I nie jestem zdenerwowany, lecz w pewnym sensie rozżalony :) Wiem, że Tobie to uczucie również nie jest obce :P ;)
Tajne Wody
Sezon wędkarski 2014
I nie jestem zdenerwowany, lecz w pewnym sensie rozżalony :) Wiem, że Tobie to uczucie również nie jest obce :P ;)
Na brak wyników nie narzekam i zazdrości o ryby Maćka nie czuję.Jak ktoś nie rozumie to ja nic nie poradzę.
Ja również nie mam powodów do zazdrości w tej mierze, ani żadnej innej.
Wydawało mi się, że napisałem wszystko jasno, może nieco zbyt ostro, o czym wspomniałem zresztą w swojej późniejszej refleksji.
Post nr 195 - najogólniej mówiąc - zdradzaniu tajnych miejscówek - już Maćka nie dotyczył. Sprawa została wyjaśniona na priv PO DŻENTELMEŃSKU, za co wielki szacun :)
Maćku, odnosząc się do Twojej wypowiedzi...
Byłbyś naprawdę cenną osobą do pomocy w ochronie wód takich jak np. Łydynia nad którą tak często bywasz (niemal codziennie).
W zeszłym roku był na przykład nabór na społecznych strażników ochrony wód, mogłeś się zgłosić (nie widziałem Cię na zebraniu organizacyjnym kandydatów na strażników).
Zarybienia wód i ich ochrona to ciężka praca.
Przy zarybieniach mogą pomagać wszyscy członkowi kół okręgu, nie wyłączając szeregowych wędkarzy, w myśl zasady, że im więcej rąk tym lepiej. Nie jest to żadną tajemnicą, a okręg nawet informuje o tym na swoich stronach.
Worki są ciężkie, jest ich bardzo dużo, każda para rąk jest na wagę złota, bo materiał zarybieniowy należy równomiernie rozprowadzić w rzece.
Poza tym organizowane są akcje mające na celu odtworzenie i poszerzenie naturalnych tarlisk dla ryb łososiowych polegające na np. sypaniu żwiru do rzek zasiedlonych tymi gatunkami.
Wszystko to są także działania zmierzające do ochrony wód okręgu.
Ja nie narzekam na pracę nikogo w okręgu, bo wiem, że praca idzie jak trzeba.
Może gdybyś aktywnie uczestniczył w tych akcjach, zmieniłbyś zdanie na temat funkcjonowania okręgu?
Ja na brak kontroli nie narzekam, wszak już kilka razy (co najmniej) byłem kontrolowany przez straż na różnych wodach.
Podejrzewam, że Adamowi chodziło własnie o to: że ktoś ciężko pracuje po to, abyś Ty i inni mogli łowić takie ryby. Przecież one nie wzieły się w wodach z powietrza.
Ciężka praca wyostrza pogląd na wiele spraw i przy okazji tępi język ;)
Zachęcam Cię do pomocy, tym bardziej, że tak lubisz wędkarstwo.
Na brak wyników nie narzekam i zazdrości o ryby Maćka nie czuję.Jak ktoś nie rozumie to ja nic nie poradzę.
Ja również nie mam powodów do zazdrości w tej mierze, ani żadnej innej.
Wydawało mi się, że napisałem wszystko jasno, może nieco zbyt ostro, o czym wspomniałem zresztą w swojej późniejszej refleksji.
Post nr 195 - najogólniej mówiąc - zdradzaniu tajnych miejscówek - już Maćka nie dotyczył.
a kogo dotyczy?
Na brak wyników nie narzekam i zazdrości o ryby Maćka nie czuję.Jak ktoś nie rozumie to ja nic nie poradzę.
Ja również nie mam powodów do zazdrości w tej mierze, ani żadnej innej.
Wydawało mi się, że napisałem wszystko jasno, może nieco zbyt ostro, o czym wspomniałem zresztą w swojej późniejszej refleksji.
Post nr 195 - najogólniej mówiąc - zdradzaniu tajnych miejscówek - już Maćka nie dotyczył. Sprawa została wyjaśniona na priv PO DŻENTELMEŃSKU, za co wielki szacun :)
Maćku, odnosząc się do Twojej wypowiedzi...
