Wieści znad Kanału Żerańskiego.
Sezon wędkarski 2013
Albo jest to nieprawda, albo ktoś regularnie wpuszcza żółwie do kanału :)
A co do tego czy warto iść na ryby nad kanał. Cośtam bierze - zreszta jak zawsze. Troche liny, troche okonki.
Leszcze ponoć nie. No chyba, że satysfakcjonuje Cie holowanie leszczy mających nawet i 20cm. Ale o leszczach to tylko plotki powtarzam, więc i tak najlepiej samemu sprawdzić.
nie wiedziałem że takie ryby jeszcze pływają w kanale 🤔
ale nasze warszawskie kochane ZTM zabierając mi sprzed domu autobus pozbawiło mnie przyjemności podróżowania z Muranowa w rejony kanałku :nerwus:
Ktoś może wie czemu karczują i równają drogę gruntową po wschodniej stronie na wysokości zakładów zbożowych ?
5 godzin biczowania i nawet pobicia nie miałem :) Za to widoki wspaniałe... przepływające majestatycznie bolenie tuż pod powierzchnią wody nie reagowały kompletnie na nic, nie wiem czy da się je złapać ale ich ilość jest ogromna. Widziałem jeszcze cztery duże liny przy samym brzegu, chyba na czas wysokiej Wisły przeproszę się ze spławikiem 😜
Ktoś może wie czemu karczują i równają drogę gruntową po wschodniej stronie na wysokości zakładów zbożowych ?
To może mieć związek z przyszłymi mistrzostwami świata w spławiku, które mają być rozegrane na kanale(to nie żart).
Brak amatorów spiningu był dla mnie zaskoczeniem..
Może dlatego że kanał swoje lata świetności jeśli chodzi o drapieżnika ma dawno za sobą?
Zaglądam tam od kilku lat i wyniki właściwie zawsze mam mizerne :) Wolę iść nad Wisłę gdzie jest o wiele większa szansa złowienia czegoś na spinning i nie ma tylu żywczarzy, którzy walą w łeb każdego złowionego pięćdziesiątaka (jak mamy mieć w Polsce duże szczupaki???). A jeśli chodzi o bolenia to podobno jest go dużo, ale nie słyszałem żeby ktokolwiek skutecznie i regularnie łowił tę rybę na kanale.
info od gościa ze sklepu wędkarskiego w Białce.
Napewno jednak warto czasem zajrzeć jak woda na Wiśle powodziowa;)
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.