Wieści z Zagożdżonki

Sezon wędkarski 2011, 2010 i 2009

@tymon Archiwum Zamknięty (edytowany 15 lat temu)
03.10.2010 14:16
Dzisiaj jak sobie obiecałem tak uczyniłem. Spływ wykonany choć bez rybek. Ale co tam. Jak miałem połowić, jak się tak podjarałem wiosłowaniem, że siadłem za sterem i oddać wioseł nie chciałem. Kumpel zachwycony. Nie spodziewał się, że we dwóch legalnie możemy stać i sobie na luzie spinningować. Normalnie bajka. Znajomy się chyba uparł, że zaczniemy pływać na silniku, bo widziałem błysk w oczach. A to się rzadko zdarza. A oto kilka fotek ze spływu :)
100_2295.JPG
100_2296.JPG
100_2297.JPG
100_2298.JPG
100_2299.JPG
100_2300.JPG
100_2302.JPG
100_2303.JPG
100_2305.JPG
4166 wyświetleń 6 odpowiedzi

Odpowiedzi

6 odpowiedzi · 4,166 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
03.10.2010 15:18 · Odpowiedź #10512
Kurcze Zagożdżnka to kawałek rzeczki, czy może stan jest podniesiony przez Wisłę? Co by nie mówić fajna woda i sprzęt pływający robi wrażenie;).Szkoda że rybki nie dopisały ale u mnie ostatnio Wisełka też kaprysi, albo powiem prawdę ja sobie coś nie radzę😄
03.10.2010 16:00 · Odpowiedź #10514
Ale fajny ponton! :) Normalnie klasa! Też bym chciał taki mieć!! :) A ten most nie pachnie - on śmierdzi kleniem na odleglość!! :) Wtorek mam nadzieję na relację przy kawie :)
03.10.2010 16:01 · Odpowiedź #10515
Tomek jestem pod wrażaniem!
Jesteś już prawdziwym Wilkiem Morskim hehheh...
Ochrzciłeś pływadło? Jak się zowie?
Następnym razem to już chyba będzie Wisła co?
Pozdro!
03.10.2010 17:09 · Odpowiedź #10520
No Tymonku. Już mi się ta rzeczka podoba !!!!! Kto wie czy tam nie zawitam bo działa na wyobraźnie 😎
A o pontonie też już dłuższy czas myslę. Kumpel ostatnio mi pokazywał swoje kolibri i powiem ze z myslą o spływie Wkrą od Bolęciena w dół jak najbardziej takie pływadło sie nadaje !!! No i właśnie to zaskoczenie - półsztywna podłoga też daje komfort spiningowania na stojąco ( nieco gorzej na jeziorowej fali..)
Tak czy siak - gratulacje pierwszego spływu Tymon !!!! 👏
03.10.2010 17:10 · Odpowiedź #10521
Po kolei.
Krzysiu, normalny stan jest sporo niższy, ale w głównym nurciku jest sporo ponad metr, a może i więcej. Dziś było w niektórych miejscach i do dwóch metrów. Uciąg leniwy zawsze. Szerokość tej rzeczki w granicach dziesięciu-dwunastu metrów. Rybki nie dopisały, bo w spływie w takim tempie , tyłem :D nie było jak. Nawet nie chciało nam się stawać na ciężarku. Miał być spływ, to był. Wędki jako dodatek. Ja łowiłem w sumie kilkanaście minut.

Bysior-na klenia raczej nie ma co liczyć. Podstawowym gatunkiem drapieżników jest szczupak, okoń i złowiłem kiedyś dość ładnego jazia. Ale zazwyczaj skupiam się na zębatym. Sandaczy brak :P

Przemku, ochrzciłem, ale jeszcze nie ma numerów.A zwać się będzie 🤔 Kurcze nie wiem. Do przemyślenia. Kumpel mnie strasznie dziś namawiał na dopłynięcie do Wisły i nurtem na wylot kanału. Już się prawie zdecydowałem, ale niestety ograniczony czasowo na tyle dziś byłem, że się tego nie podjąłem. Będzie następny raz.

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.