Wędka na sandacze

Wędka na sandacze

Forum Wędkarskie · Wędki

Wędka na sandacze

Wędki

← Poprzednia
Strona 1 z 2
MP
@marcinp Archiwum
04.01.2015 23:51
Panowie potrzebuję wedki sandaczowej. Kolega podrzucił namiar na owe forum mówiąc ze jest tu duzo KOZAKÓW od sandaczy. Podpowiedzcie coś mze ktos coś ma na zbycie. Nadmienię ze interesuje mnie coś zarówno do główej jak i woblerków.
58159 wyświetleń 65 odpowiedzi

Odpowiedzi

65 odpowiedzi · 58,159 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
MN
05.01.2015 00:00 · Odpowiedź #61931
Preferowana długość, CW, akcja no i do jakich piniendzy ;).
MP
05.01.2015 12:44 · Odpowiedź #61936

Preferowana długość, CW, akcja no i do jakich piniendzy ;).


Kasa to jakies 400 zeta plus minus
Cw 30 bo na narew wystarczy chyba
Dlugosc 240/270
Obecnie mam dragona gs boxefa ale strasznie leci na pysk kupilem uzywke w ciemno i nie jestem zadowolony. Myslalem troche o daiwa exceler lub lexa jigger.
Prosze o podpowiedzi. Mile widziana kazda opinia.
MN
05.01.2015 14:08 · Odpowiedź #61937


Preferowana długość, CW, akcja no i do jakich piniendzy ;).


Kasa to jakies 400 zeta plus minus
Cw 30 bo na narew wystarczy chyba
Dlugosc 240/270
Obecnie mam dragona gs boxefa ale strasznie leci na pysk kupilem uzywke w ciemno i nie jestem zadowolony. Myslalem troche o daiwa exceler lub lexa jigger.
Prosze o podpowiedzi. Mile widziana kazda opinia.


Tak, Dragon GS to niestety dziadostwo.
Ale jakbyś chciał się go tanio pozbyć to daj znać ;).
MP
05.01.2015 16:09 · Odpowiedź #61940


[quote='Marcin' pid='83159' dateline='1420416034']
Preferowana długość, CW, akcja no i do jakich piniendzy ;).


Kasa to jakies 400 zeta plus minus
Cw 30 bo na narew wystarczy chyba
Dlugosc 240/270
Obecnie mam dragona gs boxefa ale strasznie leci na pysk kupilem uzywke w ciemno i nie jestem zadowolony. Myslalem troche o daiwa exceler lub lexa jigger.
Prosze o podpowiedzi. Mile widziana kazda opinia.


Tak, Dragon GS to niestety dziadostwo.
Ale jakbyś chciał się go tanio pozbyć to daj znać ;).
[/quote]

Skoro dziadostwo to po co ci kolego tym badziewiem rece niszczyc. No chyba ze krowy poganiac lub bacik do dorożki zmontowac.😄
MN
05.01.2015 16:44 · Odpowiedź #61942


[quote='marcinp' pid='83165' dateline='1420461879']
[quote='Marcin' pid='83159' dateline='1420416034']
Preferowana długość, CW, akcja no i do jakich piniendzy ;).


Kasa to jakies 400 zeta plus minus
Cw 30 bo na narew wystarczy chyba
Dlugosc 240/270
Obecnie mam dragona gs boxefa ale strasznie leci na pysk kupilem uzywke w ciemno i nie jestem zadowolony. Myslalem troche o daiwa exceler lub lexa jigger.
Prosze o podpowiedzi. Mile widziana kazda opinia.


Tak, Dragon GS to niestety dziadostwo.
Ale jakbyś chciał się go tanio pozbyć to daj znać ;).
[/quote]

Skoro dziadostwo to po co ci kolego tym badziewiem rece niszczyc. No chyba ze krowy poganiac lub bacik do dorożki zmontowac.😄
[/quote]

A wiesz, skupuje te dziadostwo i tym sposobem jestem posiadaczem już trzech kijków z tej serii ;). Do krów mam już dobrego psa 👍. O tym że leci cała ta seria na pysk to wystarczy w google wpisać Guide Select i czytamy naprawdę bardzo dużo opisów - przed zakupem mogłeś to zrobić.

Napisałeś że Ci nie pasuje, ja napisałem że jak chcesz się pozbyć w rozsądnych pieniądzach to ja ją z chęcią odkupię.

