Wieści znad Narwi
Sezon wędkarski 2014
Z plusów to że Marta złapała opaleniznę a ja blachę/ołowiankę czy grom wie jak to się nazywa z przeznaczeniem pod bolenia i może na następnym wypadzie wypróbuję.
[img]
[/img]
Mi się dziś udało złapać zębola z kompletnie rozregulowanym celownikiem. Dwa razy nie trafił w przynętę a za trzecim udało się zaciąć ale na zewnątrz pyska. Jeżeli poluje z taką samą skutecznością na żywy rybostan to ma pewnie problemy z zapełnieniem żołądka ;) Nie żadna bestia zwykły sześćdziesiątak ale większe mi nie biorą 😄
[img][/img]
gratuluję Tomek... 👍 czasami szczupłe nie trafiają w przynętę... Choć bardziej spotkałem się z tym przy boleniach... Nie raz zdarzało się, że atakował wobler z boku i nie zapinał się... :bezradny:
Wieczorem woda ożyła... 👍 Nawet widziałem jak sandałki żerowały... 👍
To jak to wyglądało, że wiesz że to Zedy?🤔
Mi się dziś udało złapać zębola z kompletnie rozregulowanym celownikiem. Dwa razy nie trafił w przynętę a za trzecim udało się zaciąć ale na zewnątrz pyska. Jeżeli poluje z taką samą skutecznością na żywy rybostan to ma pewnie problemy z zapełnieniem żołądka ;) Nie żadna bestia zwykły sześćdziesiątak ale większe mi nie biorą 😄
Nie narzekaj Tomek, sześćdziesiątak dobry jest jak na to co się dzieje👍 Lunatiki czasem ratują dupsko😜 Tylko proponuję zmienić przypony zanim stracisz rybę życia i będzie płacz i zgrzytanie zębami...😂
Wieczorem woda ożyła... 👍 Nawet widziałem jak sandałki żerowały... 👍
To jak to wyglądało, że wiesz że to Zedy?🤔
Mi się dziś udało złapać zębola z kompletnie rozregulowanym celownikiem. Dwa razy nie trafił w przynętę a za trzecim udało się zaciąć ale na zewnątrz pyska. Jeżeli poluje z taką samą skutecznością na żywy rybostan to ma pewnie problemy z zapełnieniem żołądka ;) Nie żadna bestia zwykły sześćdziesiątak ale większe mi nie biorą 😄
Nie narzekaj Tomek, sześćdziesiątak dobry jest jak na to co się dzieje👍 Lunatiki czasem ratują dupsko😜 Tylko proponuję zmienić przypony zanim stracisz rybę życia i będzie płacz i zgrzytanie zębami...😂
Po pierwsze: żerowanie rozpoczęło się w momencie, gdy słońce chowało się już za drzewami...
Po drugie: atak przeważnie następował w stronę nurtu (tak kiedyś uczył mnie rozpoznawać ataki sandała mój wujo i tego się trzymam)...
Po trzecie: drobnica wyskakiwała dość specyficznie (to także z nauk mojego wuja)...
Nie tak jak przy ataku bolenia lub szczupaka...
Po czwarte: płetwa, którą widziałem przypominała mi płetwę sandacza... Przed chwilą porównywałem... Choć można ją porównać z płetwą bolenia... Tyle, że boleń z miejsca nie atakuje... Nie spotkałem się z tym nigdy...
A Ty jakbyś rozpoznał żerowanie sandacza?
[quote='maximus36' pid='78339' dateline='1402260427']
Wieczorem woda ożyła... 👍 Nawet widziałem jak sandałki żerowały... 👍
To jak to wyglądało, że wiesz że to Zedy?🤔
Mi się dziś udało złapać zębola z kompletnie rozregulowanym celownikiem. Dwa razy nie trafił w przynętę a za trzecim udało się zaciąć ale na zewnątrz pyska. Jeżeli poluje z taką samą skutecznością na żywy rybostan to ma pewnie problemy z zapełnieniem żołądka ;) Nie żadna bestia zwykły sześćdziesiątak ale większe mi nie biorą 😄
Nie narzekaj Tomek, sześćdziesiątak dobry jest jak na to co się dzieje👍 Lunatiki czasem ratują dupsko😜 Tylko proponuję zmienić przypony zanim stracisz rybę życia i będzie płacz i zgrzytanie zębami...😂
Po pierwsze: żerowanie rozpoczęło się w momencie, gdy słońce chowało się już za drzewami...
Po drugie: atak przeważnie następował w stronę nurtu (tak kiedyś uczył mnie rozpoznawać ataki sandała mój wujo i tego się trzymam)...
Po trzecie: drobnica wyskakiwała dość specyficznie (to także z nauk mojego wuja)...
Nie tak jak przy ataku bolenia lub szczupaka...
