Slammer 360

Slammer 360

Forum Wędkarskie · Kołowrotki, multiplikatory

Slammer 360

Kołowrotki, multiplikatory

Strona 3 z 3
Następna →

Odpowiedzi

50 odpowiedzi · 56,718 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
BA
28.06.2012 12:48 · Odpowiedź #35063

Witam
Kupiłem kilka dni temu Penn Slamera 360. Przed dzisiejszym wyjazdem nad wodę nawinąłem na niego plecionkę i trochę się rozczarowałem.:beczy:
Nawój ma kształt stożka zwężającego się ku górze i jest dosyć luźny. Spotkaliście się może z czymś takim czy trafiłem poprostu na jakiś felerny model?


Slammer to dosyć nietypowy kołowrotek i ma dosyć nietypowe problemy ;) Ostatnio zakupiłem 260tkę i nawinąłem nową PP lekko pod rant, ale mniej niż w "zwykłych" kołowrotkach. Plecionka ułożyła się właśnie w stożek. Po pierwszej godzinie od ciągłych bród pozbyłem się około 30m nowiutkiej plecionki. Byłem "lekko" zdenerwowany. Nagle problem ustał, a nawój już prawie nie przypominał stożka. Poszperałem troszkę w internecie i znalazłem taki artykuł http://www.formaxstore.com/blog/ Okazuje się, że szpulę należy wypełniać do tych dziurek, lub lekko ponad. Te kilka milimetrów robi wielką różnicę. Przyzwyczaiłem się do idealnie nawijających Shimaniaków, które wypełniam równo z rantem, więc czegoś mi na szpuli Slammera brakuje. Ale mimo to, można oddawać bardzo dalekie rzuty. Tym bardziej, że Slammera raczej nie będziemy używać do łowienia kleni na smużaki, tylko na ciężko.
SA
28.06.2012 13:43 · Odpowiedź #35066
Kolega używa Slammera ale o numer większego na fjordach i nigdy nie miał z nim problemów, twierdzi nawet że jest super kołowrotkiem i żadnego innego nie chce.
HP
02.09.2012 08:55 · Odpowiedź #36772
kupta sobie salinkę a slammera na spławik i grunt. Co to za kołowrotek spiningowy któremu nie można do rantu nakręcić linki i dziwnie ją układa. To bardzo skraca rzuty.
BA
@bzooora (edytowany 13 lat temu)
02.09.2012 21:54 · Odpowiedź #36789

kupta sobie salinkę a slammera na spławik i grunt. Co to za kołowrotek spiningowy któremu nie można do rantu nakręcić linki i dziwnie ją układa. To bardzo skraca rzuty.


Slammerem nie będziesz raczej rzucał smużakiem, a czymś konkretnym ;) Przy takiej masie przynęty mniejsza ilość linki na szpuli nie robi wielkiej różnicy. Na dodatek szpula Slammera zwęża się na górze. Ostatnio ze znajomym zrobiłem test. Takie same kije, plecionki PP 0.15, kopyta na 18g główkach. Ja miałem Slammera 260 wypełnionego do śrubek, kolega Red Arca 300 wypełnionego pod rant. Rzucaliśmy z taką samą siłą, wymienialiśmy się kijami. Odległości były zbliżone, a nawet wydaje mi się, że ja rzucałem trochę dalej. W każdym razie nie ma mowy o krótkich rzutach. Nawet 7 gramowy Tenderek, czy gnom 0 ładnie lata. Szpulę Slammera trzeba napełniać maksymalnie do tych śrubek wewnątrz szpuli. W tym momencie problem bród u mnie nie istnieje. Nawet, kiedy rzucam baaardzo mocno. Więcej linki można nawinąć łowiąc np. z gruntu ciężkimi zestawami, które rzucamy nie tak energicznie jak w spinningu. W tej chwili Slammery chodzą po 300zł. W Coronie piszą o wersji Europejskiej i USA. Za USA chcą ponad 500zł. Ponoć to jedna wielka ściema. Od wielu osób słyszałem, że wszystkie Slammery na rynku są dokładnie takie same. Potwierdził to również człowiek serwisujący Penny. Za 300zł. nie ma według mnie lepszego kołowrotka do ciężkiego łowienia. Bardzo go polubiłem i w tej chwili nie mam do niego żadnych zastrzeżeń. Nawet zwykłe smarowanie podstawowych mechanizmów (z wyjątkiem konserwacji oporówki) jest bajecznie proste. Odkręcamy rączkę, 4 śrubki, ukazuję się nam cały środek i sru ogólnodostępnym smarem Penna. Bez zabawy w zdejmowanie całego kosza itd.
MO
02.09.2012 20:45 · Odpowiedź #36788
Witaj @godski na SD:) Ja uzywalem 260-tke na jesienne jigowanie,na szczęscie nie mialem problemow z skręcaniem.Mimo wszystko poszedl dalej,lubie zmiany:)
RI
04.09.2012 20:45 · Odpowiedź #36917
U mnie już slammerek poszedł w zapomnienie zdecydowanie do gustu przypadł mi ryobi applause :)
P3
21.11.2014 16:36 · Odpowiedź #60826
Slammer to mlynek dla wedkarzy a nie pedancików. Jest to sprzet ktory czsem szumi czasem zgrzyta ale nigdy nie zaeiedzie. Sam do swojego pierwszego przyzwyczajalem sie kilka miesiecy. Teraz nie zamienilbym go na nic innego. Red arca i zaubera zajechalem po jedny sezonie jigowania powyzej 20 gram. Wczoraj kupilem 260 za 300 zeta ze szpulka zapasową i mysle ze to sprzet na kilka sezonów.

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.

Strona 3 z 3
Następna →