Wieści z Kanału Żerańskiego

Wieści z Kanału Żerańskiego

Forum Wędkarskie · Sezon wędkarski 2011, 2010 i 2009

Wieści z Kanału Żerańskiego

Sezon wędkarski 2011, 2010 i 2009

Odpowiedzi

78 odpowiedzi · 78,144 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
GD
05.08.2011 19:27 · Odpowiedź #19309
Krzyko kanał niestety do prostych łowisk nie należy.

1. Coś o miejscówkach.

Okolice ciepłego przy modlińskiej są nie najgorsze jeśli mówimy o samym ciepłym i terenach trudno dostępnych węwnątrz tego portu, co idzie do śluzy. Ciężko się tam dostać i można dostać niestety mandat jeśli chce się łowić od strony śluzy. Na zrzucie wody przy modlińskiej z batem jest gorzej. Co do pickerka można tam łowić, od czasu do czasu coś tam łapią. Oczywiście złote czasy, ciepły ma już za sobą.
Od wiaduktu remontowanego obecnie do najbliższego zakrętu tj do 14 czy 15 stanowiska nie polecam zasiadki gdyż jest płytko. Dalej już jest bardziej sensownie. Moim zdaniem jeśli już mówimy o kanale od strony Konwaliowej najlepiej ustawiać się na wprost od ulicy Kowalczyka aż po zakręt do mostu kolejowego.
Warto wspomnieć o basenach... pierwszym i drugim, gdzie najlepiej łowić to już zostawiam do własnej oceny. Ja lubię pierwszy, drugi jest już głębszy a brzegi bardziej zasobne w piach co moim zdaniem przy łowieniu na bata nie jest za korzystne.
Jeśli chodzi o dalszy bieg okolice od strony CocaColi są nie najgorsze, Dalej Młyny z kilometr przed mostkiem na kanale łączącym Białołęcką z Płochocińską. Dalej Kobiałka, odcinek przed żółtą rurą około kilometr ( choć złote czasy też już tam mineły ). Z dalszych łowisk lubię Aleksandrów bo moim zdaniem jest to najładniejszy krajobrazowo odcinek i miejsca w okolicach ujścia Bienaminówki w Nieporęcie.

2. Coś o zanęcie.

Przede wszystkim testy, nie ma tutaj sprawdzonej receptury mogę jedynie wskazać że na porę letnią nie ma co się zastanawiać z jakąś drobną zanetą. Sam teraz stosuję grubszą. Te o drobnej fakturze zostawiam na wiosnę i późną jesień. Z zapachów: wiosną wanilia, w lecie karmel, miód, śmietanka. Jesienią wracam do wanilii. Obowiązkowo do zanęty kastery, pinki, co popadnie. Korzystam również z dodatków i przeważnie są to konopie, coco, arachid.
Na moim haczyku są zazwyczaj dwie pinki ale potrafię łowić na 5 czy 8 i też są efekty. Wiosną i późną jesienią króluje ochotka a w zanęcie jokers.
Dodam jeszcze że jeśli jest bardzo zimno korzystam tylko z jokersa i gliny lub czarnej ziemi wymieszanej z ciemną zanęta w proporcji 3 części gliny/ziemi i 1 części zanęty.

Myślę że co nie co rozjaśniłem temat jakby co służę privem.
Pozdrowienia
KO
05.08.2011 19:42 · Odpowiedź #19311
No mówiłem. Spec to spec:)
GD
05.08.2011 20:36 · Odpowiedź #19315
oj tam oj tam :) od razu że ze Stołecznego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej ... ;)
KO
05.08.2011 20:38 · Odpowiedź #19316
eheheheheeee :) I wszystko jasne :P

