Wieści znad Narwi 2012
Sezon wędkarski 2012
Na przyujściowym odcinku w ten weekend trafili szczupłego krokodyla 100+, dziś widziałem zdjęcia. Niestety ich nie mam, ale jak jeszcze raz spotkam łowcę to poproszę o przesłanie. No i co najważniejsze nadal pływa
Pływaliśmy w ten weekend z Krystkiem w tamtych okolicach ale na przystani nikt nic nie wspominał o tym :bezradny: Ale miło wiedzieć, że można jeszcze się zmierzyć z tym "pominikiem przyrody" 👍
A u nas parę kilometrów w górę trafił się szczupaczek 60.
A po drodze mijaliśmy takie oto barki z faszyną :krzyk:
Na przyujściowym odcinku w ten weekend trafili szczupłego krokodyla 100+, dziś widziałem zdjęcia. Niestety ich nie mam, ale jak jeszcze raz spotkam łowcę to poproszę o przesłanie. No i co najważniejsze nadal pływa
Pływaliśmy w ten weekend z Krystkiem w tamtych okolicach ale na przystani nikt nic nie wspominał o tym :bezradny: Ale miło wiedzieć, że można jeszcze się zmierzyć z tym "pominikiem przyrody" 👍
A u nas parę kilometrów w górę trafił się szczupaczek 60.
A po drodze mijaliśmy takie oto barki z faszyną :krzyk:
Te barki to płynęły czy stały przycumowane gdzieś? Jak w sobotę popłynęliście w górę od ujścia Wkry i wyspy to możliwe, że mnie minęliecie. Tak próbuję sobie przypomnieć czy jakiś ponton obok nie przemknął :)
Nawiasem mówiąc, to ten rok na tym odcinku jakiś mało udany. Wszyscy narzekają, że białoryb nie bierze, ja sam byłem od połowy czerwca co tydzień na uczciwej nocy z wynikiem w sumie kilku leszczy. Za to okonia coraz więcej choć niedużego i boleni trochę gania. Tym bardziej cieszy każda informacja o ładnej rybie i to jeszcze wypuszczonej.
Te barki to płynęły czy stały przycumowane gdzieś? Jak w sobotę popłynęliście w górę od ujścia Wkry i wyspy to możliwe, że mnie minęliecie. Tak próbuję sobie przypomnieć czy jakiś ponton obok nie przemknął :)
Barki stały na kotwicy na wysokości miejscowości Kikoły.
My w sobotę byliśmy na Wiśle, a w niedzielę popłyneliśmy w górę Narwii także nie widzieliśmy się :bezradny:
Ale kry-stynkę łatwo rozpoznać 😂
pozdrawiam
Moje ostatnie wyprawy w te rejony za szczupakiem, kończą się okoniami :(
Te barki to płynęły czy stały przycumowane gdzieś? Jak w sobotę popłynęliście w górę od ujścia Wkry i wyspy to możliwe, że mnie minęliecie. Tak próbuję sobie przypomnieć czy jakiś ponton obok nie przemknął :)
Barki stały na kotwicy na wysokości miejscowości Kikoły.
My w sobotę byliśmy na Wiśle, a w niedzielę popłyneliśmy w górę Narwii także nie widzieliśmy się :bezradny:
Ale kry-stynkę łatwo rozpoznać 😂
pozdrawiam
Opisałbyś charakterystykę miejsca gdzie wziął szczupaczek? (głęboko/płytko, rodzaj miejsca itd.).
Moje ostatnie wyprawy w te rejony za szczupakiem, kończą się okoniami :(
[quote='anguiler' pid='54735' dateline='1342554067']
Te barki to płynęły czy stały przycumowane gdzieś? Jak w sobotę popłynęliście w górę od ujścia Wkry i wyspy to możliwe, że mnie minęliecie. Tak próbuję sobie przypomnieć czy jakiś ponton obok nie przemknął :)
Barki stały na kotwicy na wysokości miejscowości Kikoły.
