Wieści znad Narwi
Sezon wędkarski 2014
niezłe sumisko. gratulacje. trol czy z ręki?
dziwne pytanie... to wieści znad Narwi...
jesli jeszcze ktoś nie wie: trolling jest na całej długości Narwi zabroniony!
dziwne pytanie... to wieści znad Narwi...
jesli jeszcze ktoś nie wie: trolling jest na całej długości Narwi zabroniony!
[/quote]
Ale pamiętam, że w okolicach mostu w Wierzbicy można było na jakimś odcinku trolować,
coś się zmieniło?
Nie wiem czy aż tak dziwne, dawno na Narwi nie łowiłem a troll w ogóle mnie nie kręci.
Ale pamiętam, że w okolicach mostu w Wierzbicy można było na jakimś odcinku trolować,
coś się zmieniło?
Trolować można od mostu w Wierzbicy w dół (często pływają niestety bezczelnie w górę!!!) do zapory.
Mylisz mosty😜
Rządza jest w Załubicach, czyż nie?
Panowie, odnośnie kleni na Narwii, to kończą one właśnie tarło i sam byłem jego świadkiem w minioną sobotę i niedzielę, a masowe "biory" w tym czasie nie mają nic wspólnego z prowadzeniem przynęty i namierzaniem ryby, gdyż na niektórych odcinkach kamienistych raf i rozmytych główek jest ich po prostu setki. Stąd łatwo o "brania". Sam miałem takich kilka podczas ostatniego weekendu, ale jak zorientowałem się co jest grane, odpuściłem rybom, ciesząc się widowiskowym wyjściom rybek w przedziale 50-60 cm. Z czystym sumieniem mogę jednak stwierdzić że tej ryby na Narwii jest dostatek ;)
Postawa godna pochwały. 👏
Panowie, odnośnie kleni na Narwii, to kończą one właśnie tarło i sam byłem jego świadkiem w minioną sobotę i niedzielę, a masowe "biory" w tym czasie nie mają nic wspólnego z prowadzeniem przynęty i namierzaniem ryby, gdyż na niektórych odcinkach kamienistych raf i rozmytych główek jest ich po prostu setki. Stąd łatwo o "brania". Sam miałem takich kilka podczas ostatniego weekendu, ale jak zorientowałem się co jest grane, odpuściłem rybom, ciesząc się widowiskowym wyjściom rybek w przedziale 50-60 cm. Z czystym sumieniem mogę jednak stwierdzić że tej ryby na Narwii jest dostatek ;)
Jestem w stanie powiedzieć w 100% tam gdzie łowię tarło miały już dawno. I jest trudno go przechytrzyć.
@ odnośnie granic, od/do których można trolować. Regulamin definiuje to tak, że od zapory w Dębem w górę Narwi do mostu w Wierzbicy a jeżeli chodzi o Bug to nie napiszę bo będzie to pożywka dla trolujących non stop na Kani i w okolicy;-) w rzece bug jest zakaz !!! tylko gdzie sie kończy Zegrze a gdzie Bug zaczyna to już inna bajka... na Kani to jest jakaś masakra co tam się dzieje ... odwiedzali to miejsce Panowie kontrolerzy ale to nic nie daje.... wypadałoby to non stop robić. z drugiej strony dwa razy w nocy mijała mnie Policja wodna i jedyne co zrobili to szperaczem z daleka zajrzeli mi w oczy nie podpływając do mnie... a powinni, zajęłoby im to 3 min...
faktycznie pokręciłem, miałem ciągle w głowie Wolicę i Rządzę :zawstydzony:
Poza tymi dwoma wytatułowanymi osiłkami nie widuję na Narwi w górę od Pułtuska innych trolujących, bynajmniej w dzień.
Tych dwóch z małą łódką w okolicach Gnojna to jakaś patologia, w połowie czerwca widziałem ich jak osęką podbierali suma ok 1-1,2m i jeszcze odgrażali się jak im uwagę zwróciłem (byłem z dzieckiem i żoną). Nawet nr rejestracyjnego na tej łódce nie mają.
Poza tymi dwoma wytatułowanymi osiłkami nie widuję na Narwi w górę od Pułtuska innych trolujących, bynajmniej w dzień.
gorzej jest na Bugu - Kuligów rządzi ...
masz rację Kuligów to patologia i od dwóch sezonów ciężko coś tam upolować. Trolują na potęgę to samo jest w Czarnowie (obok Kuligowa) na starorzeczu.
A czemu ma służyć zakaz trollingu na Narwi?
