Dziś było mrożnie i śniegowo. Piekny klimat do jazdy samochodem. A że zawsze mam sprzęt w samochodzie jak i odzież to mi wiadomo co strzeliło do głowy. Pora nietypowa jak i miejsce bo sam środek rzeki gdzie nigdy bym się takiego leniucha nie spodziewał. Branie mocne po którym nastąpiła seria młynków ... i młynków aż wreszcie spaśluch uspokoił się i dał prowadzić tam gdzie chciałem go podebrać. Batson 2,90 z rx6 do 21 gram po raz kolejny we współpracy z żyłką 0,12 spełnił pokładane w nim nadzieje. Ryba zacięta za przysłowiowa skórkę.
Pozdrawiam
Jakub Podleśny