PS: musicie tak bronić tej serii GS, ja próbuję go podpuścić żeby ubić dobry interes 😄. Jak odkupię to sam zacznę zachwalać bo ja łowić na coś innego po prostu sobie nie wyobrażam 👍.
Boxer by pasował dla mojego ojca, on lubi takie długie kije ;), dla mnie z brzegu to max245cm. Na dłuższe kije nie łowię, są niewygodne przy łowieniu w krzakach, zacinaniu i co najważniejsze podbieraniu ryby.
PO
05.01.2015 14:51 · Odpowiedź #61938


Preferowana długość, CW, akcja no i do jakich piniendzy ;).


Kasa to jakies 400 zeta plus minus
Cw 30 bo na narew wystarczy chyba
Dlugosc 240/270
Obecnie mam dragona gs boxefa ale strasznie leci na pysk kupilem uzywke w ciemno i nie jestem zadowolony. Myslalem troche o daiwa exceler lub lexa jigger.
Prosze o podpowiedzi. Mile widziana kazda opinia.


Mi daiwy nie leżą. Zaproponowałbym Ci Daiflexa Classic 10-40 270cm.
WR
05.01.2015 16:03 · Odpowiedź #61939


Preferowana długość, CW, akcja no i do jakich piniendzy ;).

Obecnie mam dragona gs boxefa ale strasznie leci na pysk kupilem uzywke w ciemno i nie jestem zadowolony.


Skoro "leci na pysk" to masz źle dobraną wielkość kołowrotka (najprawdopodobniej za duży). Przetestowane z na tym samym GS. Serię Diaflex zdecydowanie polecam. Sam posiadam 2 wędki z tej serii. Można trafić wędkę z 10-letnią gwarancją na blanki.
Nie zgadzam się z Kolegą @Marcinem. Uważam, że GS-y są pozytywnie wyróżniającą się serią wędek. Są jednak ludzie, którym nie pasują (uchwyt, kolorystyka itp.), ale to z każdym sprzętem tak jest.
Zdecydowanie zgadzam się z Kolegą @Pioo - jedna wędka - jedna metoda. Nie próbuj kupić wędki do wszystkiego - to nigdy nie wychodzi.

bysior
05.01.2015 04:53 · Odpowiedź #61932
Na początek poczytaj sobie trochę forum ;) Np. wątek: http://shrap-drakers.pl/forum/thread-3280.html

Zapraszam również do przejrzenia www.Team-Rapa.pl ;)
PO
05.01.2015 11:48 · Odpowiedź #61935
Generalnie do opadu i woblerów stosuje dwie różne wędki. Do tej pory do opadu stosowałem Diaflexa Classic 10-50 300cm ale w tym roku przesiądę się na Biomastera 15-60 bodaj 277cm długości. Do wobków stosuję team dragona 10-28 295cm i ciężko mi dobrać coś innego co mi przypasuje, indywidualna kwestia. Generalnie wędka powinna mieć ok 300cm do łowienia z brzegu i mieć cw ok 10-40, musi być dość szybka ale pod obciążeniem aby wchodziła w parabole. Oczywiście to są moje kryteria bo jak wiadomo nie wędka a wędkarz łowi. Co po niektórzy z powodzeniem łowią wędkami na blankach muchowych.
MP
05.01.2015 16:12 · Odpowiedź #61941
Co powiecie na temat mikado inazumy 240/30.
Ponoc akcja podobna do dragona gs lecz nie ma problemu z wyważeniem patyka.
P3
05.01.2015 16:56 · Odpowiedź #61943
Witam. Podłączę się do wątku. Bylem posiadaczem boxera i to czlkiem fajny kijek. To ze leci na mordę to taka ich uroda. Kolega Marcin lowi na executora 240 wiec problem wywazenia mu znikl gdyz 30 cm krótszy kijek to mniejszy problem z wywazeniem. Ja swojego sprzedalem ale poszedl do Soliny. Obecnie mam w uzyciu kilka innych z czego gs zamienilem na inazume. Kij fajny typowa pala na sandacze. Cw niby 30 gr. ale nie straszne mu obciazenia do 50 gr. Jest tylko problem z mocowaniem slammera. Ciezko sie miesci w uchwyt -trzeba ostro docisnąc i jest obawa ze gwint pusci. Inazume polecam. Bysior cos wiecej powie o inazumie bo chyba ja testowal.
MN
05.01.2015 17:11 · Odpowiedź #61944

Witam. Podłączę się do wątku. Bylem posiadaczem boxera i to czlkiem fajny kijek. To ze leci na mordę to taka ich uroda. Kolega Marcin lowi na executora 240 wiec problem wywazenia mu znikl gdyz 30 cm krótszy kijek to mniejszy problem z wywazeniem.