Ja nie wiem. może temu żeby nie było tak jak kiedyś?
http://www.woblery.eu/111.jpg
A czemu ma służyć zakaz trollingu na Narwi?
Ja nie wiem. może temu żeby nie było tak jak kiedyś?
http://www.woblery.eu/111.jpg
Ale jaki ma to związek z trollingiem?
Wiem, że gość łowił tą metodą i mordował sumy, ale co z tego?
Mam Ci wkleić zdjęcia trollingowców, którzy wypuszczają ryby?
To niczego nie dowodzi.
A może chodzi Ci , że ta metodą jest skuteczna?
Znam skuteczniejsze metody na sumy. Też je należy zakazać?
Kierując się tą logiką trzeba zakazać łowienia na gumy, a w szczególności łowienia z upadu sandaczy. Szczególnie, że psów jest coraz mniej.
Ja wiem czemu trolling jest zakazany i to jest jedyna przyczyna:
http://hlehleblog.pl/2014/06/26/gowno-warte-przepisy/
Daniel, myślę że Bartkowi nie chodzi o to że mordował, bo przecież jak ktoś lubi to wolno wziąć rybkę zgodnie z przepisami😜 ale 4 sumy na raz? Co trzymał żeby sobie pstryknąć "fajną" fotkę? Nie wydaje mi się, sąsiedzi i rodzina pojadła....:bezradny:
Co do Blogu - fajny artykuł - zgadzam się....boli ich również to, że ktoś się dorobił łódki i silnika....:nerwus:
pozdrawiam,
malcz
boli ich również to, że ktoś się dorobił łódki i silnika....:nerwus:
Ciiiiii.... bo jeszcze pływania na silnikach zabronią, a później łowienia z łódek - "bo przecież głównie z łódek ryby wybierajo, a później zjadajo"..
Generalnie mam w d. trolling jak i dorsze z kutra(to dla mnie takie trochę przemysłowe łowienie odbierające całą frajdę ) ale jak to komuś pasuje to czemu nie?
Dla mnie, kto chce może sobie trolować (i tak większość ma w d. zakazy), staram się patrzeć na siebie,
bo Uwierz mi jak bym się zaczął rozglądać na to co się dzieje przy brzegu, to już bym z wyluzowaniem miał kłopoty.
Acha... "cześki" się nie znają i nie wiedzą "o co kaman" w teraźniejszym świecie ;)
Jednak coś w sobie miał ciekawego - budowa ciała, krótki i krępy. Zwarzyłem go w podbieraku - 3,15kg.
Wydaje mi się dość sporo jak na 64cm.
Za zdjęciu zaznaczyłem ciekawy element budowy - ogon, przejrzałem kilka zdjęć wcześniejszych szczupłych i aż tak "przypakowanego" szczupaka nie znalazłem :)
Ostatni większy szczupły, którego złowiłem (w weekend) 64cm, więc bez szału.
Jednak coś w sobie miał ciekawego - budowa ciała, krótki i krępy. Zwarzyłem go w podbieraku - 3,15kg.
Wydaje mi się dość sporo jak na 64cm.
Za zdjęciu zaznaczyłem ciekawy element budowy - ogon, przejrzałem kilka zdjęć wcześniejszych szczupłych i aż tak "przypakowanego" szczupaka nie znalazłem :)
Witam. powiem tak.
Dawno około 50 lat temu ojciec opowiadał mi, że w jego przy domowej rzeczce były dwa rodzaje szczupłych. Jeden rodzaj to szczupły, długi i mała waga. Drugi to właśnie ten ze zdjęcia, krótki ale masywny.
Ostatni większy szczupły, którego złowiłem (w weekend) 64cm, więc bez szału.
Jednak coś w sobie miał ciekawego - budowa ciała, krótki i krępy. Zwarzyłem go w podbieraku - 3,15kg.
Wydaje mi się dość sporo jak na 64cm.
Za zdjęciu zaznaczyłem ciekawy element budowy - ogon, przejrzałem kilka zdjęć wcześniejszych szczupłych i aż tak "przypakowanego" szczupaka nie znalazłem :)
[img]
[/img]Ja jestem za zakazem trolingu na Narwii, nie brakuje innych akwenów gdzie można tak łowić. To bardzo skuteczna metoda i jeżeli ktoś chce zapełnić zamrażarkę to może zrobić to bardzo szybko. O ile ze spinem obskoczy 1km rzeki to w tym czasie łódką może zrobić 10km jednym brzegiem a przy powrocie drugim. Nie trzeba wielkich umiejętności wystarczy robić kilometry i będą efekty.