Jutro atakujemy Krzychu. Będą siaty pełne ryb! :) :P
KO
06.08.2011 07:38 · Odpowiedź #19317
Dzięki serdeczne za podpowiedzi dla Gasparda i Night walkera.Jeżeli pogoda pozwoli powygłupiam się dzisiaj po południu na kanale z 7m :boisie: kijaszkiem 😄.To 14 i 15 stanowisko daleko jest od mostu w remoncie?, bo na wprost pierwszej dużej zatoki jest naprawdę płytko.
KO
07.08.2011 14:31 · Odpowiedź #19351
Wczoraj z Gaspardem na kanale pierwszy raz trenowalem łowienie na bacik :) Krzychu mi pozyczył i może dlatego szlo mi nieźle tzn prawie mi sie nic nie plątało itp :)
Woda na Kanale zaskoczyła nas swoim uciągiem. Płyneła niczym w normalnej rzece :) Łowienie przypominało metodę na przeplywankę ;)
Ja dodatkowo pozniej rzuciłem na grunt z wątróbką i pinką tak dla sprawdzenia czy ta watróbka jest tak skuteczna:) Niemalże zaraz po rzucie megatarganie gruntowką zacinam chwila oporu i spad... :( Powtarzam uzbrojenie haka w robale i wątróbkę, zarzut i po chwili znowu cos targa wędą tym razem słabiej. zacinam i po chwili leszczyk ok 30cm ląduje w podbieraczku :)
Także cos tam polowiliśmy w tak trudnych warunkach uciągu wody :)

To nasz wspolny połów. Rybki oczywiście opuściły siatkę i plywają sobie po kanale dalej :)



KO
07.08.2011 18:36 · Odpowiedź #19361
Kanał to jednak ciężka woda.My wczoraj nałowiliśmy kilogramy leszcza o rozmiarze king size czyli jakieś 15 cm :boisie:.W momencie kiedy zaczęły się poważniejsze brania zaciąłem rybkę która powoli i majestatycznie przedefilowała z lewej strony stanowiska na prawą i z powrotem, następnie postanowiła popłynąć na drugi brzeg i się spięła.Zgodnie z wszelkimi prawami wypłoszyła wszystko powyżej 15 cm i tak już pozostało.
Gratuluję połowu który świadczy o znajomości łowiska i umiejętności operowania batem jak by to nie zabrzmiało 😜
KO
07.08.2011 18:48 · Odpowiedź #19362
Krzyko nie chcę podważać Twojej znajomości rybek ale te małe rybki to nie były przypadkiem krąpiki? Bo tych na kanale lowi sie ostatnio zatrzesienie własnie w takich rozmiarach :) Takich mielismy pelno ale od razu wracały do wody a nie do siatki do pozniejszego zdjęcia :)

No dzięki :) jakoś ten pierwszy raz z batem nie sprawił mi jakichś kłopotów :) Zresztą to nie mnie oceniać :)
Trzeba poczekać aż woda bedzie spokojniejsza.
KO
07.08.2011 19:34 · Odpowiedź #19366
[quote='kojoto' pid='28769' dateline='1312742934']
Krzyko nie chcę podważać Twojej znajomości rybek ale te małe rybki to nie były przypadkiem krąpiki? Bo tych na kanale lowi sie ostatnio zatrzesienie własnie w takich rozmiarach :) Takich mielismy pelno ale od razu wracały do wody a nie do siatki do pozniejszego zdjęcia :)

Większość rybek które złowiłem to drobny leszczyk :)
KO
07.08.2011 19:37 · Odpowiedź #19367
acha no to ta duza rybka to pewnie był lechor :) czesto wlasnie jak są male leszczyki to i są w pobliżu duże. Szkoda,ze spadł...
GD
07.08.2011 20:42 · Odpowiedź #19372
Na kanale są krąpie... hybrydy krąpia z leszczem... i leszcze. Jeśli jednak przechodzimy do rozmiaru kingsajz :), są dwie charakterystyczne różnice między krąpiem a leszczem. Krąp w dotyku jest bardziej chropowaty niż leszcz. Leszcz jest śliski i bardziej gładki. Wynika to z nadmiaru śluzu jakie leszcze posiadają. Kolor płetwy piersiowej u krąpia jest bardziej wybarwiony. Warto również zaznaczyć że grudki śluzu na zestawie świadczą o tym że leszcze grasują obok haczyka :)
07.08.2011 20:46 · Odpowiedź #19373
Podleszczaki to były napewno😄:dokuczacz:🎉
KO
08.08.2011 06:56 · Odpowiedź #19382

