Gratulacje 👍, ja nie mam chwilowo możliwości.
Wieści znad Narwi
Sezon wędkarski 2014
Gratulacje 👍, ja nie mam chwilowo możliwości.
Kumpel, "rdzenny warszafiak z czteroletnim stażem (słoik)" mający " letnią działkę 🤪" (ojcowiznę) w okolicy Gostkowa (mam nadzieje że tego nie przeczyta 😂) właśnie mi mówił że robią tam gdzieś w okolicy wsi Rowy nową przeprawę promową. Słyszał ktoś coś o tym, ba sam nie sprawdzałem a temu kumplowi wierzyć to tak średnio mi się chce i dziwne by było żeby jeszcze ktoś w nowe przeprawy promowe inwestował, skoro poprzednie niecałe 10 lat temu zlikwidowano bo "nierentowne", choć wszystko możliwe i prom może faktycznie powstawać. Ja z tego powodu byłbym w bardzo zadowolony i nie musiałbym jeździć aż do wsi Nowe Łachy by się przeprawić, bądź wracać do Pułtuska kiedy nagle z Zambsk zachce nam się do np.Gnojna.
A jak w temacie przepraw to słychać coś o postępie w sprawie kładki Pułtuskiej?.
A może chodzi mu o Łachy bo tam remontują prom.
Płynąłem tam ze 2 tyg temu i nie widziałem żadnej budowy.
Marcin,
A może chodzi mu o Łachy bo tam remontują prom.
Płynąłem tam ze 2 tyg temu i nie widziałem żadnej budowy.
Nie, z tego w Nowych Łachach korzystamy w sezonie dość regularnie.
Mówisz że dwa tygodnie temu jeszcze był w remoncie 🤔, w remoncie to on już był jak jeszcze śnieg leżał a jak wszyscy wiedzą zima skończyła się dość wcześnie w tym roku. Leżał on z 30m od rzeki postawiony na bok i od spodu coś tam chyba robili, no ale to było w marcu, może na początku kwietnia i wtedy jak pytałem to miał być koniec remontu za kilkanaście dni - trochę się chyba przedłużyło.
Robią, robią - byłem 2 tyg temu z brzegu w tamtych okolicach i widać wyraznie. Z tym ze mi to nie wyglądało na prom a na most pływający.
No właśnie kumpel coś wspominał nie o moście pływającym, tylko o dużych łodziach wojskowych - może to będzie to. Gdzie to widziałeś dokładnie?, albo w przybliżeniu tylko nie takim że pomiędzy Pułtuskiem a Różanem bo będę miał sporo do objechania 😄.
Kozacko by było jakby zrobili jeszcze gdzieś po dole, pomiędzy Pułtuskiem a Serockiem, tylko że tam to prawie wszędzie prawy brzeg niedostępny i albo działki z płotami, albo teren nadający się tylko do wycieczek pieszych.
A więc może naprawdę w tym roku będą trzy promy z czego dwa działające dość regularnie 👍.
Dokładnie w miejscowości Rowy. Rzuca sie w oczy. Pierwsze miejsce gdIe widzisz Narew. Tam kiedyś taki statek stał na brzegu.
No to też wybrali miejscówkę i mam nadzieję że go gdzieś przeniosą trochę niżej bo na prawym brzegu vis'a'vis wsi Rowy nie ma nic. Mało tego, jak ktoś się skusi przeprawić promem to na drugiej stronie może go spotkać mała niespodzianka szczególnie po deszczach - my kiedyś żeśmy ugrzęźli na dobre 5 godzin i dopiero wyprawa po ciągnik do (jak dobrze pamiętam) Sielca umożliwiła nam wyjazd, bardzo zdradliwe łąki.
Mogli by go dać w Kalinowie gdzie był stary prom bo i droga z jednej jak i z drugiej strony Narwi istnieje i jest zawsze przejezdna.
Nocne łowienie od godziny 22.00 do 5.00 w 3 osoby = 0 efektów.:bezradny:
Ogólnie na wodzie brak oznak żerowania drapieżników.
To by było na tyle, jutro może pogoń za okoniami ale to już w godzinach popołudniowych.
Pozdrawiam...:papa2:
W czasie przerwy serwisowej zamieniliśmy starą plecionkę bysiora na nową plecionkę bysiora 😂 i wyskubałem 10cm okonka spod łódek.
Ja zmieniłem sobie zardzewiałe po szkierach kotwice na nowiutkie SaS Daiwa są mega ostre, zobaczymy ile wytrzymają 😂
Na jerki nic nie udało mi się skusić ale popatrzyłem jak sandacze pstrykają i ściągają gumy.
No i na tajnej miejscówce Basia trafia rybę, rytmiczne kopnięcia w dolnik wskazują na okonka i to nie małego. Po chwili w łódce ląduje zdobycz Basi. Oczywiście ja łapię albo nic albo tak małe że nie mam miarki ale ponieważ bysior nie zakotwiczy bez linijki ma ze sobą metrówkę. 35cm czyli rekord. Udało się go odhaczyć bez uszkodzeń bo niestety drugą kotwicą dostał po ślipiu. Wraca do rzeki.
Tym pozytywnym akcentem kończymy spotkanie z Narwią.
Jak usłyszałem że tajna mało z łódki nie wypadłem ale ciiiii tajna 😂
Ale koniecznie trzeba dodać że:
- jak kiedyś trzymałem swoją łódkę na Pod Wróblu to zawsze wypływając np. na sandacze to zawsze stawałem na wylocie "jeziorka" (starorzecze) aby kilkanaście razy rzucić na lekką przynętę, wtedy najczęściej na obrotówkę. Jeśli w ciągu tych kilkunastu rzutów miałem puknięcie okoniowe i/lub złowiłem okonia to wiedziałem że coś się tego dnia będzie działo i często już w innym miejscu trafiałem właśnie sandacze - taki mój sygnalizator/szklana kula żeru ryb ;). No ale co to ma się do "tajnego Bysiorowego miejsca", a to już jak mój dobry kumpel Adam trzymał swoją łódkę przy pomostach PZW to też niemal zawsze wypływając tam stawałem. Blisko portu i też miałem podobnie jak na wylocie, jak trafiłem lub pobił okoń to płynąłem pewniej za sandaczem.
@Bysior napisz za jakiś czas jak sprawdza się ta pletka.
@ natomiast co do koloru to przynajmniej widzisz gdzie i jak prowadzisz przynętę 😂 a sądząc po wczorajszej ilości brań sandaczom kolor nie przeszkadza 🤔
Rybki wielkością nie powalają choć jedna większa ( całe 69 z nadgryzionym ogonem), było jeszcze kilka gwizdków.
Byłem jeszcze wczoraj wieczorem nad Wisłą, gonił trochę boleń mimo dużego wiatru. Miałem naprawdę ładne pier.. na lunatica z opadu ryba, chyba sandacz po krótkim odjeździe wywalczyła wolność:bezradny:
P.S. Jutro też atakuję tylko nie wiem czy księżniczkę czy królową😂 jestem rozdarty :zawstydzony:
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.