Wersminia - październik

Wersminia - październik

Forum Wędkarskie · Wędkarstwo – ogólnie

Wersminia - październik

Wędkarstwo – ogólnie

FE
@f00rce Archiwum
24.09.2014 15:56
Witam. Planujemy z kolegą jechać na któryś weekend w październiku na Wersminie. Wyjazd jest planowany w czwartek po południu aby być na wieczór, przygotować sprzęt i przez piątek/sobotę/niedzielę trochę połowić tak, aby też w niedzielę wrócić. Wyjeżdżamy z Pułtuska, mamy 3 miejsca wolne tak więc jeśli jest ktoś z okolicy zainteresowany to zapraszamy, jeśli będzie ktoś do zabrania po drodze to raczej też problemu nie będzie. Co do terminu to jeśli będą zainteresowane osoby coś wspólnie ustalimy, bo nie każdemu może pasować. Jeśli 5 osób będzie jechało to koszt wyprawy w granicach 250-300zł max od osoby (domek, licencje, łodzie i przejazd) + picie,jedzenie bo żyć też trzeba :ostr:

13484 wyświetleń 17 odpowiedzi

Odpowiedzi

17 odpowiedzi · 13,484 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
FE
24.09.2014 21:39 · Odpowiedź #59747
Mam komplet, jedziemy prawdopodobnie od 16 października więc można będzie nas tam spotkać ;)
WR
25.09.2014 07:22 · Odpowiedź #59751

Mam komplet, jedziemy prawdopodobnie od 16 października więc można będzie nas tam spotkać ;)


Poproszę o relację z wyprawy. Kupel był 2 tygodnie temu to nie za bardzo miał się czym chwalić (mało, krótkich zębatych). Jedak dwóch innych gości znalazło sposób i w ciągu weekendu pokazali jak się łapie. Zaczęli na 75 cm a skończyli na ponad 1 m.
Kupel głównie blaty obławiał. Proponuję pobawić się tam na spadkach.
bysior
25.09.2014 09:35 · Odpowiedź #59757


Mam komplet, jedziemy prawdopodobnie od 16 października więc można będzie nas tam spotkać ;)


Poproszę o relację z wyprawy. (...)


Ja również poproszę o relację :)
FE
19.10.2014 19:50 · Odpowiedź #60099
Relacja będzie taka że z krzeseł pospadacie 😂

A więc, dzień-dwa przed naszym przyjazdem trochę się działo, jakiś sumek, dwa ładne szczupaczki 108 i 95cm, we czwartek trochę jeszcze skorzystaliśmy z dnia i wypłynęliśmy na trolling, ale bez okazów, kolega jeden szczupak bez wymiaru. Drugi dzień od południa na łowisku, do samego wieczora nic. Rano chłopaki na mepps'a złapali szczupaczka trochę ponad 60cm i nic przez cały dzień, aż do momentu brania naszego kolegi. Pochwalić się jest czym bo okoń 44cm/2kg w super kondycji, spasiony, hol dosyć efektywny, było co robić. Branie z połowy wody, czerwona główka/zielony paproch z brokatem i poza tym dalej nic. Kolejny dzień od godziny 7 już na wodzie. Brań zero od rana do wieczora na 10 łódek, nikt nic nie łapał, ani szczupaka ani okonia. Ryby na echo widać było od cholery no ale się nie udało. Trafiliśmy akurat na nurków, mieli szkolenie na wersminii i trochę pogadaliśmy to mówili, że w dzień ryba z dna wychodziła w trzciny, cały dzień tam przebywała i potem z powrotem na głęboką wodę. Jest co łapać bo nurek widział w krzakach szczupaki ponad 1m, kilka razy nawet na prawdę duże okonie. Wyjazd pod względem brań nie mówiąc już o rybach to tragedia, każdy jechał z nastawieniem, że cokolwiek będzie się działo, jakieś brania, mniejsze/większe ryby no ale katastrofa, a pod względem obiektu to na prawdę fajne łowisko tylko akurat my trafiliśmy nie ten moment ;) Na zakończenie kilka zdjęć.