Podleszczaki to były napewno😄:dokuczacz:🎉

Podleszczakami to one dopiero będą 😄
Chłopaki nie przeginajcie ☝️ umiem odróżnić krąpia od leszcza,podleszczaka,hybrydy,sapy,rozpióra,etc.😜:dokuczacz:😄
KO
07.08.2011 20:50 · Odpowiedź #19374
Co by nie było ważne,ze było :) Oby jeszcze więcej łowiło się wiekszych :)
BN
08.08.2011 07:08 · Odpowiedź #19384
Oczywiście Paweł ma racje -podleszczaki to były.
NR
08.08.2011 07:20 · Odpowiedź #19385
A u mnie wczoraj przez 3 godziny nic nie raczyło zainteresować się żywcami. Postawiłem 2 kije za okoniem, na haczyku wisiały 5-6cm uklejki. Dookoła woda gotowała się od ataków drapieżników, a żywczyka nie zaatakowało nic :) Dziwne, bo próbowałem i spod powierzchni i z dna i w pół wody. A te drapieżniki, które ganiały atakowały właśnie uklejki.
NR
12.08.2011 08:57 · Odpowiedź #19510
4 rano zanęta poszła w wodę. Pare chwil później pierwszy z 5 dzisiejszych linów wyjeżdża z wody. Druga wędka robi za lekką żywcówke. Pięciogramowy spławiczek, pod nim 5 cm krąpik. Okonkom powinno smakować.
Spławiczek od żywcówki idzie w dno. Zacięcie - OoooOooooOoooo! Spooooory okoń! Radość psuje mi pokazanie się pod powierzchnią trzepiącego łebkiem wymiarowego szczupaka. Co ciekawe - nie przegryzł osiemnastki, tylko kulturalnie się wypiął.
Chwilę później repeta. Znów ten sam. Znów tak samo spada. Dziwne... Założyłem cienki przypon, kotwiczke, większego żywca - znowu bierze. Trzeci raz w ciągu 10 minut chce być ukłuty...uparta bestia. Tym razem też się spiął. I nie chciał więcej brać. Bardzo dobrze...polowałem w końcu na liny i okonie.

Bilans ogólny - 3 patelniane okonki, 5 linów od 20 do 35cm, jeden spinający się szczupaczek.
Nad odnogą niestety więcej ludzi, niżbym sobie życzył. Cóż...trudno się mówi...jak pogoda się popsuje, znów będzie tak jak lubię, a tymczasem czas nauczyć się tegorocznych wiślanych psów ;)

pozdrawiam,
Night Walker
NR
22.08.2011 07:41 · Odpowiedź #19803
Wczoraj wyjąłem 34cm linka, ze śladami po sieci. Orientuje się ktoś może, czy są jacyś rybacy mogący legalnie stawiać sieci na kanale?
MO
22.08.2011 13:36 · Odpowiedź #19847
To raczej kłusole stawiają sieci.Juz od dawien dawna.Patologia normalka.
NR
22.08.2011 16:58 · Odpowiedź #19853
Wiem, ściągnąłem 2 razy nielegalne siatki. Ale interesuje mnie, czy na kanale ktoś może stawiać sieci w majestacie prawa.
MO
22.08.2011 18:45 · Odpowiedź #19854
Chyba nie ale któż to wie.Ja za każdym razem ściągałem i sie nie pyałem nikogo czy można czy nie.Szkoda czasu.Paliłem i tyle.
RG
22.08.2011 21:07 · Odpowiedź #19864
taką mam dla WAS panowie dobrą radę:

JESLI ZAUWAŻYCIE NIEOZNAKOWANĄ SIEĆ PODCZAS WASZEJ WYPRAWY WĘDKARSKIEJ, TO ZANIM JĄ WYJMIECIE Z WODY TO ZADZWOŃCIE NAJPIERW DO POLICJI RZECZNEJ LUB PSR I DOPIERO JĄ WYJMUJCIE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
NIGDY NIE WYJMUJCIE NA WŁASNĄ RĘKĘ BEZ WCZEŚNIEJSZEGO POINFORMOWANIA ODPOWIEDNICH SŁUŻB ☝️☝️☝️☝️


TO DLA WASZEGO DOBRA - bo może tak się zdarzyć (NIE MUSI)
że kłusol sam to zobaczy, zadzwoni do odpowiednich organów i wtedy WY będziecie mieli po dupie !!!!!!!!!!!!!!!!

to taka moja rada :D

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.