Po czwarte: płetwa, którą widziałem przypominała mi płetwę sandacza... Przed chwilą porównywałem... Choć można ją porównać z płetwą bolenia... Tyle, że boleń z miejsca nie atakuje... Nie spotkałem się z tym nigdy...
A Ty jakbyś rozpoznał żerowanie sandacza?
[/quote]
ad.1 - bez komentarza 😂
ad.2 - tzn. jak?
ad.3 - tzn. jak?
ad.4 - tzn. , że jak mu przed nosem przepłynie pokarm to go oleje?
[quote='malcz' pid='78343' dateline='1402261992']
[quote='maximus36' pid='78339' dateline='1402260427']
Wieczorem woda ożyła... 👍 Nawet widziałem jak sandałki żerowały... 👍
To jak to wyglądało, że wiesz że to Zedy?🤔
Mi się dziś udało złapać zębola z kompletnie rozregulowanym celownikiem. Dwa razy nie trafił w przynętę a za trzecim udało się zaciąć ale na zewnątrz pyska. Jeżeli poluje z taką samą skutecznością na żywy rybostan to ma pewnie problemy z zapełnieniem żołądka ;) Nie żadna bestia zwykły sześćdziesiątak ale większe mi nie biorą 😄
Nie narzekaj Tomek, sześćdziesiątak dobry jest jak na to co się dzieje👍 Lunatiki czasem ratują dupsko😜 Tylko proponuję zmienić przypony zanim stracisz rybę życia i będzie płacz i zgrzytanie zębami...😂
Po pierwsze: żerowanie rozpoczęło się w momencie, gdy słońce chowało się już za drzewami...
Po drugie: atak przeważnie następował w stronę nurtu (tak kiedyś uczył mnie rozpoznawać ataki sandała mój wujo i tego się trzymam)...
Po trzecie: drobnica wyskakiwała dość specyficznie (to także z nauk mojego wuja)...
Nie tak jak przy ataku bolenia lub szczupaka...
Po czwarte: płetwa, którą widziałem przypominała mi płetwę sandacza... Przed chwilą porównywałem... Choć można ją porównać z płetwą bolenia... Tyle, że boleń z miejsca nie atakuje... Nie spotkałem się z tym nigdy...
A Ty jakbyś rozpoznał żerowanie sandacza?
[/quote]
ad.1 - bez komentarza 😂
ad.2 - tzn. jak?
ad.3 - tzn. jak?
ad.4 - tzn. , że jak mu przed nosem przepłynie pokarm to go oleje?
[/quote]
A co ja będę cokolwiek tłumaczył... Jak nie chcesz nie musisz mi wierzyć... Masz takie prawo... Widziałem swoje i tyle...
A jak umiesz lepiej to wyjaśnij jak wygląda żerowanie sandacza...
Chciałem się czegoś nauczyć:dokuczacz:
Na moim odcinku nie ma sandaczy, sumy je pewnie zjadły także mam problem z głowy i wiem że to na pewno bolenie - te ostatnie sztuki, które uciekły przed Kormoranami😂
Ja bym nie rozpoznał, dlatego zadałem pytanie😜
Chciałem się czegoś nauczyć:dokuczacz:
Na moim odcinku nie ma sandaczy, sumy je pewnie zjadły także mam problem z głowy i wiem że to na pewno bolenie - te ostatnie sztuki, które uciekły przed Kormoranami😂
Masz jakiś problem co do kwestii kormoranów??? Myślisz, że jesteś śmieszny?
Choć w pewnych kwestiach mogę mieć odmienne zdanie to nie znaczy, że trzeba mi dokuczać...
A jak widzę bywają tutaj hejterzy i buractwo jakich mało... Oczywiście osoby do których się to odnosi doskonale wiedzą, że o nich piszę...
Oczywiście wychodzi z takich typowo polskie zachowanie...
Po co ta spina? Dla mnie akurat temat o kormoranach był śmieszny i wydaje mi się że będzie się jeszcze przewijał przez dłuższy czas tak jak sum @domina (on się jakoś o to nie obraża).
Piszesz o polskim zachowaniu, rozumiem że znasz inne kultury. A popatrz, jesteś świetnym przykładem
jak to Polacy potrafią śmiać się z siebie oraz z jakim szacunkiem odnoszą się do innych.
Chciałem żebyś bardziej objaśnił to co napisałeś. to coś złego?
Bo chyba wujo ci tego nie tłumaczył na zasadzie : Słuchaj mały, jak podczas ataku drapieżnika
ukleja będzie uciekała dość specyficznie to będzie to sandacz.
Bo to też troszkę się śmieszne wydaje 👍
Masz jakiś problem co do kwestii kormoranów??? Myślisz, że jesteś śmieszny?
[/quote]
A jak widzę bywają tutaj hejterzy i buractwo jakich mało... Oczywiście osoby do których się to odnosi doskonale wiedzą, że o nich piszę...