Nasz 'hotelowy' pupil, Melanż ;)

Tutaj już 44cm okoń

w1.jpg
w2.jpg
w3.jpg
w4.jpg
w5.jpg
bysior
20.10.2014 01:03 · Odpowiedź #60105
Ja spadłem z krzesła jak zobaczyłem że trzeba poprawiać fotki wstawiane przez inny serwis które rozwalają forum :P

Piękny okoń :) Na pewno przysporzył wielkich emocji :) Szkoda tylko że trzeba jeździć na bur... Wersminie żeby połapać. Na pewno włożyliście sporo wysiłku w to żeby złapać tak pięknego okonia, ja właśnie wróciłem ze spotkania z PSR, SSR i innymi wędkarzami również i nóż mi się w kieszeni otwiera straaaasznie... akurat na Was trafiło :)

UY
20.10.2014 08:43 · Odpowiedź #60110
Na Wersmini pod koniec sezonu zawsze jest słabo,wiekszośc ryb dostała juz w pysk i są strasznie ostrożne. Zawsze miałem lepsze wyniki na początku maja.
WR
20.10.2014 09:45 · Odpowiedź #60113
Od Jurka (gospodarz) też słyszałem, że na jesieni brania nie są tak obfite jak we wcześniejszych porach roku.
FE
22.10.2014 15:28 · Odpowiedź #60150

Od Jurka (gospodarz) też słyszałem, że na jesieni brania nie są tak obfite jak we wcześniejszych porach roku.


Ogólnie to nie jechaliśmy z chłopakami w przekonaniu, że od razu będziemy łapać nie wiadomo jak wielkie okazy, myśleliśmy że będzie się cokolwiek działo, mniejsze/wieksze ryby, jakies konkretne brania itd. Ryby tam jest od groma bo i na echo widać, a jak się tylko wieczór zbliżał to żerowanie okonia bylo widać od razu, woda malo sie nie zagotowała. Trafiliśmy nieodpowiedni moment i tyle. Następny wyjazd planujemy na zimę trochę z lodu, a jeśli zima nie wypali to na wiosnę ew. lato.
GO
21.10.2014 13:30 · Odpowiedź #60137
ja byłem z kolego na początku czerwca i taka sama sytułacja jak u kolegi jedna wielka
porażka dwa nie wymiarki na dwa dni pływania :bezradny:
SB
22.10.2014 07:49 · Odpowiedź #60146

Fajny, gruby okoń :)
Może i jest coś w określeniu tego typu łowiska mianem domu publicznego ale gdzieś COŚ w końcu trzeba łowić :) Nie każdy może utopić mały majątek w sprzęt pływający i nie każdy może poświęcić czas na 50 lub jeszcze więcej wypraw w roku po to żeby mieć sensowne wyniki. Niestety takie łowiska mają coraz większy sens. Przyszłość wędkarstwa to więcej takich Wersminii, bo niestety zmiany nad ogólnodostępnymi wodami są zbyt powolne lub prawie niezauważalne.
WR
22.10.2014 08:43 · Odpowiedź #60147
Tu nie chodzi o zmiany w Łowiskach tylko w mentalności i sposobie myślenia ludzi. Dopóki będą delikwenci którzy mówią: "wyjście na ryby musi mi się zwrócić" to sytuacja będzie coraz gorsza.
Dla przykładu coś o Bełdanach. Kolega ma tam działkę i często jeździ. Od około 1,5 roku rybaków zmienili na strażników. Nie ma odłowów i już można odczuć różnicę. Jeśli będzie prowadzona bezmyślna gospodarka w naszych akwenach to nie ma co liczyć, że nawet najliczniejsze zarybienia coś zmienią.
SA
22.10.2014 17:37 · Odpowiedź #60154
No to na początku X u Mańka było zdecydowanie lepiej. Metrówek nie było ale chyba ktoś coś ponad 70 cm wyholował a przy mnie koledze jakiś szczupak wyprostował agrafkę, ale jak sam mówił nie najlepszej jakości była chociaż wcześniej wyholował coś ok. 70cm. W sumie myśle że pewnie ze 20 szczupakow wyjęto + jakieś okonie, klenie (chyba). Generalnie mało wody w Bugu i w starorzeczach ale pięknie jest u Mańka 👏
SB
30.10.2014 13:58 · Odpowiedź #60281
Do @walkor: piszesz o "mentalności i sposobie myślenia ludzi" a ja napisałem dokładniej o tym co nas interesuje tj. o rybnych Łowiskach :) Oczywiście zgadzam się, że wynika to z wspomnianej przez Ciebie mentalności i dalej z: pzw, operatów, rybaków itd. O tym pisaliśmy setki razy.
Tylko, że mi chodzi o to, że jestem przekonany, że nasze pokolenie nie doczeka się naturalnych dzikich, zasobnych w ryby łowisk. Zmiany są zbyt powolne. Łatwiej byłoby wesprzeć opłatą za łowienie właśnie takie łowiska jak wspomniane wcześniej cechujące się naturalnym charakterem. Niestety jest ich za mało.
bysior
30.10.2014 17:19 · Odpowiedź #60283

