Wieści znad Narwi
Sezon wędkarski 2014
Gratulacje ryb 👍, taki zestaw w jednym wyjściu zdarza się dość rzadko.
Planuję pozostanie do 24 góra 1 w nocy.
Graty za rybki. dziś ok. 17 ruszam z Wawy w Pułtusku przejeżdzam przez Popławy i potem już kurs na miejsćówki. Marcin jak będiesz dziś w terenie napisz mi na priv, to się może spikniemy nad wodą :)
Planuję pozostanie do 24 góra 1 w nocy.
Ja się kręcę w kanale i kręcę ale śrubki w kobyłce bo oddałem do mechanika, siedziałem dziś cały dzień a na jutro biorę sobie już kanapki bo jak zwykle w moim przypadku działa prawo Murphy'ego. Tylko mnie mogą osrać ptaki dwa razy w ciągu jednego dnia i to nie pod gniazdami wron czy gołębniku tylko na czystej wolnej otwartej przestrzeni. Tylko w moim samochodzie może się urwać coś co nikomu się jeszcze nie urwało, tylko u mnie stoją na mur śruby które u wszystkich się normalnie wykręcają i tylko mnie przez kilka godzin nie udało się ustawić drążków skrętnych tak by trzymały odpowiednią wysokość - choć każdy mówi że to pikuś i "pińć minut z palcem w dupie" 😄.
Z rybami luzuję do weekendu, info nawet dziś dostałem że przed burzą, której w sumie nie było ruszyły się leszcze i kumpel złowił cztery bardzo ładne grube leszcze.
Graty za rybki. dziś ok. 17 ruszam z Wawy w Pułtusku przejeżdzam przez Popławy i potem już kurs na miejsćówki. Marcin jak będiesz dziś w terenie napisz mi na priv, to się może spikniemy nad wodą :)
Planuję pozostanie do 24 góra 1 w nocy.
Ja się kręcę w kanale i kręcę ale śrubki w kobyłce bo oddałem do mechanika, siedziałem dziś cały dzień a na jutro biorę sobie już kanapki bo jak zwykle w moim przypadku działa prawo Murphy'ego. Tylko mnie mogą osrać ptaki dwa razy w ciągu jednego dnia i to nie pod gniazdami wron czy gołębniku tylko na czystej wolnej otwartej przestrzeni. Tylko w moim samochodzie może się urwać coś co nikomu się jeszcze nie urwało, tylko u mnie stoją na mur śruby które u wszystkich się normalnie wykręcają i tylko mnie przez kilka godzin nie udało się ustawić drążków skrętnych tak by trzymały odpowiednią wysokość - choć każdy mówi że to pikuś i "pińć minut z palcem w dupie" 😄.
Z rybami luzuję do weekendu, info nawet dziś dostałem że przed burzą, której w sumie nie było ruszyły się leszcze i kumpel złowił cztery bardzo ładne grube leszcze.
Właśnie wrociłem, zostałem nieco dłużej niż planowałem. W nocy do ok 1 drapieżniki nawet i ładnie harcowały. Coś mi się spieło i to na tyle. Przynajmniej ziemniaki z ogniska wyszły znakomite.
Dzisiejszy taki oficjalny rekordzik od kiedy łowie z mierzeniem ryb :) 43cm była frajda 😄
Przyłów czy "kleniowałeś"?
pozdrawiam,
malcz
->[youtube]d02cs7wIbKo[/youtube]
from url:
http://www.youtube.com/watch?v=d02cs7wIbKo
Gratuluję!
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.