Oczywiście wychodzi z takich typowo polskie zachowanie...
Kolego, proponuję więcej dystansu do swojej osoby. Nikt Cie nie obraził, także proszę sam tego nie czyń. Napisałeś o kormoranach - wywołałeś salwy śmiechu. To Twoje zdanie i teoria - masz do tego prawo. Tak jak ja mam prawo do skomentowania jej i wyśmiania - nawet jeśli nie mam racji. Tak jak napisał @Sajdol sztuka to umieć śmiać się z samego siebie, a właśnie tego nam Polakom głównie brakuje.
Napisałem o sandaczach? Celowo, bo sam nie wiem jak rozpoznań ich żerowanie, a to co do tej pory słyszałem nigdy się nie sprawdzało...Obraziłem Cie? Nie. Proponuję wyluzuj, bo spotka Cie pewnie jeszcze dużo podobnych "hejterskich" historii, na tym czy innym forum - czego oczywiście Ci nie życzę - także radzę zmienić podejście.
P.S. To jest portal na poziomie - także fajnie byłoby jakbyś umiał się dostosować. Wyznacznikiem poziomu nie jest fakt, że każdy sobie czapkuje i liże dupę. To nie tak.
Od jakiegoś czasu nie da się czytać większośći postów :boisie:. Na co wziął,gdzie,z trawy z burty ,jak złapać,agresja itp . Najlepiej podać na tacy,sprzedać miejsce i po sprawie. :bezradny:
@Urasenty, nie zgodzę się z Tobą:bezradny: To nie są pytania z serii podaj namiary gps, tylko raczej o specyfikę łowiska, żeby wiedzieć gdzie szukać. Myślę, że każdy z nas ma jakieś miejscówki wytypowane pod konkretnego drapieżnika, w zależności od stanu wody, pory roku itd. I raczej takie pytania są po to, aby zorientować się czy dany gatunek już zaczął się zachowywać w jakiś czy inny sposób, a każdy swoje wnioski z tego wyciągnie - albo mu to rozjaśni sytuacja, albo nie.
Pozdrawiam,
malcz
Dziś byłem na Żwirowni w Gnojnie, co tam się działo na tzw. betonach. Wpłyneła tam ogromna ilości bolenia w wielkości +30 do 85+ naprawdę nie które sztuki na prawdę były ogromne wszystko chodziło pod powierzchnio wody ale nie atakowały niczego. Dlaczego tak się stało ? Że aż tyle bolenia w jednym miejscu ? :bezradny: Po raz pierwszy z takim czymś się spotkałem.
ponieważ bolenia trudno złowić na łowisku o charakterze jeziorowym, przynajmniej mi;)
a dlaczego weszły nie wiem, nie znam tej wody
Dziś byłem na Żwirowni w Gnojnie, co tam się działo na tzw. betonach. Wpłyneła tam ogromna ilości bolenia w wielkości +30 do 85+ naprawdę nie które sztuki na prawdę były ogromne wszystko chodziło pod powierzchnio wody ale nie atakowały niczego. Dlaczego tak się stało ? Że aż tyle bolenia w jednym miejscu ? :bezradny: Po raz pierwszy z takim czymś się spotkałem.
ponieważ bolenia trudno złowić na łowisku o charakterze jeziorowym, przynajmniej mi;)
a dlaczego weszły nie wiem, nie znam tej wody
Za drobnicą przypływają bo wiatr był południowy i wszystkie śmieci, pyłki i nasiona roślin spychało tam a za tym płynie drobnica a za drobnicą drapieżnik.
Jak patrzyłeś to było tam sporo puchu z topoli?, odpowiem bo też byłem i widziałem i pyłku było sporo.
Na stojącej wodzie jest tak że tam gdzie wiatr do brzegu zepchnie "jedzenie" to tam znajdziemy ryby włącznie z drapieżnikami.
Dziś byłem na Żwirowni w Gnojnie, co tam się działo na tzw. betonach. Wpłyneła tam ogromna ilości bolenia w wielkości +30 do 85+ naprawdę nie które sztuki na prawdę były ogromne wszystko chodziło pod powierzchnio wody ale nie atakowały niczego. Dlaczego tak się stało ? Że aż tyle bolenia w jednym miejscu ? :bezradny: Po raz pierwszy z takim czymś się spotkałem.
ponieważ bolenia trudno złowić na łowisku o charakterze jeziorowym, przynajmniej mi;)
a dlaczego weszły nie wiem, nie znam tej wody
Ale chodzi mi że o drobnice bo ja tam byłem na gruncik :)
Marcin było sporo ale to dawno temu 😄 Teraz to czysta woda a pływa ich naprawdę po 4 nawet takie 70 w jednym miejscu się krzyżowały tyle tego było.
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.
[/img]