Byłbyś naprawdę cenną osobą do pomocy w ochronie wód takich jak np. Łydynia nad którą tak często bywasz (niemal codziennie).
W zeszłym roku był na przykład nabór na społecznych strażników ochrony wód, mogłeś się zgłosić (nie widziałem Cię na zebraniu organizacyjnym kandydatów na strażników).
Zarybienia wód i ich ochrona to ciężka praca.
Przy zarybieniach mogą pomagać wszyscy członkowi kół okręgu, nie wyłączając szeregowych wędkarzy, w myśl zasady, że im więcej rąk tym lepiej. Nie jest to żadną tajemnicą, a okręg nawet informuje o tym na swoich stronach.
Worki są ciężkie, jest ich bardzo dużo, każda para rąk jest na wagę złota, bo materiał zarybieniowy należy równomiernie rozprowadzić w rzece.
Poza tym organizowane są akcje mające na celu odtworzenie i poszerzenie naturalnych tarlisk dla ryb łososiowych polegające na np. sypaniu żwiru do rzek zasiedlonych tymi gatunkami.
Wszystko to są także działania zmierzające do ochrony wód okręgu.
Ja nie narzekam na pracę nikogo w okręgu, bo wiem, że praca idzie jak trzeba.
Może gdybyś aktywnie uczestniczył w tych akcjach, zmieniłbyś zdanie na temat funkcjonowania okręgu?
Ja na brak kontroli nie narzekam, wszak już kilka razy (co najmniej) byłem kontrolowany przez straż na różnych wodach.
Podejrzewam, że Adamowi chodziło własnie o to: że ktoś ciężko pracuje po to, abyś Ty i inni mogli łowić takie ryby. Przecież one nie wzieły się w wodach z powietrza.
Ciężka praca wyostrza pogląd na wiele spraw i przy okazji tępi język ;)
Zachęcam Cię do pomocy, tym bardziej, że tak lubisz wędkarstwo.
no i tu sie mylisz bo dopóki nie zaczełem pracowac bywałem na kazdym zrybieniu na łydyni pomagałem nościc zazwyczaj 4 worki były i głownie szczupak , a jak nrazie to sam nosze kamienie i układam z kolega mini przelewy wiec nie musisz mi pisac czy to ciezka praca czy nie , jak bym miał czas na społecznego straznika to zapewne bym i nim był ale ja mam i tak mało czasu na łowienie rybek a nie mówiąc jeszcze o kontrolach , a jezeli chodzi o kontrole moze przyjedzie zemną na puchar były straznik psr , społeczny strażnik i powie jak odbywają sie kontrole w rzeczywistości :)
Pozdrawiam wszystkich normalnych forumowiczów a nie nawiedzonych no kilowców , i niema takiego czegos jak moje miejsce moja woda :)
tak czytam i czytam to zauważyłem że na tym forum powstała klika (elita) która pozjadała rozumy i wie wszystko naj lepiej , nie wiecie gdzie łowie pstragi i znacie wymiarów ochronnych a często jeżdze tam gdzie potokowiec niema wymiaru ochronnego , a do czego ma ta beznadziejna wypowiedź pana Adama prowadzić , jak przyszedłem na gotowe ?? nie rozumiem to wszystkie wody nalezą do pana i pan je zarybia z własnej keszeni ?,pilnuje pan tych pstrągów ??, łowie pstrągi od stycznia do końca sierpnia i łowie głownie te same ryby przez cały rok bo wiem gdzie na jakim dołku rynie stoi , a ze robię zdjęcia to nic złego i niema to znaczenia czy to lato czy zima a nikt mi nie zabroni łowić pstrągów w środku lata a tym bardziej ze moje kropki w doskonałej kondycji wracają i nikt nie wie gdzie ja je łowie , mam prawo jak wszyscy wstawić zdjęcia na te forum bo jest to forum ogólnie dostępne a nie prywatne , a ile razy widac na tym forum jak ktos wstawia zdjecie klenia 20 cm , szczupaczka itp i nikt tego nie linczuje , dla mnie to możecie mówić co chcecie a ja szczerze mam to w dupie :) bo nikt nie będzie mnie pouczał