsze kupką zostanie :oczko:

Owszem i mi by się czasem przydał kawał bata a i fakt że czasem mi brakuje skromności ale któż jest bez wad?? Wy?? :oczko:
Proponuję więc wam żebyście skupili się na rybach zamiast na osobistych wycieczkach pod moim adresem 😜 i gdyby nie Wasze posty z 4 strony temat w spokoju byśmy sobie toczyli ale jak już tak wam wadzi może powinien pozostać zamknięty :D

Pozdrawiam wszystkich czyli i tych i tamtych i połamania kija a także życzę Wam wszystkich samych rekordów w 2011r 👍


Tak jak zauważył Waldek na jakimś etapie dyskusja o sumach z Sekwany przeszła na zupełnie inny temat.

Niema sensu kruszyć kopi o coś na co i tak nie będziemy mieli wpływu, bo i tak każdy zrobi ze swoją rybą to co będzie chciał. A z całej tej dyskusji pozostanie tylko jakiś mały niesmak.

Tak więc na tym zakończymy wątek Sekwany - zapraszamy do dyskusji na temat etyki wędkarskiej do innego działu.

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.

Strona 2 z 2
Następna →