Do @walkor: piszesz o "mentalności i sposobie myślenia ludzi" a ja napisałem dokładniej o tym co nas interesuje tj. o rybnych Łowiskach :) Oczywiście zgadzam się, że wynika to z wspomnianej przez Ciebie mentalności i dalej z: pzw, operatów, rybaków itd. O tym pisaliśmy setki razy.
Tylko, że mi chodzi o to, że jestem przekonany, że nasze pokolenie nie doczeka się naturalnych dzikich, zasobnych w ryby łowisk. Zmiany są zbyt powolne. Łatwiej byłoby wesprzeć opłatą za łowienie właśnie takie łowiska jak wspomniane wcześniej cechujące się naturalnym charakterem. Niestety jest ich za mało.


Piszesz że nasze pokolenie nie doczeka się naturalnych dzikich łowisk, bogatych w ryby. I masz racje. Nie doczeka się. I dokładnie tak jak mówisz dalej zmiany są za małe a mentalności niektórych nie zmienisz, a wiem że nawet tych młodszych ciężko zmienić....

Ale uważam że nie warto wesprzeć łowisk jak mówisz "naturalnych", które ktoś dzierżawi/kupił. Ja wolę być po stronie łowisk i ludzi którzy walczą o naturalne wody PZW a właściwie RZGW ale jak zwał tak zwał. O nasze naturalne środowisko wędkarskie. Jestem ciekawy ilu z Waz chodzi na zebrania PZW?
W0
01.11.2014 11:07 · Odpowiedź #60301
Trafna uwaga Bysior :)
No tak się składa, że jakoś na zebrania nie chodzę bo nie mam z kim :)
Kilka razy w życiu zmieniałem miejsce pobytu stałego i ... A PZW to taka trochę organizacja koleżeńska.
Natomiast zgłosiłem się na wolontariat na MŚ na Kanale Żerańskim, jestem też wolontariuszem WWF. No i oczywiście staram się udzielać w sieci - na ile czas pozwala czyli głównie jak dzisiaj - od święta :)
Na forum PZW starałem się poruszać kwestie eko - odzew raczej niewielki. Przynajmniej w porównaniu z wątkami o opłatach, kłusownikach, prezesach, zarzutach, wyrzutach itp. itd.

Żeby nie być gołosłownym - jestem zalogowany jako fragaria.

http://www.pzw.org.pl/forum/index.php?topic=2501.msg18291#msg18291

Najlepsze forum wędkarskie jest tutaj. Bo bez wyrzutów i agresji. Forum PZW to właściwie :klotnia: albo :wnerw: , że normalnie :zmeczony:
WR
01.11.2014 14:29 · Odpowiedź #60305
Jeśli chodzi o spotkania PZW to uczęszczam regularnie. Jakby co to zapraszam. Wszelkie info o Naszym Kole możecie znaleźć na tej stronie

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.