Niedlugo zasiądziemy przy Wigili Shrapowej,chillout a będzie o wiele lepiej na forum;)
Wieści znad Narwi
Sezon wędkarski 2013
Niedlugo zasiądziemy przy Wigili Shrapowej,chillout a będzie o wiele lepiej na forum;)
I tego Ci życzę ! 👏👍👍
Po odwiedzeniu kilku dołków spływamy niżej i ukazuje mi się ten sam znajomy ponton. Z daleka nie mogę rozpoznać kto to. Ale aparat z zoomem ułatwił mi zadanie, dwaj panowie tak samo ubrani, myślę bliźniaki 😁
Odwraca się sternik i rozpoznaje w nim pirata z nad Bugu - bandzior 👍
Narew przyciąga, mnie też. Ja powoli zdradzam Królową z Księżniczką, czysta woda, rybka pięknie ubarwiona. Piękne tereny, aż chce się wracać i za tydzień powtórka tylko że inny odcinek rzeki. Teraz prawie moje podwórko, od ujścia aż do zapory będziemy pływać.
Bysior co to kuźwa jest?
Prawie Twoje podwórko, chyba 57km rzeki a wygląda jak spęd grunciarzy na Okuninie koło Nowego Dworu Maz.
Takich widoków to ja nie lubię, tragedia :dobani:
Rybki:
były same ciupaki, od 40cm do chyba 65-70 który spadł Hubertowi, dwa wyciągnięte a 4 spadki w tym ten jeden duży, wszystkie z dołków 4-5m
Bysior co to kuźwa jest?
Prawie Twoje podwórko, chyba 57km rzeki a wygląda jak spęd grunciarzy na Okuninie koło Nowego Dworu Maz.
Takich widoków to ja nie lubię, tragedia :dobani:
Toć to 😄 "miasteczko wędkarskie - łowisko specjalne" czy jakoś tak w Łubienicy. Stoi to całym rokiem, i którejś wiosny pamiętam jak te przyczepy wyciągali wyżej bo zalewało.
Generalnie można wynająć i połowić (znęcone ze ho ho albo i więcej) - postaram się odszukać więcej dokładniejszych zdjęć bo byłem tam kiedyś - ale nie łowiłem.
Bysior co to kuźwa jest?
Prawie Twoje podwórko, chyba 57km rzeki a wygląda jak spęd grunciarzy na Okuninie koło Nowego Dworu Maz.
Takich widoków to ja nie lubię, tragedia :dobani:
Toć to 😄 "miasteczko wędkarskie - łowisko specjalne" czy jakoś tak w Łubienicy. Stoi to całym rokiem, i którejś wiosny pamiętam jak te przyczepy wyciągali wyżej bo zalewało.
Generalnie można wynająć i połowić (znęcone ze ho ho albo i więcej) - postaram się odszukać więcej dokładniejszych zdjęć bo byłem tam kiedyś - ale nie łowiłem.
Dokładnie jak pisze Marcin. Coroczne miasteczko. Ja tam nie łowię nawet z łódki, pływamy na sandacze jeszcze niżej.... a tam... szkoda gadać...
Dokładnie jak pisze Marcin. Coroczne miasteczko. Ja tam nie łowię nawet z łódki, pływamy na sandacze jeszcze niżej.... a tam... szkoda gadać...
Pomyśleć że kiedyś to było moje ulubione łowisko na Narwi 😲, dobrze że teraz choć nie pobierają opłaty przy wjeździe na łąkę :uoeee:
Z rana atak ze spinnem, cel sandacz. Niestety mętnookie wypięły się na mnie. Potem miałem cztery ryby na kiju. Kopyto zaatakowały dwa okonie, coś co czułem i widziałem jak harcuje, ale niestety trwało to za krótko i nie zidentyfikowałem gatunku. Potem ukoronowaniem był szczupaczyna 40 cm. Generalnie na Mazurach nie połowiłem i na Narwi też nie. Dobrze, że były ziemniaki pieczone z ogniska, które smakowały wyśmienicie :) Poza tym narwiańskie okoliczności przyrody jak zwykle piękne.
Teraz oby jak najszybciej powtórka.
A tak zbieram się od dwóch tygodni połowić na niżówce i nie zdążyłem :dobani:
O kurczę, ale Narew przybiera, zdziwiłem się po lekturze pogodynki, będzie +100 w 5dni?