Mam Phantoma, Horneta, Executora i odsprzedałem (🤪) Reno Killera - każdy leci na pysk bez znaczenia co mu dokręcisz. Nawet do Phantoma dokręcając Okumę Trio 40 (a mam i 20 i 30) i tak leci na pysk. Te kije tak mają i nic nie poradzisz. Faktycznie dłuższy kij ten efekt psyka potęguje ale żeby to była aż taka wada 🤔.
Ja nie łowię inaczej jak z opadu, czyli szczytówka zawsze w górze więc opór w dół jest taki że nie zwracam na niego uwagi. W każdym bądź razie do wszystkiego idzie przywyknąć.
P3
05.01.2015 17:36 · Odpowiedź #61946

Ja nie łowię inaczej jak z opadu, czyli szczytówka zawsze w górze więc opór w dół jest taki że nie zwracam na niego uwagi. W każdym bądź razie do wszystkiego idzie przywyknąć.

[/quote]

Przywyknac mozna ale mowie terazo sobie po 6 h jigowania boxerem zakladalem na nadgarstek opaske po 6h jigowan7a inazumą nadgarstek tak nie boli.
Inazuma to nie gs wykonanie inne gs sa piekne ale dojigowania sie nadaje.
Psmusisz mi kiedys dac pomachac tym twoim executorem na zambskach moze sie zaraze i kupie znowu gsa.
UY
05.01.2015 18:35 · Odpowiedź #61948
Każdy GS leci na pysk,i wielkośc i waga kołowrotka nie ma znaczenia. :bezradny:

Inazuma- fajny kij,niedoszacowany górny cw, spokojnie pociągnie 45gr.Na sandacza ok.

Poszukaj coś z Daiwy i Cormorana. Maja fajne wędki.

pzdr

MP
05.01.2015 18:59 · Odpowiedź #61949

Każdy GS leci na pysk,i wielkośc i waga kołowrotka nie ma znaczenia. :bezradny:

Inazuma- fajny kij,niedoszacowany górny cw, spokojnie pociągnie 45gr.Na sandacza ok.

Poszukaj coś z Daiwy i Cormorana. Maja fajne wędki.

pzdr



Inazuma ponoc fajne ale jak tet kijek zachowyje sie z lzejszymiprzytentami, czy czuc opad i djkuej gramatury.
Co pwiecie o daiwa lexa jigger 270 8-35gr.
PO
@pioo (edytowany 11 lat temu)
05.01.2015 21:33 · Odpowiedź #61955
Ja bym sobie nie zawracał głowy tym czy czuć opad. Lekka główka eliminuje takie doznania bardzo skutecznie nie mówiąc o łowieniu na wietrze. Jeżeli będziesz się na tym skupiał to sporo ryb Cię ominie nim uda Ci się coś zaciąć.

@Zander ja na diaflexa 10-50 łowiąc z brzegu wyjąłem suma 170+ podhaczonego za ogon. W tych kijkach drzemie moc :D. Jeszcze dodam, że tym kijem łowię przynętami od 7gr do nawet górnej granicy cw.
ZR
05.01.2015 20:00 · Odpowiedź #61951
A gunki saburau, 210/7-28g.... dla mnie rewelacja. Uzywam tez starego diaflexa 35g z wklejka (sandaly, sumy wyjezdzaly tym kijem) poza tym tym kijem lowie na gumki 8g i 30g
bysior
05.01.2015 20:18 · Odpowiedź #61954
Inazumy ja nie testowałem :P Czermin chyba ją miał w tym roku. Z moich ostatnich patyków najbardziej podobał mi się i przypadł do gustu: http://www.team-rapa.pl/recenzja/fenwick-elitetech-walleye-jigging-ews63m-xf/
LY
05.01.2015 21:34 · Odpowiedź #61956
Posiadam dwie Inazumy jedną do 22g i drugą do 30g. Ta do 30g jest po przeróbce - zmiana korka i inaczej rozłożone przelotki na szczytowej części. Obie wędki przyjemne, ale cw grubo zaniżony. Inazumą do 22g, rzucałem główką 25g + gumiak i dała radę. Tą drugą rzucałem 35g + gumiak i to też nie koniec jej możliwości. Pomijając tą 'przypadłość" to wędki naprawdę ok, dobrze wykonane i czułe, zwłaszcza Inazuma do 22g w piance z "gołym" uchwytem mi przypasowała. Model do 30g chyba sprzedam, bo jednak przy sandaczowaniu wolę wklejki (tzn. TD :bezradny:) więc jakby był zainteresowany to zapraszam na priv.
PR
@Peter (edytowany 11 lat temu)
05.01.2015 21:52 · Odpowiedź #61958
Na rzeczny opad (duze gumy) mam:
GS Monstera (230 cm do 35g) i leci wszystko: 6" nawet na 35g. Ale znowu ładuje sie dopiero przy ok 18-20g plus guma 4". Mniejszego nie "wystrzeli" ładnie. Na dupce dołożyłem gumowa gulalke - wygodnie zlapac przy rzucie i jest sie jak zaprzeć w razie co.