tym bardziej ze nic nie robię złego , a panie Adamie jak tak chodzę na gotowe to niech pan zacznie te miejsca gotowe i tak niby rybne wreszcie choronć a nie tylko gadać bo na łydynie łowie prawie codzienię i mam dni ze i rano i w południe a od ponad 8 lat nigdy mnie nikt nie skątrolowa na łydyni wiec lepiej wziąć się za robotę a nie za gadanie :) ,a co do przynęt niema to znaczenia czy łowi ktoś pstrągi klenie jazie itp na muchę ,woblery czy wirówki przynęta sztuczna :) , uważajcie mnie za nie rozsądnego itp mam to gdzieś :) , moje ryby nie umieraja a wiem to bo łowie dość często te same :)
Pozdrawiam wszystkich normalnych forumowiczów a nie nawiedzonych no kilowców , i niema takiego czegos jak moje miejsce moja woda :)
Drogi Kolego Maćku! w tym temacie napiszę tylko tyle, że bardzo nierozważnym jest zamieszczanie zdjęć w temacie tajne wody z zabudowaniami w tle, ryby które łowisz nie zostaną zabite przez Ciebie tylko przez innych, którzy tylko czekają na takie informacje. Uważam, że pstrąg jest bardzo łatwą do złowienia rybą nawet przez początkującego wędkarza, warunek jest jeden - musi być w rzece! Znam wiele rzek w których pstrągi wyginęły z rąk głodnych wędkarzy w przeciągu jednego sezonu. Odpowiem, też na twoje pytanie - tak kupuję za swoje pieniądze narybek potokowca. Robi to w naszym kraju na różnych wodach wiele osób, Ty takie grupy nazywasz kliką ale gdyby nie takie kliki to wielu wędkarzy oglądałoby te piękne ryby co najwyżej na fotografiach. Piszesz o niby rybnych miejscach, z Twoich informacji jakie mi osobiście przekazywałeś wynika, że regularnie łowisz po kilka lub kilkanaście dużych kleni, jazi i szczupaków w ciągu jednej dniówki - dla mnie takie wyniki osiąga się na bardzo rybnych wodach, ale może się nie znam. Oczywiście przynęta na jaką łowisz niema dla mnie znaczenia, nie przeszkadzają mi zdjęcia ryb z przynętą w pysku, przeszkadza mi natomiast to jak piszesz, że łowisz na wodach w których potokowiec nie ma wymiaru ochronnego bo to nieprawda.
Łączę pozdrowienia
tak czytam i czytam to zauważyłem że na tym forum powstała klika (elita) która pozjadała rozumy i wie wszystko naj lepiej , nie wiecie gdzie łowie pstragi i znacie wymiarów ochronnych a często jeżdze tam gdzie potokowiec niema wymiaru ochronnego , a do czego ma ta beznadziejna wypowiedź pana Adama prowadzić , jak przyszedłem na gotowe ?? nie rozumiem to wszystkie wody nalezą do pana i pan je zarybia z własnej keszeni ?,pilnuje pan tych pstrągów ??, łowie pstrągi od stycznia do końca sierpnia i łowie głownie te same ryby przez cały rok bo wiem gdzie na jakim dołku rynie stoi , a ze robię zdjęcia to nic złego i niema to znaczenia czy to lato czy zima a nikt mi nie zabroni łowić pstrągów w środku lata a tym bardziej ze moje kropki w doskonałej kondycji wracają i nikt nie wie gdzie ja je łowie , mam prawo jak wszyscy wstawić zdjęcia na te forum bo jest to forum ogólnie dostępne a nie prywatne , a ile razy widac na tym forum jak ktos wstawia zdjecie klenia 20 cm , szczupaczka itp i nikt tego nie linczuje , dla mnie to możecie mówić co chcecie a ja szczerze mam to w dupie :) bo nikt nie będzie mnie pouczał tym bardziej ze nic nie robię złego , a panie Adamie jak tak chodzę na gotowe to niech pan zacznie te miejsca gotowe i tak niby rybne wreszcie choronć a nie tylko gadać bo na łydynie łowie prawie codzienię i mam dni ze i rano i w południe a od ponad 8 lat nigdy mnie nikt nie skątrolowa na łydyni wiec lepiej wziąć się za robotę a nie za gadanie :) ,a co do przynęt niema to znaczenia czy łowi ktoś pstrągi klenie jazie itp na muchę ,woblery czy wirówki przynęta sztuczna :) , uważajcie mnie za nie rozsądnego itp mam to gdzieś :) , moje ryby nie umieraja a wiem to bo łowie dość często te same :)
