[align=justify] [/align]
[align=justify]Lasy. Piękne, zwarte puszczańskie ostępy. Sosnowe bory i lasy mieszane. Aż pachnie grubym zwierzem, jesienią grzybami, a teraz? Teraz jagodziną puszcza stoi. Słodką, soczystą, nie amerykańską borówką a prawdziwą rodzimą jagodą !!! 😋 😋 [/align]
[align=justify] [/align]
[align=justify]Wśród tych borów mienią się błękitem. Mniejsze, większe, spokojne lub falujące. Wszystkie piękne, wszystkie tajemnicą rybiej łuski pachnące. Gotowe na odkrycie. Jeziora, jeziorka, rzeczki. [/align]
[align=justify] [/align]
[align=justify]To Mazury. Dwa razy do roku wołają mnie bym przybył. Bym zadumał się w magii tej krainy, bym odpoczął, bym pozwiedzał, pospacerował. Bym popływał, bym połowił. 🎣 [/align]
[align=justify] [/align]
[align=justify]Miasteczka, wsie, małe miejscowości. Lokalny sklep, knajpka. I te same podwórze, i gospodarze witający od progu z uśmiechem. Od 18 lat już bardziej rodzinnie niż jak turystów. I pejzaż. Wciąż ten sam, piękny, kojący, mazurski pejzaż. Chłonę go zawsze całą swoją przyrodniczo-wędkarską duszą. Zachłystuje się nim, tak samo jak zapachem jeziora, mozaiką kołyszących się trzcinowisk, grążeli, porannymi odgłosami bąka, szybującym wysoko, wysoko bielikiem. [/align]
[align=justify] [/align]
[align=justify]A wieczorem siedzę na pomoście. I rozmyślam – tak o wszystkim i o niczym. Obok stoi chłodne z pianką, które tu smakuje też jakby inaczej. 👍 👍 [/align]
[align=justify] [/align]
[align=justify]I łowię. Wciąż w tej samej zatoczce. Wciąż patroluję spinningiem te same górki, te same blaty. Lubimy się z tym Jeziorem, oj lubimy bardzo. Czasem się na mnie obrazi – jak to w życiu. A ryby? Wciąż mają się dobrze, choć jak zawsze wymagają, by troszkę się wykazać aby móc je złowić. Ale są – liny, szczupaki i piękne, złote karasie… :luzik: 👍 👍 :luzik: [/align]
[align=justify] [/align]
Co rzec mogę na koniec? Odpocząłem. Najzwyczajniej w świecie – odpocząłem….. 👍 👍
Z pozdrowieniem
Wozik77
http://biebrzanskieikampinoskie.blogspot.com/