Do tego Slammer 360 i nic nie leci na pysk.

Ten zestaw polecam każdemu. Jest nawet tak zgrany (przypadkowo) ze jak spadają spirale z kolowrotka przy rzucie to przez pierwsza przelotke tak sie wpasowują ze nic sie nie tłumi. Podobnie przy nawoju - rotor zakreśla pełne koło po całym obrysie pierwszej przelotki.

Kij wytrzymuje sprzęgło na maxa z tego kolowrotka - bodajże jest to 5 kg (nawet przy "pikowaniu" pionowo pod lodz gdzie kąt jest dosyć niekorzystny dla wedki).
P3
05.01.2015 22:17 · Odpowiedź #61959
Mial ktos z szanownych kolegów cos takiego w łapkach Mikado Nihonto TT Zander 260/22 (eva)
co o tym sądzicie.
PR
05.01.2015 22:27 · Odpowiedź #61960
Ja miałem plecionke nihonto która trzymała 1/3 tego co na opakowaniu podano
WR
06.01.2015 19:05 · Odpowiedź #61978
Ogólnie mikado straciło teraz jakość i wpływy na rynku. To nie jest już to co kiedyś - inne firmy wystrzeliły zdecydowanie do przodu a Mikado zostało na przełomie lat 90 i 00.
Co do Cormmorana (i całej grupy czyli niestety również Daiwy) to istnieje jeden, ale ogromny problem. W polsce nie ma zorganizowanego głównego przedstawicielstwa serwisu itp. Do Naszego kraju przyjeżdżają maks dwa transporty artykułów na rok (chyba że sprzedawca sam pofatygował się zagranicę i się zaopatrzył). Każdy skuteczny "serwis" tych produktów zależy od dobrej woli sprzedawcy, którzy najczęściej wymieniają na nowy sprzęt w ramach dobrych relacji z klientami. Czasami bywa też tak, że dają sprzęt do zaprzyjaźnionych rzemieślników, z którymi mają wspólny interes.
Jeśli nie chcą się bawić to wysyłają uszkodzoną rzecz do pojedynczych ludzi rozprowadzających ten sprzęt po Polsce. I na tym etapie utyka. Ewentualnie później wyślą uszkodzony sprzęt do Niemiec, a podróż i czekanie na (w większości przypadków) negatywną odpowiedz trwa bardzo długo.
Niestety przekonałem się na własnej skórze działanie tego systemu (serwis skrzynki Cormmorana - ewidentna wada fabryczna, oraz multiplikatora Daiwy - szybciej części przypłynęły z USA niż ktokolwiek zająć się tą sprawą w Europie). Pomimo, że trafiają się fajne sprzęty z grupy Cormmoran to zastanowię się kilkukrotnie zanim je kupię. W szczególności coś droższego.
Więc zanim kupicie sobie drogi kołowrotek lub wędkę to zapytajcie się w sklepie jakie są warunki gwarancji i czy z tą firmą dobrze układa się współpraca pozakupowa.
PO
06.01.2015 20:51 · Odpowiedź #61982

Ogólnie mikado straciło teraz jakość i wpływy na rynku. To nie jest już to co kiedyś - inne firmy wystrzeliły zdecydowanie do przodu a Mikado zostało na przełomie lat 90 i 00.


Podzielam.
MZ
08.01.2015 11:37 · Odpowiedź #62022
[quote='walkor' pid='83209' dateline='1420571108']
Ogólnie mikado straciło teraz jakość i wpływy na rynku. To nie jest już to co kiedyś - inne firmy wystrzeliły zdecydowanie do przodu a Mikado zostało na przełomie lat 90 i 00.