Pozdrawiam wszystkich normalnych forumowiczów a nie nawiedzonych no kilowców , i niema takiego czegos jak moje miejsce moja woda :)
Drogi Kolego Maćku! w tym temacie napiszę tylko tyle, że bardzo nierozważnym jest zamieszczanie zdjęć w temacie tajne wody z zabudowaniami w tle, ryby które łowisz nie zostaną zabite przez Ciebie tylko przez innych, którzy tylko czekają na takie informacje. Uważam, że pstrąg jest bardzo łatwą do złowienia rybą nawet przez początkującego wędkarza, warunek jest jeden - musi być w rzece! Znam wiele rzek w których pstrągi wyginęły z rąk głodnych wędkarzy w przeciągu jednego sezonu. Odpowiem, też na twoje pytanie - tak kupuję za swoje pieniądze narybek potokowca. Robi to w naszym kraju na różnych wodach wiele osób, Ty takie grupy nazywasz kliką ale gdyby nie takie kliki to wielu wędkarzy oglądałoby te piękne ryby co najwyżej na fotografiach. Piszesz o niby rybnych miejscach, z Twoich informacji jakie mi osobiście przekazywałeś wynika, że regularnie łowisz po kilka lub kilkanaście dużych kleni, jazi i szczupaków w ciągu jednej dniówki - dla mnie takie wyniki osiąga się na bardzo rybnych wodach, ale może się nie znam. Oczywiście przynęta na jaką łowisz niema dla mnie znaczenia, nie przeszkadzają mi zdjęcia ryb z przynętą w pysku, przeszkadza mi natomiast to jak piszesz, że łowisz na wodach w których potokowiec nie ma wymiaru ochronnego bo to nieprawda.
Łączę pozdrowienia
Tak łowie na takich wodach gdzie potokowiec niema wymiaru ochornego nie chodziło mi o wody pzw tylko innych gospodarstw rybackich i mówiłem panu na jakich wodach łowie gdzie niema ta ryba wymiaru ochronnego tylko limit dobowy 2 sztuki , bo u nas jest całkowity zakaz zabierania i to mnie cieszy , tak łowie duzo i bardzo duzych ryb w ciagu dnia i to fakt , a można powiedzieć łowie wszędzie i nie muszą byc to ryby np z łydyni bo równie dobrze mogą byc z wkry
co do waszych dziwnych zakazów wstawiania zdjęć nie wymiarowych ryb wystarczy wejsc na Wieści z nad narwi i zobaczymy zdjecie szczupaka 30 cm i nie widzę komentarzy negatywnych i nikt tej osoby nie linczuje , lecz przeciwnie widzę nawet gratulacje a nie tak jak w tym wątku
Maciek jeżeli do mnie pijesz ( bo to ja w wątku o Narwi wstawiam ostatnio szczupaki) to dla Twojej informacji wszystkie ryby wstawione przeze mnie maja wymiar. Ostatni miał 63cm:) okaz żaden, ale silne bydle było:dokuczacz:
Pozdrawiam.
P.S.
Niema dla mnie znaczenia, że ktoś złapie niewymiarową rybę i się pochwali. Najważniejsze, że wraca w zdrowiu do wody.
co do waszych dziwnych zakazów wstawiania zdjęć nie wymiarowych ryb wystarczy wejsc na Wieści z nad narwi i zobaczymy zdjecie szczupaka 30 cm i nie widzę komentarzy negatywnych i nikt tej osoby nie linczuje , lecz przeciwnie widzę nawet gratulacje a nie tak jak w tym wątku
Maciek jeżeli do mnie pijesz ( bo to ja w wątku o Narwi wstawiam ostatnio szczupaki) to dla Twojej informacji wszystkie ryby wstawione przeze mnie maja wymiar. Ostatni miał 63cm:) okaz żaden, ale silne bydle było:dokuczacz:
Pozdrawiam.