Poza tym z tego co zaobserwowałem to spora część trolinguje na dwie wędki a zdarzyło mi się widzieć nawet Pana, który miał rozłożone trzy wędki. Dodać do tego wpieprzanie się w miejscówkę gdzie łowię przyczajony ze spinem i mam obraz trolingowca. Tak pewnie są i etyczni trolignowcy ale takich nie zdarzyło mi się spotkać.
Ja jestem za zakazem trolingu na Narwii, nie brakuje innych akwenów gdzie można tak łowić. To bardzo skuteczna metoda i jeżeli ktoś chce zapełnić zamrażarkę to może zrobić to bardzo szybko. O ile ze spinem obskoczy 1km rzeki to w tym czasie łódką może zrobić 10km jednym brzegiem a przy powrocie drugim. Nie trzeba wielkich umiejętności wystarczy robić kilometry i będą efekty.
Poza tym z tego co zaobserwowałem to spora część trolinguje na dwie wędki a zdarzyło mi się widzieć nawet Pana, który miał rozłożone trzy wędki. Dodać do tego wpieprzanie się w miejscówkę gdzie łowię przyczajony ze spinem i mam obraz trolingowca. Tak pewnie są i etyczni trolignowcy ale takich nie zdarzyło mi się spotkać.
Ja jestem za zakazem połowu na grunt. Zazwyczaj jak pływam po Wiśle to widzę wędkarzy z 3 lub 4 wędkami. Rekordzista miał rozłożonych 6.
Poza tym na grunt można złowić wiele kilogramów leszczy przez weekend, a jak ktoś potrafi to np. brzan.
To samo z łowieniem na gumę z opadu. Szczególnie jesienią można natłuc sandaczy na gęsto i zapchać zamrażarki.
Myślę, że łowienie boleni na powierzchniowe przynęty też jest zbyt proste i postuluję o zakaz. Od teraz powinno się łowić bolenie jedynie na ... makaron. Tak będzie fair.
Ooo i zabroniłbym łowienia na suchą muchę w okresie jętki majowej. Złowienie wszystkich pstrągów z rzeki to żaden problem.
Gratuluję logiki :-)
Po pierwsze to ani trolling nie jest wcale taki skuteczny, ani łowiący na trolling nie łamią więcej przepisów niż inni wędkarze.
Po pierwsze to ani trolling nie jest wcale taki skuteczny, ani łowiący na trolling nie łamią więcej przepisów niż inni wędkarze.
Dawno,dawno temu przez kilka lat łowiłem tzn, próbowałem łowić na trolling na jeziorach kanadyjskich.
Wtedy było to w Polsce zakazane więc oczami wyobraźni widziałem jakie "smoki" bedę ciągał 🎉.
I okazało się że wcale tak nie jest, popływał człowiek łódką 2-3h bez brania to trzepał z ręki i było to skuteczniejsze. Pewnie że nie miałem żadnego doświadczenia i wiedzy bo skąd ? ale jeśli ktoś myśli że wrzucam i ciągam a ryby same się wieszają to jest w błędzie.
chyba od stycznia w okręgu siedleckim a konkretnie na ich Bugu wprowadzono zakaz trollingu, ani mnie to ziębi ani grzeje ale pomyślałem że pożyczę łódkę w Mielniku i sobie potrolluję po Bugu - no ale zakaz niby jest to chciałem to wyjaśnić. I wiecie dlaczego jest zakaz? Bo kiedyś można było tyle że była jakaś opłata no i w ciągu ostatnicj 4 lat wędkarze wykupili ........... 11 zezwoleń a w 2013 zakupili ........... 2 (słownie: DWA).
Koszt wyprodukowania iluś tam znaczków z hologramem był wyższy 😜 niż kwota uzyskana za 2 zezwolenia. Informacja pochodzi od sekretarza okręgu którego kilku z nas zna osobiście (i Daniel też).
Zakaz trollingu na Wiśle czy Narwi jest dla mnie niezrozumiały szczególnie że są to wody osiagalne z łódki bo są i możliwości spuszczenia łódki i są przystanie a na takim siedleckim Bugu tego zupełnie nie ma.
Myślę że za takim zakazem nie stoją obawy o odłów dużej ilości ryb, chodzi o przeszkadzanie grunciarzom
(a co za tym idzie to i od czasu do czasu mnie :dokuczacz:). Tyle że mnie to zupełnie nie przeszkadza, chce ktoś sobie trollować niech sobie trolluje, no może jakby mi przepływał po żyłkach to by usłyszał co o nim myślę ale jak się trzyma za dala? co mnie to wadzi?
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.