Hehe potwierdzam w 100%👍

...jak zaczynałem szukać swojej pierwszej poważnej wędki "z korkową rękojeścią" - bo to był dla mnie kiedyś wyznacznik "dobrego" kija to mikado trzymało fason....nie było aż takich możliwości jak teraz i takiego wyboru, oczywiście były kije i kołowrotki z wysokiej półki, ale Mikado było solidnym wyborem w dobrej cenie...Lexus, Saphirre, stary Feeling...

...teraz niestety już dużo - dużo gorzej....

pozdrawiam,
malcz
P3
07.01.2015 12:36 · Odpowiedź #61997
a Konger WC zander - co powiecie
ZR
07.01.2015 13:17 · Odpowiedź #61999
z tymi sandaczowymi kijami to tak naprawdę jest tak, że jak jakiś komuś się spodoba (dobrze bedzie w ręce leżał) i będzie posyłał przynęty pod pysk BIORĄCYCH sandaczy to ... nawet kluska będzie dobra:-)

np na bugu nigdy nie złowiłem sandacza pstrykającego ;-) lądowałem tylko te (99,9% brań) które poprostu WALIŁY w gumę jak czołg lub ją zasysały na dwa razy;-)

P3
07.01.2015 16:45 · Odpowiedź #62004

z tymi sandaczowymi kijami to tak naprawdę jest tak, że jak jakiś komuś się spodoba (dobrze bedzie w ręce leżał) i będzie posyłał przynęty pod pysk BIORĄCYCH sandaczy to ... nawet kluska będzie dobra:-)

np na bugu nigdy nie złowiłem sandacza pstrykającego ;-) lądowałem tylko te (99,9% brań) które poprostu WALIŁY w gumę jak czołg lub ją zasysały na dwa razy;-)



No wlasnie. Je lowie sandacze drugi rok tak na 100%. Nie mialem jeszcze tzw pstryka. Jak jest pstryk to taki ze wedke wyrywa z lapy. Wedke mam sztywna bo czekam na te pstryki. Czasami jak z kims gadam zdatza sie nie zaciąć. Sztuką jest je namierzyc. Jak je namierzam to wiecej jak pewne ze zawsze cos wpada. Dla mnie sandacz to ryba stadna
bysior
08.01.2015 06:24 · Odpowiedź #62016
Zander, Pietrek... aż dziwne :P Mi znowu raczej rzadko się zdarza walnięcie jak czołg (chyba że na wobka, ale to inna bajka), zazwyczaj właśnie są to pstryki, czasami może mocniejsze... największe sandacze zacięte to były baaardzo delikatne pstryczki, a im mniejszy sandacz tym mocniej pstrykał :)

Ale wracając do tematu wędki, to tak czytam i czytam... i najwięcej racji to ma Zander :) Kij przede wszystkim ma dobrze nam leżeć w ręku, ma pozwalać na pracę przynętą tak jak chcemy bez zbytniego wysiłku. Ja przerobiłem naprawdę sporo wędek łowiąc sandacze i łapałem je na sztywne pały i boleniowe kluchy (mówię tylko o gumach - na wobki to każdy kij dobry, aby nie za twardy). Nie sama wędka łowi trzeba pamiętać. Dobrej jakości plecionka i ostre najlepiej wąskie haki też mają sporo do powiedzenia.

Na ten rok nie wybrałem jeszcze kija (mam taką manię że lubię zmieniać wędki jak rękawiczki :P)... jak coś mi wpadnie w oko to napiszę, ale to pewnie bliżej czerwca dopiero :)
PO
@pioo (edytowany 11 lat temu)
08.01.2015 07:57 · Odpowiedź #62020

Zander, Pietrek... aż dziwne :P Mi znowu raczej rzadko się zdarza walnięcie jak czołg (chyba że na wobka, ale to inna bajka), zazwyczaj właśnie są to pstryki, czasami może mocniejsze... największe sandacze zacięte to były baaardzo delikatne pstryczki, a im mniejszy sandacz tym mocniej pstrykał :)


Mam podobne odczucia. Im mniejszy sandacz tym mocniej pstryka w gumę.
P3
08.01.2015 17:36 · Odpowiedź #62033


Ogólnie mikado straciło teraz jakość i wpływy na rynku. To nie jest już to co kiedyś - inne firmy wystrzeliły zdecydowanie do przodu a Mikado zostało na przełomie lat 90 i 00.


