Sposób na SANDACZE - ogólna wiedza, rady, sekrety.

Wędkarstwo Spinningowe

Strona 2 z 2
Następna →

Odpowiedzi

38 odpowiedzi · 61,518 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
22.09.2011 10:59 · Odpowiedź #21223
Robson - zajrzyj jeszcze tutaj: http://shrap-drakers.pl/artykul/w-pogoni-za-sandaczem/ :)

Trzymam kciuki! :)
22.09.2011 11:14 · Odpowiedź #21225
O, bysiorku, dziekuję za przypomnienie:)
Przy okazji informuję, że już pracuję nad podobnym tekstem za rok 2011.

A w temacie:
Ostatnie dwa tygodnie na mojej Wiśle to wyraźne pukanie sandaczy w woblery prawie bez możliwości skutecznego zacięcia, natomiast po zmianie przynęty na niedużą gumę - efekty bez porównania lepsze:)
22.09.2011 21:36 · Odpowiedź #21235

Ostatnie dwa tygodnie na mojej Wiśle to wyraźne pukanie sandaczy w woblery prawie bez możliwości skutecznego zacięcia, natomiast po zmianie przynęty na niedużą gumę - efekty bez porównania lepsze:)


a jakiej wielkości są te pukające sandacze co biorą na nieduże gumy?

22.09.2011 12:22 · Odpowiedź #21228
Dzięki Pawle za sugestię i za artykuł który można w takim momencie przeczytać:)
Ps. chętnie wybrałbym się tej jesieni z Tobą na wieczorne sandaczyki. Szczególnie że chyba niedaleko siebie mieszkamy:)
22.09.2011 12:26 · Odpowiedź #21229
No ja myślę, mam nadzieję, że jakieś październikowe wiślane sandaczyki połapiemy:)
23.09.2011 06:47 · Odpowiedź #21239


Ostatnie dwa tygodnie na mojej Wiśle to wyraźne pukanie sandaczy w woblery prawie bez możliwości skutecznego zacięcia, natomiast po zmianie przynęty na niedużą gumę - efekty bez porównania lepsze:)

a jakiej wielkości są te pukające sandacze co biorą na nieduże gumy?


Wymiarowe, Krzysztofie, wymiarowe, aczkolwiek wielkością nie powalają na razie na kolana (przedział 50-60 cm).

Ostatnie trzy wyjścia nad wodę były takie same.
Ja akurat jestem zauroczony woblerami, więc od nich zaczynałem za każdym razem, najczęściej nike 8 i x-rap 8 oraz sting 9.
I tylko czułem, że coś sie tym interesuje...
Przejście na dużą gume skutkuje… niczym.
A mała guma – nie ma podszczypywań, to są solidne zagryzienia.
Na koniec łapania każdorazowo wracam do woblerów – bezskutecznie.
Ale że nie daje mi to spokoju w przyszłym tygodniu odchudzam zestaw i do pudełka dołożę Stinga6, Nike6, original7 i countdown5.
I powiem tak, na obecnym etapie początku jesieni wolę złapać kilka rybek nawet niedużych, niż walczyć bezskutecznie z uporem maniaka na wielkie przynęty.
23.09.2011 13:38 · Odpowiedź #21252
eksperymentować trzeba zwłaszcza że każda woda ma swoją specyfikę, a nawet dany odcinek...
znajomy ostatnio złowił sandacza 10kg... nie nie na małą gumkę... na kopytko 5... ale cali długości + główka 20 gram
23.09.2011 21:45 · Odpowiedź #21265

Wydaje mi się, że jednak większość tzw pstryknięć to robota maluchów, które atakują przynętę, której nie mogą połknąć.


Nie powiedziałbym... ostatnio miałem pstryknięcie, gdzie mi rozgięło kotwiczkę 4 ownera... A na 9cm grubego wobka złowiłem klenia +50cm:)
24.09.2011 06:11 · Odpowiedź #21274
Marcinku - nie będę się rozpisywał - ale ująłeś zgrabnie całą prawdę i o rwaniu i o wędkarskich opowieściach :)

Kiedy Ty zaczniesz pisać teksty na stronę? :)
24.09.2011 20:51 · Odpowiedź #21305


Kiedy Ty zaczniesz pisać teksty na stronę? :)


Jak się kiedyś coś napisze tak samo z siebie i będzie "fajne" to się gdzieś, gdzie będziesz chciał wstawi.
Poza tym ja piszę, sporo piszę jeśli chodzi o długość postów, ale jak pewnie widzicie to same pisanie dla pisania 😜, Marta ze mną nie gada - dlatego tak się dzieje :dokuczacz:.

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.

Strona 2 z 2
Następna →