P.S.
Niema dla mnie znaczenia, że ktoś złapie niewymiarową rybę i się pochwali. Najważniejsze, że wraca w zdrowiu do wody.
nie pije do cb z problemem czy cos i mi tez to nie przeszkadza jak ktoś zrobi zdjecie z nie wymiarowa rybka a cieszy człowieka to ze zostaje ona wypuszczona ale nie wszystkim to widze na tym forum odpowiada :) gratki fryc za rybki :)
Wiedziałem,że nie zrozumiesz.Może jak Ci wyżrą ryby coś skumasz.
Maćku drogi.Zrozum proszę,że to nie Ty jesteś taki zajebisty tylko łowisz w bardzo rybnych rzekach które mają dobregi gospodarza a Ty na niego plujesz.
Lansujesz te swoje woblerki kosztem innych.Swoimi wpisami możesz zaprzepaścić pracę ludzi którym naprawdę zależy żeby coś w naszych wodach pływało.
Ty masz "w dupie" .
Brawo.Napisz jeszcze jaka miejscowość.
Wiedziałem,że nie zrozumiesz.Może jak Ci wyżrą ryby coś skumasz.
Maćku drogi.Zrozum proszę,że to nie Ty jesteś taki zajebisty tylko łowisz w bardzo rybnych rzekach które mają dobregi gospodarza a Ty na niego plujesz.
Lansujesz te swoje woblerki kosztem innych.Swoimi wpisami możesz zaprzepaścić pracę ludzi którym naprawdę zależy żeby coś w naszych wodach pływało.
Ty masz "w dupie" .
To mi teraz powiedź kogo prace zaprzepaszcze i gdzie , bo ja narazie to nie widze żeby tkos starał sie chronic Łydynie w której naj czesciej łowie , w wystarczy pojechac w góre rzeki i tam chłopki mozna powiedziec legalnie łowia bez kart i siatkami i nikt ich nie kontroluje ni nic , i ta rzeka nie jest wcale taka rybna jak tobie sie wydaje bo z roku na rok jest gorzej bo fajnie sie odławia klenie z wiosny do tarła tylko szkoda ze z roku na rok po takich odłowach łowi ich sie coraz mniej ?? a podobno do wytarcia i wrcaja do wody , a w dupie mam wasze linczowanie ,bo jak ktos tak niby dba o ta rzeke to po co do mnie dzwoni zebym to ja sadził faszyne przy przegach która miałem odstac kamienie tez miały byc i tez ich nie widze narazie sam z grupko moich znajomych staramy sie pomóc tej rzece robiąc za swoją gotówke zarybienia pstraga itp chodź to nie legalne , nie dla widoku lecz dla uatrakcyjnienia w rzucamy do wody duze kałezie , staramy sie naprwaic przelewy bo całe te pzw nie ruszy dupy by to zrobic a gadac to i ja potrafie , jakos nie widze zebym lansował swoje woblerki ? pare fotek wstawionych a wiecej ryb niż woblerów ,a nie namawiam ludzi do kupna czy cos ktos chce po kupi nie to nie , przyjeź do ciechanowa porozmawiaj ze wędkarzami co robi nasz super zarząd a potem mów jaki to nie zajebisty gospodarz i jak to on niesamowicie dba o wode hahaha smiechu warte :) , jak ktosz mi mówi ze w góre rzeki zarybia co roku 1000 sztuk pstraga juz od paru lat a ja tam jade i przez cały rok złowie 1-max 2 i to nie wielkie , ja z gópko znajomych zapuszcamy co roku tez 1000 sztuk tylko w miescie od jakis 4 lat i łowie je regularnie to cos jest nie tak z tym niby zarybieniem w górze rzeki , a wedkrzaz który złowi sobie klenia czy jazia i go zabierze nie zrobi szkody , szkody robi kłusownik kótry nie jest scigany i robi to na legalu bo nikt go nie złapie , i nie trzeba odławiac ryb z wiosny do sztucznego tarła , niech dadza tej rybie samej sie rozmnożyć , postawic strazników by pilnowali rzeki a nie tylko gadali ze pilnuja i bedzie wszystko ok i w tej rzece i we wszystkich :)
A co do zdradzanie miejsc na fotkach, to uważaj Maciek bo Ci je zadepczą. Nie chłopaki z forum, o nich bym się nie martwił, ale jest tu dużo "czytaczy" a wieść o rybnych wodach moment się rozchodzą. Lepiej zrobić zdjęcie na tle krzaków, trawy, czy lustra wody. Czym miej informacji tym lepiej. Fanów rybiego białka jest dużo i oni nie będą patrzyli czy ryba ma wymiar.