Podzielam.



Zander, Pietrek... aż dziwne :P Mi znowu raczej rzadko się zdarza walnięcie jak czołg (chyba że na wobka, ale to inna bajka), zazwyczaj właśnie są to pstryki, czasami może mocniejsze... największe sandacze zacięte to były baaardzo delikatne pstryczki, a im mniejszy sandacz tym mocniej pstrykał :)

Ale wracając do tematu wędki, to tak czytam i czytam... i najwięcej racji to ma Zander :) Kij przede wszystkim ma dobrze nam leżeć w ręku, ma pozwalać na pracę przynętą tak jak chcemy bez zbytniego wysiłku. Ja przerobiłem naprawdę sporo wędek łowiąc sandacze i łapałem je na sztywne pały i boleniowe kluchy (mówię tylko o gumach - na wobki to każdy kij dobry, aby nie za twardy). Nie sama wędka łowi trzeba pamiętać. Dobrej jakości plecionka i ostre najlepiej wąskie haki też mają sporo do powiedzenia.

Na ten rok nie wybrałem jeszcze kija (mam taką manię że lubię zmieniać wędki jak rękawiczki :P)... jak coś mi wpadnie w oko to napiszę, ale to pewnie bliżej czerwca dopiero :)


Ja podobnie jak Bysior czesto zmieniam kijki lecz ja oscyluje w kwocie do 500 zeta. Moja zdolnosc finansowa na tyle pozwala. Uzywalem juz róznosci. Począwszy od team dragonów, gs, przez daiwe exceler lexe infinity do mikado shimano i nie trafilem na kij którym bym byl zadowolony. W zeszlym roku zaszalalem i zrobilem se kij z pracowni ale na odleglosc nie majac go w reku w czsie produkcji -porazka. Obecnie uzywam mikado inazumy na ciezko i jakos tam sie sprawdza ale nie wybacza bledów i ciezko zamontowac slammera a to nr 1 w mojej stajni. Do wobków idzie lexa jigger 270 lecz troche przy miekka. Szukam czegos na ten sezon i tez nie wiem co do rąk wziąć. W pultusku wyboru nie ma zostaje wyszkow zegrze lub wawa. Ale gunki jeszcze nie widzialem.
Jaki model pod sandalka.
WR
08.01.2015 12:49 · Odpowiedź #62023
Jeśli macie dojście to proponuję popatrzeć na wędki Gunki. Miałem okazję być na ich prezentacji. Bardzo ciekawie się przedstawiają. Chociaż wykończenie kolorystyczne jest... odważne.
ZR
08.01.2015 12:52 · Odpowiedź #62024
Panów od delikatnych pstryknięć zapraszam nad Bug:-) od tych bużańskich "pstryknięć" stopka mojego redarca jest obita przez obrączkę z palca:-) .... akurat miedzy 3-4 palcem trzymam stopkę:-) ... ten sandał ze zdjęcia profilowego prawie wybił mi palca;-)
bysior
08.01.2015 14:54 · Odpowiedź #62027

Panów od delikatnych pstryknięć zapraszam nad Bug:-) od tych bużańskich "pstryknięć" stopka mojego redarca jest obita przez obrączkę z palca:-) .... akurat miedzy 3-4 palcem trzymam stopkę:-) ... ten sandał ze zdjęcia profilowego prawie wybił mi palca;-)


To taki jak ze zdjęciu mniej więcej miał na oko 80-90 cm? To takie u mnie to takie zazwyczaj "pstryk" i jak nie zatniesz w tempo to tylko czujesz jak z mordy mu koniec gumy wyrywasz albo w ogóle tniesz w powietrze, albo w ogóle brania nie widzisz (zwłaszcza jak we dwóch na łódce i śmiechy hichy odchodzą przy łowieniu ;)) W tym roku, znaczy w tamtym, raz miałem sandaczowe branie takie, że aż mi dolnik wyleciał spod łokcia - sandaczyk 60 cm...
MZ
08.01.2015 14:05 · Odpowiedź #62025
Mój Brat ma kij Gunki do jerkowania....jest zachwycony....a kolorystyka jest odważna to fakt:)
GU
08.01.2015 14:33 · Odpowiedź #62026
A ja tam używam beastmastera DX 10-30 i na sandacze i na wszystko inne i sobie chwalę. Kij nie do złamania.

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.

← Poprzednia
Strona 1 z 2