Idź do Okręgu i poproś o udostępnienie książeczki wydawanej przez Olsztyn z wynikami rejestracji połowów wędkarskich. Okręgi zbierają rejestry od wędkarzy i wysyłają do Olsztyna. Olsztyn analizuje rejestry, bada strukturę gatunkowo-ilościową łowisk Okręgu, określa presję wędkarską itd. Następnie wydaje książeczkę, w której zamieszcza wyniki, wnioski i wysyła z powrotem do Okregu. W sumie to nie wiem czy takie ksiażeczki są dostępne we wszystkich Okręgach, w ktorych rejestry wprowadzono stosunkowo niedawno, ale na chłopski rozum powinny być. Tak czy siak jeśli komuś wpadnie w łapę taki zeszycik to zanim zgłębi ciekawe informacje proponuję aby najpierw zwrócił uwagę ile rejestrów wprowadzono do bazy danych (poddano analizie), i jaki to był procent z całkowitej liczby członków danego Okręgu, mówiąc prosciej ilu wekdarzy oddaje wypełnione rejestry!!!!!!!!! W moim okregu, w ktorym rejestry istnieja od kilkunastu lat(!!!), wypełnia je 20-40% wedkarzy(!!!), tak było w ostatnich latach, średnio ok.30%. No i nie wiem jak to jest, ale Olsztyn podaje, że ze względu na wymogi statystyki matematycznej jest to liczba wystarczajaca do tego by rzetelnie(!!!) oszacować wielkość i strukture odłowów wędkarskich 🤔:wnerw:. Ale i tak nic nie przebije tego co czytam za każdym razem w podsumowaniu, bo co roku jest powtarzane to samo zdanie, ano że łowiska mojego Okregu zachowują swą wędkarską atrakcyjność👏:zly::zly::zly:. Nigdy nie było u mnie tak fatalnie z rybami, praktycznie gorzej być nie może. Ale jakby sie sugerować tym co pisze Olsztyn to mam El Dorado. Dlatego ja te dane czytam z ciekawoscią, ale podchodzę do nich z dystansem.