👍
niektórych userów ponieważ bardzo łatwo można je wyłowić zwłaszcza z małej rzeczki.
Natomiast kolega @Maciek ma prawo tam łowić i chwalić się tymi rybami. Wypuszcza ryby więc o co chodzi?
A teksty typu że przyszedł na gotowe i to ktoś poświęca czas i pieniądze wkurzają mnie strasznie.
Ja się więc pytam czyje to pieniądze i na co poszły? Gospodarz gospodarzem ale łowić mają prawo wszyscy.
Wygląda na to że by się chciało samemu łowić i nikogo nie dopuścić.
Jak Pan Adam wykopie sobie rzeczkę na podwórku to wtedy będzie mógł się rządzić.
Zresztą to nie pierwszy nietrafiony post @rybaraka, kiedyś już porównywał San do Wisły czego już mi się nie chciało komentować.
Normalnie następna elita wyrasta, już spotkałem się z takim tokiem rozumowania że muszkarze są cacy a wszyscy inni do pięt im nie dorośli.
Żal.
Ach te pstrągi. podzielam opinię kolegi @Prezesa choć z 2 strony rozumiem wkurzenie
niektórych userów ponieważ bardzo łatwo można je wyłowić zwłaszcza z małej rzeczki.
Natomiast kolega @Maciek ma prawo tam łowić i chwalić się tymi rybami. Wypuszcza ryby więc o co chodzi?
A teksty typu że przyszedł na gotowe i to ktoś poświęca czas i pieniądze wkurzają mnie strasznie.
Ja się więc pytam czyje to pieniądze i na co poszły? Gospodarz gospodarzem ale łowić mają prawo wszyscy.
Wygląda na to że by się chciało samemu łowić i nikogo nie dopuścić.
Jak Pan Adam wykopie sobie rzeczkę na podwórku to wtedy będzie mógł się rządzić.
Zresztą to nie pierwszy nietrafiony post @rybaraka, kiedyś już porównywał San do Wisły czego już mi się nie chciało komentować.
Normalnie następna elita wyrasta, już spotkałem się z takim tokiem rozumowania że muszkarze są cacy a wszyscy inni do pięt im nie dorośli.
Żal.
👏
Chodzi tylko o wspólne dbanie o to, by nadal można było łowić tam ryby.
Żeby kolega Maciek mógł łowić swoje pstrągi w Tajnych (powiedzmy) miejscówkach (pewnie sprzeda dzięki temu więcej woblerków) i kolega Sajdol jak będzie chciał, i kolega Prezes, jak zechce i kto tam jeszcze będzie miał życzenie.
A tak btw - to nikt nie napisał o wyższości muszkarzy nad spinningistami, ludzie, jak wy czytacie? :)
I gdzie ta elita? Klika? Rety!
Było nie tak dawno w TV jak jakiś rolnik na małym strumyku układał kamienie w celu utwardzenia dna bo przejeżdżał na drugą stronę też na swoje pole ciągnikiem. Zauważyli to "ekolodzy", chłopina miał później bardzo poważne problemy finansowe bo jest ustawa całkowicie zakazująca ingerować w koryto i układ rzeki, strumienia czy cieku wodnego i tego typu samowolek robić nie wolno.
