Witam!
Znów coś napiszę, bo Garbus na "Sandały" czeka...
Weekend na Lubiążu całkiem udany:
Sobota z nowym kolegą po kiju - on trzy Szczypłe, ja o kilka więcej.
Niedziela z moim tata - tata jeden, ja dwanaście sztuk.
Wszystkie fajne, ale żaden powyżej 70cm, nie wiem co się porobiło...
Tata robi postępy, bo swojemu darował życie!
A, zapomniałbym, w sobote trafiłem jeszcze ćwiczebnego Sandałka.
Pozdrawiam!
Znów coś napiszę, bo Garbus na "Sandały" czeka...
Weekend na Lubiążu całkiem udany:
Sobota z nowym kolegą po kiju - on trzy Szczypłe, ja o kilka więcej.
Niedziela z moim tata - tata jeden, ja dwanaście sztuk.
Wszystkie fajne, ale żaden powyżej 70cm, nie wiem co się porobiło...
Tata robi postępy, bo swojemu darował życie!
A, zapomniałbym, w sobote trafiłem jeszcze ćwiczebnego Sandałka.
Pozdrawiam!