Tytan vs wolfram

Tytan vs wolfram

Forum Wędkarskie · Wędkarstwo – ogólnie

Tytan vs wolfram

Wędkarstwo – ogólnie

bysior
@bysior Archiwum
17.12.2008 08:34
http://shrap-drakers.pl/index.php?go=art/tytan_vs_wolfram/tytan_vs_wolfram

Zapraszam do dyskusji :)
16004 wyświetleń 15 odpowiedzi

Odpowiedzi

15 odpowiedzi · 16,004 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
T7
17.12.2008 08:58 · Odpowiedź #541
Cóż, ja robie prosty podzial przyponów.
Podczas łowienia w jeziorach stosuje przypony z tytanu, rzeczywiście tam sprawdzaja się swietnie, problem zaczepów praktycznie nie istnieje i mozliwość zerwania jest znikoma, a przypon po holu ryby rzeczywiście wygląda jak nowy.
Ale juz podczas lowienia w rzece stosuje wolframki Spinwala, tutaj zywotność przyponu jest stosunkowo krotka ( zaczepy) i dla mnie nieekonomiczne jest uzywanie tytanu, ale moze dlatego że ja łowie w zaczepowych miejscach:)
Tomek.
SN
17.12.2008 12:44 · Odpowiedź #543
Ja używam tytanów do jerkowania od tego sezonu (a raczej tytanu bo przez cały sezon nie udało mi sie zniszczyć 1 przyponu), zastąpiły one u mnie fluorocarbon. Do dużych szczupakowych przynęt (ja używam na te ryby przynet w zakresie 30-150 gram) nie ma nic lepszego. Zdecydowanie wszystkim polecam.
KZ
17.12.2008 15:50 · Odpowiedź #544
Trzeba wypróbować - jestem za.😏
BI
17.12.2008 15:54 · Odpowiedź #545
To fakt ja też używam tytanów i do póki się go nie zerwie w jakiś niefortunny sposób to jest nie do zniszczenia
W7
17.12.2008 18:34 · Odpowiedź #549
W takim razie i ja za namową i opiniami Kolegów w sezonie 2009 spróbuję. Fakt ze artykuł zachęcający.
D2
17.12.2008 19:23 · Odpowiedź #550
To i ja się skuszę,dość mam tych skręcających się przyponów:boisie:
BI
@Bondarenki (edytowany 17 lat temu)
17.12.2008 19:38 · Odpowiedź #552
Na prawde warto , spróbujecie to sami ocenicie, ja zacząłem stosować po tym jak mi szczupaki dwa razy przegryzły fluorokarbon
bysior
18.12.2008 10:04 · Odpowiedź #553
Ja generalnie nie stosuję przyponów bo nie nastawiam się nigdy na szczupaki. Tylko raz, przez tyle lat, przy samym uderzeniu szczupak obciął mi gumę. I może 2, 3 razy podczas holu. Zawsze uważałem przypon za zbędny element, zwłaszcza że strasznie wkurzało mnie to, że po kilku rzutach przypon był "pomięty". Generalnie zacząłbym używać przyponów tytanowych... jeśli nie wpływałyby negatywnie na brania sandaczy... nigdy nie wiadomo co się trafi np. w dole za główką czy na krańcu opaski. Ja osobiście raz miałem dużego suma na wędce ( miałem wtedy żyłkę, byłem bez szans ), ale Krzysiek przy sandaczowaniu trafił w Pułtusku szczupaka na oko metrowego, potem na kolejnej miejscówce w Pułtusku też przy sandaczowaniu zaciął duuużego suma, który z tego co pamiętam po godzinie przetarł plecionkę.... Takie przypadki trafiają się zazwyczaj kiedy nasze zestawy nie są odpowiednio przygotowane, tylko zrobione na szybko... Może warto stosować przypony?
RA
18.12.2008 12:41 · Odpowiedź #555
Ja używam "niewidzialnych" Dragona właśnie. Nie wiem na ile są niewidzialne ale na pewno poprawiają mi samopoczucie.....
Zauważyłem że 99 % zaciętych przeze mnie drapieżników zahaczonych jest za przednią wargę w taki sposób że mało prawdopodobne jest przecięcie linki, no chyba że przy jakiś niesamowitych ewolucjach.
Dragon to chyba najlepszy z "polskich" producentów także miło.
PR
18.12.2008 13:27 · Odpowiedź #556
Pewnie, ze warto stosować!
Tym bardziej, że przypon jest mniej widoczny niż PP 20 funtowa
A ocali Ci to niejedną rybę, a i zatniesz szczupala metrówę na wobka to bez przyponu skazujesz go na śmierć w męczarniach z głodu i ze szczepioną paszczą
ML
26.12.2008 09:34 · Odpowiedź #646
Tej jesieni zacząłem testować plecionkę tytanową na przypony firmy E-sox. Wytrzymałość 40lb przy średnicy 0,42mm (choć wydaje się znacznie cieńsza).
Naprawdę rewelacja, jeśli chodzi o łatwość kręcenia przyponów i odporność. Cena wychodzi około 4-5zł za przypon 35cm.
RA
26.12.2008 11:51 · Odpowiedź #650

Tej jesieni zacząłem testować plecionkę tytanową na przypony firmy E-sox. Wytrzymałość 40lb przy średnicy 0,42mm (choć wydaje się znacznie cieńsza).
Naprawdę rewelacja, jeśli chodzi o łatwość kręcenia przyponów i odporność. Cena wychodzi około 4-5zł za przypon 35cm.


Ty Kamil to jesteś majsterkowicz zacznij jeszcze blanki zwijać i szpulki odlewać :dokuczacz:
Niestety nie każdy ma taki spryt w ręku😜
ML
26.12.2008 12:15 · Odpowiedź #652
Hehe, ale tu naprawdę nie ma żadnej filozofii. Wystarczy dwa razy przełożyć przez zacisk, zaciągnąć, spłaszczyć i gotowe ;)
Btw, na tym tytanie przy pomocy odczepiacza Grom rozginałem Mustady Big Game, więc moc nawet 'na węźle' jest naprawdę piekielna!
NS
27.12.2008 01:59 · Odpowiedź #658
He, he pamiętaj, obiecałeś mi jeden do testowania, aha, jeżeli chodzi o mnie używam różnych przyponów: przy jerkowaniu fluorocarbon i stalki oraz Dragonowskie Tritum czy jakoś tak, przy korbie wolfram i to niekoniecznie Spinwala, za dużo ich tracę i szkoda kasy w tym przypadku. Też zaczepowo łowię, chociażby na Bzurze, ale w następnym sezonie odpuszczę rzeki i przerzucę się na stałą wodę😄

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.