@Marcin, jeszcze płotów do samej rzeki nie można stawiać :)
Niestety to co napisałeś w powyższym cytacie sprawiło, że nie będą z Tobą więcej polemizował. Informuję tylko, że klenie w Twojej ulubionej rzece pojawiły się wyłącznie za sprawą regularnych zarybień - od tarlaków pozyskanych z Wkry. Zastanów się tylko, czy jak twierdzisz ich ilość spada w wyniku odłowu i zwrotu potarłowych ok 60 sztuk czy może w wyniku przerzucania przez ciebie kilku lub kilkunastu sztuk dziennie, nierzadko po sesji foto na ziemi. Jeszcze jedno pytanie retoryczne, komu zgłaszałeś fakt kłusowania siatkami, którego byłeś świadkiem.
Cos o tym wiem z racji dosc bogatej praktyki w zakresie wyceny slow rzucanych na wiatr.
Macieju zadaj sobie rowniez pytanie ile uciechy z Twoich zdjec maja niektorzy klusole albo inni miesiarze.
Jak juz nie masz czasu na ochrone wod i na aktywny udzial w kole to chociaz chron swoja ulubione rzeki i ryby tam zamieszkujace w ten sposob, ze nie zamieszczaj miejscowek widocznych jak na dloni, zwlaszcza jesli chodzi o pstragi. Przynajmniej tego nie mniej w przyslowiowej dupie.
Oczywiscie jesli chcesz zeby te ryby dalej byly w wodzie.
Nie badz naiwnym chlopcem i nie wierz ze jak nie wskazesz nazwy rzeki to nikt sie nie polapie. Polapie. I to niejeden.
Tyle ode mnie.
Wiem tylko tyle że wody okręgu Ciechanowskiego różnią Się od wód okręgu Mazowieckiego ilością ryb w wodzie i to znacznie. I to samo się nie zrobiło. A teraz wieszanie psów kto co zrobił a czego nie zrobił. Jedni mają czas by się poświęcić sprawie, drudzy pieniądze, a jeszcze inni nic nie mają i łowią w tych samych wodach co tamci. I ci pierwsi czy ci drudzy na pewno nie są lepsi niż ci trzeci mają takie same prawa co i trzeci. Ale mówienie Moja, Twoja, Nasza, Wasza woda miejscówka, przychodzisz na gotowe to jakaś pomyłka. Wody należą do okręgu i jeżeli mam opłaconą składkę i nie łamię zasad i regulaminu danego łowiska to wtedy wszyscy mogą mnie w dup… pocałować i tyle w temacie moja twoja woda.
Względem wstawianie zdjęć zgonie z regulaminem to oczywiście że tak popieram taki regulamin, tylko każdy okręg ma swoje prawa i do nich też trzeba się dostosować. Jeżeli przykładowo @prezes na swojej wodzie złowi bolenia 99cm w kwietniu to nie będzie mógł go pokazać? Przecież nie łamie regulaminu swojej wody. Itp. Itd.
Co do woblerów Maćka to sam na nie łowię i mam je i z czystym sumieniem polecę każdemu, bo są naprawdę łowne. Sam go namawiałem podczas zlotu nad Wkrą żeby założył wątek w dziale swój wątek w dziale przynęty, bo z tego co wiem to woblery robi o wiele dłużej niż ma wątek.
Znam ludzi którzy traktują fora jak stragany a ryby jak modelki w reklamie. A Maciek na pewno do nich nie należy. Jak widać na zdjęciach łowił na obrotówki i nie wpychał im swoich wolerów w pyski.
Co do zdradzania miejsc gdzie się łowi to każdy musi sam do tego dorosnąć czy chwalić się czy nie. Ja już nie napiszę gdzie bo mam nauczkę.
Dziś idę na ryby i jutro też i jak złowię rybę to zrobię jej zdjęcie i wstawie je na forum lub nie :P
Pozdrawiam Marcin
Ps.
ja nie powiedziałem że nie wolno wstawiać zdjęć z obrotówką w pysku ryby. I nie chodzi tu o obrotówki czy coblery i michy też nie. Wyraziłem swoje zdanie co do jednego zdjęcia w którym obrotówka sterczy jak drut z pyska ryby, I te zdjęcie mi się nie podoba. Ale jak najbardziej lubię zdjęcia z przynętą w kąciku pyska która swobodnie wisi, przynajmniej widać na co ryby reagują :P
Ps2.
Może ktoś zrobi porządek w tym temacie bo mało to ma wspólnego z wieściami z nad tajnych wód
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.