A tak zbieram się od dwóch tygodni połowić na niżówce i nie zdążyłem :dobani:
O ciekawe aż sprawdzę. Jeśli tak ma być to w niedziele uderzę na sandacze za Pułtusk, bo stołówka będzie zalana ;)
Dwa dni temu pojechaliśmy na grzyby, nic niezwykłego poza tym że droga prowadziła przez "strumyk", który z rana spokojnie przejechaliśmy - po ok. 6 godzinach mieliśmy już poważne obawy czy damy radę wrócić 😲.
W ostatnich dniach 2 razy byłem nad księżniczką, więc (dla podtrzymania wątku) krótko o wynikach.
Sobota: 4 kaczodzioby (największy 57cm) i okonek 25cm.
Dzisiaj: 6 zębatych (największy 64cm - na zdjęciu) i sandaczyk 40cm.
Szkoda, że wiele osób regularnie wrzucających tu swoje narwiańskie połowy, przestało to robić... W zeszłym roku Narew i Wisła walczyły o miano shrap-drakersowego numeru 1.
Jeszcze taka krótka dygresja: Jak zwykle wszystkie złowione przeze mnie ryby wróciły do wody. Dzisiaj jednak jeden ze szczupaków złapał w pysk kopyto w całości i to dosyć głęboko, a dodatkowo hak wbił się w jakieś twarde miejsce, tak że miałem problem z wyhaczeniem. Operacja z użyciem rozwieracza i szczypiec trwała dość długo, a wyciągając hak z pyska szczupaka musiałem użyć tyle siły, że aż go rozgiąłem. W efekcie, mimo kilkunastominutowej reanimacji, biedny zębaty nie dawał znaku życia - obracał się do góry brzuchem, nie poruszał płetwami, ani pokrywami skrzelowymi. Chciałem już zrezygnować, ale wrzuciłem go jeszcze do podbieraka i w podbieraku włożyłem do wody. O dziwo po kilku minutach szczupły "wrócił z martwych" i zaczął dawać oznaki życia, a po jeszcze kilku przyjął "normalną" pozycję i zaczął szukać "wyjścia" z podbieraka.
Odwróciłem podbierak, a szczupły popłynął - wydaje się, że w niezłej formie...
To tak z ciekawostek
Co do pierwszej części Twojego postu - cóż. Masz rację. Troszkę nam niektóre wątki przysnęły. Co do powodów takiej sytuacji każdy pewnie ma swoje zdanie, ale tak czy siak zdjęć by człowiek pooglądał, oczy nacieszył, relacyjek poczytał, bo chyba nie u wszystkich jest tak jak w moim przypadku, że w ostatnim czasie ograniczyłem swoje wypady wedkarskie o 80% :bezradny:
No nic - pełnia jesieni więc trzeba wierzyć ze wraz z aktywnością ryb wróci i aktywność userów 👍
Wiem, wiem opłata to nie majątek, ale postanowiłem ten rok odpuścić.
Nadeszła chyba najładniejsza pora roku i jestem nad wodą bardzo często więc ze swojej strony obiecuję wstawić kilka poglądowych zdjęć znad Narwi.
Fajnie jest wiedzieć, że coś się dzieje nad daną wodą, jakie rybki się łowi, na jakie przynęty itp.
Jak już jesteś nad wodą, ale dajmy na to słabo Ci poszło, to fajnie jest wiedzieć, że wszystkim słabo poszło, bo ryby nie brały, albo że tylko Tobie bo coś robiłeś źle.
Wreszcie jak samemu nie można się wybrać na ryby, to (tak jak napisał Wozik) fajnie jest chociaż oko nacieszyć...
Jaka by ta ryba nie była, to narwiańskie krajobrazy w tle zawsze się miło ogląda :-)
Więc w 2 dni złowiłem 5 szt. z czego 3 były wymiarowe.
Do tego dokładam 6 okonków wydłubanych w 30 min z jednego miejsca.
I podpowiem, że dla szczupaków najbardziej atrakcyjne są agresywne kolory - tiger.
A wpadł na to @niszczu - wczoraj wymiatał tymi swoimi wobkami :)
Ja byłem razem z Peterem w niedziele i złowiliśmy 10 szczupłych w ok 2,5 godz. A kolor to naturalny. Bardziej obstawiał bym prace gumy a nie kolor bo brały tylko na 2 modele.
mijany na łódce kolega pochwalił się wczoraj 2 szczupakami po 70 cm, niestety oba zaj....
ja szczupaków nie łowię, nawet ostatnio jako przyłów...
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.