Tajne Wody
Sezon wędkarski 2014
klenie tej wielkości to już zupełnie inne ryby niż 40+
To moje pierwsze spotkania z takimi osobnikami,więc uczę się ich zachowań.
Gratuluję.
Ja wczoraj przeżyłem fajną przygodę, coś czaiło się na szczupaka, którego holowałem:
https://www.youtube.com/watch?v=cYgDNQ-bchc&list=UUQz7AIa6DG_L6-Q5ZXf5Ibw
Tajne łowisko, Lubiąż:-)
Moja nowa zabawka do polowania na kropki Fenwick HMG 7-21 g 198cm

moje kropaski i klenie :)


Pstrągal 42 cm :)
kleń 45 cm

wieczorny :)

następny złowiony dobrze po 22 godzinie :)


pstrąg 46 cm

a tutaj filmik z wypuszczeniem :)
https://www.youtube.com/watch?v=htGU54swZXU&feature=youtu.be
Pozdrawiam kolegę i czekam na następny taki wypad na kropki :)
Poza tym to raczej zalecałbym więcej dyskrecji w zamieszczaniu zdjęć, albowiem niebawem nie będzie sensu abyś zamieszczał zdjęcia jakichkolwiek ryb w wątku pt. Tajne Wody, ponieważ te wody tajnymi już nie będą, dzięki Twoim fotografiom.
Nie mniej za złe tych uwag, ale raczej pejzażowe fotografie tajnych wód pozostaw dla forów np. o fotografii krajobrazowej, ewentualnie do wątku pt. Odtajnione Wody.
I czytaj uważnie regulaminy, bo rejestrując się na Shrapie takowy musiałeś zaakceptować.
Pościk zgłosiłem do moderacji.
Nie jest chlubą zamieszczanie sesji foto małych, niewymiarowych pstrągów, złowionych w środku lata, w upał, bo te, zresztą jak każde inne powinny latem być szybko wypuszczone do wody. Cóż to za pamiątka - zdjęcie z niewymiarowym pstrągiem w środku lata?!
Poza tym to raczej zalecałbym więcej dyskrecji w zamieszczaniu zdjęć, albowiem niebawem nie będzie sensu abyś zamieszczał zdjęcia jakichkolwiek ryb w wątku pt. Tajne Wody, ponieważ te wody tajnymi już nie będą, dzięki Twoim fotografiom.
Nie mniej za złe tych uwag, ale raczej pejzażowe fotografie tajnych wód pozostaw dla forów np. o fotografii krajobrazowej, ewentualnie do wątku pt. Odtajnione Wody.
I czytaj uważnie regulaminy, bo rejestrując się na Shrapie takowy musiałeś zaakceptować.
Pościk zgłosiłem do moderacji.
Inna sprawa to fakt, że Maciek przyszedł na "gotowe", a inni poświęcają czas i pieniądze :(
Mi też do końca nie podobają się zdjęcia pstrąga ze sterczącą blaszką z pyska. Mało tego myślę że jak bym nie spotkał na swojej drodze wędkarskiej ludzi którzy mi wyjaśnili dlaczego nie powinno się łowić pstrągów gdy woda jest za ciepła, to i ja bym łowił je w upały.
Trzeba edukować, i edukować, i edukować...
pozdrawiam
Marcin, masz rację :)
Jednakowoż to Tajne Wody, więc niechaj pozostaną tajnymi.
Bez podziału na wody w których były złowione.
Ja ostatnio jestem dość wrażliwy na punkcie ujawniania miejscówek, gdyż mnie (i nie tylko mnie) ta nieprzyjemność dotknęła poniekąd osobiście rzecz by można w tym sezonie.
Nie jest fair oraz nie stanowi postawy koleżeńskiej ujawnianie na forach publicznych wędkarskich w necie, jak Shrap, tudzież w mediach społecznościowych takich jak np. Facebook miejscówek (tajnych, a jakże) innych osób, o których sie dowiedziało od tych osób bezpośrednio czy też przypadkiem podczas spotkania towarzyskiego połączonego z muchowaniem.
Efekt jest taki, że pewne miejscówki, które w tajemnicy grono zaufanych osób zachowało przez wiele lat (szanując je również w taki sposób, aby ryb w nich obecnych zanadto nie niepokoić zbyt częstym łowieniem) obecnie są już tak obstrykane i rozpowszechnione w internecie, że będąc ostatnio na takowej ze zdziwieniem odkryłem ścieżki wydeptane wzdłuż wody i zaobserwowałem ucieczki ryb od czegokolwiek, co tylko przypomina sztuczną muchę.
I niech mi teraz ktoś odpowie na pytanie jak to jest, że grono kilku, no może kilkunastu max, normalnych osób przez te dobre kilka lat potrafiło uszanować tę koleżeńską poniekąd tajemnicę, zaś dwie (a może więcej, ciężko już w tej chwili powiedzieć) osoby w ciągu kilku tygodni ujawniły wiele zdjęć z tej miejscówki gdzie się tylko dało.
Pytanie brzmi - czy warto w takim razie np. w większym lub mniejszym wymieniać się spostrzeżeniami z kolegami po przysłowiowej "musze", którzy np. zaczynają przygodę z tym hobby? Czy na spotkaniach muchowych towarzyskich trzeba już ukrywać się jak indianin, maskować samochody trawą i gałęziami, albo omijać swoje miejscówki przed nowymi kolegami?
Dawniej na takich spotkaniach nie trzeba było tak postępować. Obecnie, z uwagi na rosnącą liczbę muszkarzy - pewnie będzie to smutna konieczność.
Muszę przyznać ,że jednak wolę na "swojej miejscowce" muszkarza niz "czereśniaka"
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.