My w sobotę byliśmy na Wiśle, a w niedzielę popłyneliśmy w górę Narwii także nie widzieliśmy się :bezradny:
Ale kry-stynkę łatwo rozpoznać 😂
pozdrawiam
[/quote]
Na lekkim spadzie/kancie ok. 50cm gdzieś na głębokości około 2m tak mi się wydaje. Może Krystek będzie pamiętał jaka była dokładnie głębokość. Zresztą jak na takie warunki rzeczne to chyba i tak dość znaczny spadek ... 🤔
Z miesiąc temu też padł tam 12kg, niestety bez happy endu :beczy:
Dostałem mms'a ale ryba fotografowana już w domu.
Ja już szukam promocji, właśnie jedna uciekła przed nosem :( ale za 40zł w jedną stronę ciągle jest szansa.
http://www.mlecznepodroze.pl/2012/07/16/norweskie-fiordy-z-warszawy-modlina-juz-za-8-pln/
Ostry, my to teraz na szczupaki na jeden dzień do skandynawii powinniśmy lecieć 😏
Ja już szukam promocji, właśnie jedna uciekła przed nosem :( ale za 40zł w jedną stronę ciągle jest szansa.
http://www.mlecznepodroze.pl/2012/07/16/norweskie-fiordy-z-warszawy-modlina-juz-za-8-pln/
Ha ha faktycznie taniocha te bilety :)
Ja lecę pod koniec sierpnia z "naszego" lotniska, niestety nie ma ryby :nie:
👏👏👏👏👏👏
Ryby na tym odcinku nie chcą zbytnio współpracować, jeżeli chodzi o spining. :( Chyba, że to ja nie mam szczęścia...
Nie tylko Ty, ten sezon należy do moich najgorszych, a łowię na tym odcinku od dziecka.
Ryby na tym odcinku nie chcą zbytnio współpracować, jeżeli chodzi o spining. :( Chyba, że to ja nie mam szczęścia...
Nie tylko Ty, ten sezon należy do moich najgorszych, a łowię na tym odcinku od dziecka.
Naprawdę jest słabo w tym roku. Ja siadam na białą rybę, to jakieś pojedyńcze leszcze się trafiały. W zeszłym roku dużo było szczupaka takiego +/- wymiar a w tym roku w ogóle nie widać. Sumka nawet nie widziałem niewymiarowego. Może bliżej jesieni coś się ruszy 🥺
Chłopaki a jak opasa przy ujściu i do mostu?Czy można tam dorwać coś wiekszego z drapieżników? Jutro wybieram się popołudniu w wasze rejony ze spinem,być może będę pływał albo z brzegu.
Sory ale miałem weekend bez kompa, czasem jakaś większa ryba się trafi ale bardziej przypadek i szczęście, ogólnie za dobrych wyników nie mam ja jak i koledzy.
Boleń którego zawsze było tu dużo gdzieś się wyniósł, sandacza nie ma, za szczupakiem też krucho,
zostają okonie ale ich wielkość raczej nie powala.
Ale nie tylko spinningiści maja kiepskie wyniki, na opasce zwanej "PGR" prawie na przeciwko spichlerza zawsze brały duże leszcze w rynnie, teraz jak ktoś złapie parę krąpików to już sukces.
Ja zacząłem jeździć nad Wisłę bo moja ujściowa Narew jest pusta jak kieszeń studenta.
A jak Twoje wyniki, trafiłeś coś ?
A jak Twoje wyniki, trafiłeś coś ?
Nic, na zero :bezradny:
Na Wiśle to samo, miałem dwa brania boleni ale spartoliłem :beczy:
cytat z artykułu: ,,Szczęśliwy właściciel ogromnego suma nie wie jeszcze, co zrobi z rybą. "
Ale przynajmniej wiosną tego roku PSR przypilnowała ujścia ciepłej wody 👍 i pseudo wędkarze nie ,,połowili" . Co roku padało kilkanaście takich sztuk (najwiekszy o jakim słyszałem ok 70kg) ale jak widać nie wszystkie opuściły okolice ostrołęki.
Z tym złowionym w pułtusku-195cm wędkarz wiedział co zrobić .
"- Może rozdzielę sąsiadów, znajomych i rodzinę – mówi. – Najpierw jednak muszę rybę wypatroszyć. W domu to ja zajmuję się kuchnią – dodaje z dumą." Nie potrafię zrozumieć...
Szkoda nerwów takich osób już nią zmienisz:( pocieszające jest, że młode pokolenie czyta komentarze i widzi, że takie postawy nie są ok.
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.