Dziś miałem spotkanie ze Społeczną Strażą Rybacką - totalna porażka 😲
Dwóch panów zamarudziło po zawodach wędkarskich rozgrywanych na pobliskim zalewie i zobaczyli, że łowię na spina (w niewielkiej rzece), więc chyba chcieli się dowartościować i mnie skontrolowali. Dowiedziałem się od nich, że w Polsce można łowić na spinning od 1 maja, więc łamię przepisy. Na moją ripostę odpowiedzieli, że w Polsce to może i można, ale w okręgu tarnobrzeskim to na pewno nie wolno spinningować. I nie powinno się - bo można szczupaka złowić. Jak im pokazałem przynętę (wobek 2 cm) i żyłkę (0.14) i powiedziałem, że to nie jest zestaw na szczupaka - to oczywiście nie trafiło do świadomości, może dlatego, że byli wyraźnie "wczorajsi". Wobec tego poprosiłem, żeby skierowali moją sprawę do sądu grodzkiego, to sprawa się wyjaśni. Wtedy wyraźnie speszeni oddali mi dokumenty i poszli do samochodu. Najgorsze w tym wszystkim, że oni chyba naprawdę myśleli, że do maja nie wolno spinningować.
Rozumiem, że nie każdy wędkarz musi znać przepisy, bo niektórzy nigdy na spinning nie łowili i łowić nie będą, ale strażnicy - nawet ci społeczni - chyba powinni. I nie mam oczywiście nic przeciwko SSR, jest ona potrzebna, ale chętni do społecznej pracy powinni chyba przechodzić jakieś egzaminy, bo kompromitują i siebie i instytucję, którą reprezentują :dobani:.
Dwóch panów zamarudziło po zawodach wędkarskich rozgrywanych na pobliskim zalewie i zobaczyli, że łowię na spina (w niewielkiej rzece), więc chyba chcieli się dowartościować i mnie skontrolowali. Dowiedziałem się od nich, że w Polsce można łowić na spinning od 1 maja, więc łamię przepisy. Na moją ripostę odpowiedzieli, że w Polsce to może i można, ale w okręgu tarnobrzeskim to na pewno nie wolno spinningować. I nie powinno się - bo można szczupaka złowić. Jak im pokazałem przynętę (wobek 2 cm) i żyłkę (0.14) i powiedziałem, że to nie jest zestaw na szczupaka - to oczywiście nie trafiło do świadomości, może dlatego, że byli wyraźnie "wczorajsi". Wobec tego poprosiłem, żeby skierowali moją sprawę do sądu grodzkiego, to sprawa się wyjaśni. Wtedy wyraźnie speszeni oddali mi dokumenty i poszli do samochodu. Najgorsze w tym wszystkim, że oni chyba naprawdę myśleli, że do maja nie wolno spinningować.
Rozumiem, że nie każdy wędkarz musi znać przepisy, bo niektórzy nigdy na spinning nie łowili i łowić nie będą, ale strażnicy - nawet ci społeczni - chyba powinni. I nie mam oczywiście nic przeciwko SSR, jest ona potrzebna, ale chętni do społecznej pracy powinni chyba przechodzić jakieś egzaminy, bo kompromitują i siebie i instytucję, którą reprezentują :dobani:.