Wieści znad Narwi
Sezon wędkarski 2014
Przyponik króciutki ;)
Na takim sprzęcie dał pewnie ostro popalić.
Jaka jest Wasza interpretacja tego obrazu???
(temperatura wody z czwartku 16 października :) )
Wrzucam fotki do tego wątku, bo zapisy z echo pochodzą właśnie z Narwi.
Jaka jest Wasza interpretacja tego obrazu???
(temperatura wody z czwartku 16 października :) )
To ciekawe jakbyś się zdziwił widząc mnie ostatnio prawie po cyce w wodzie (tylko patrzyłem czy któryś ze spacerowiczów nie kręci filmu lub nie dzwoni po karetkę ) 😄. Urwałem chyba z 5 gum, wiedziałem że jeszcze ostatnio nie było tam tej uwady, więc męska decyzja i w wodę. Nie myliłem się, ktoś wwalił worek (wyciągając go myślałem że ze szczeniakami/kociakami), w środku były stare buty, szmaty i takie tam. Gumy odzyskałem ze sporym bounusem bo nie tylko ja tam rwałem. A woda faktycznie cieplutka, szczególnie się to czuje jak temperatura powietrza ma niecałe 10C.
Wrzucam fotki do tego wątku, bo zapisy z echo pochodzą właśnie z Narwi.
Jaka jest Wasza interpretacja tego obrazu???
(temperatura wody z czwartku 16 października :) )
(...) Urwałem chyba z 5 gum, wiedziałem że jeszcze ostatnio nie było tam tej uwady, więc męska decyzja i w wodę.(...)
Już w tym roku pożegnaliśmy jednego Kolegę... za parę gum nie warto ryzykować... Ja wypadłem z łódki kilka razy i to w nocy, że mi się nic nie stało jeszcze to cud. Warto uważać nad wodą i niepotrzebnie nie cudować zwłaszcza dla paru gum...
[quote='krokodyl' pid='81218' dateline='1413791510']
Wrzucam fotki do tego wątku, bo zapisy z echo pochodzą właśnie z Narwi.
Jaka jest Wasza interpretacja tego obrazu???
(temperatura wody z czwartku 16 października :) )
(...) Urwałem chyba z 5 gum, wiedziałem że jeszcze ostatnio nie było tam tej uwady, więc męska decyzja i w wodę.(...)
Już w tym roku pożegnaliśmy jednego Kolegę... za parę gum nie warto ryzykować... Ja wypadłem z łódki kilka razy i to w nocy, że mi się nic nie stało jeszcze to cud. Warto uważać nad wodą i niepotrzebnie nie cudować zwłaszcza dla paru gum...
[/quote]
Wiem że moje "tłumaczenie" że wiem co robię ma się nijak do żywiołu jakim jest woda, ale. Włażę do wody już na początku maja, dla mnie graniczna temperatura to 15C, jak jest wyżej to już często wiosną brodzę. Kąpać się kąpałem w Narwi w trzecim tygodniu września, fakt że w tym roku i woda jest ciepła i jestem jut trochę uodporniony ;). Zresztą Ci co bywają na początku lipca na morzem mogą chyba coś więcej napisać o zimniej wodzie - często ledwie przekraczającej 10C.
Jeśli chodzi o ryby, dziś ja małego szczupaczka koło 40cm, a ojciec 61cm i kilkanaście okonków. Poza tym bryndza i nawet jednego okonka nie złowiłem 🤔.
Nie warto ryzykować dla tych paru złotych. A kamizelka zwłaszcza przy tej pogodzie to podstawa.
bysior raczej nie miał na myśli temperatury wody tylko niepotrzebne ryzyko wchodzenia do rzeki żeby odzyskać przynętę gdzie w jednym przypadku skończyło się to tragicznie. Na samo wspomnienie opisu tamtej sytuacji ciarki mnie przechodzą.
Nie warto ryzykować dla tych paru złotych. A kamizelka zwłaszcza przy tej pogodzie to podstawa.
Nic dodać nic ująć 👍
Żadna przyneta nie jest warta życia.Trzeba nazwać rzeczy po imieniu" Szczyt głupoty" !:krzyk:
Szczytem głupoty było za małolata skakanie z mostu dla pieszych do wody, niby nic dziwnego (setki ludzi skakało) gdyby nie to że skakaliśmy w dzień wagarowicza a przy brzegu były jeszcze kry 😄. To faktycznie była głupota, ale czy nią jest wejście do wody o temperaturze o wiele wyższej niż nasze morze latem 😄. Dla mnie niczym dziwnym nie jest wejście po przynętę. Ja włażę nie po przynęty a kąpać się jak jeszcze większość ludzi łazi w wiosennych kurteczkach i kończę pływać gdy już większość biega w polarach ;). Latem też niczym dziwnym dla mnie jest spływanie z nurtem kilka kilometrów co wcale nie znaczy że się wody nie boję i nie czuję do niej respektu. Fakt, zdarzają się wypadki i zdarzył się koledze z forum, jednak ilu nas wchodzi w wodę po przynętę i nic się nie dzieje - igranie z losem, wątpię.
Tyle mam do powiedzenia w temacie kąpieli po przynęty.
I za tydzień znów mieć szansę być na rybach....
Pisząc ten tekst jeszcze ręce mam zziębnięte od lodowatej wody.
W sobotę byłem na bazarku i na jednym stoisku : sandacze , okonie powyżej 30cm , grube szczupaki , leszcze,płocie - pytam sprzedającego gdzie takie biorą ?? Na Narwi... Myślałem ,że wyjdę z siebie :beczy:
Ja rano gryzłem się z pomysłami gdzie jechać i pojechałem nad Wkrę 🤪. Będąc już prawie na miejscu przypomniałem sobie że dziś zawody w Gnojnie ale już nie wracałem.
Teraz wiem gdzie powinienem jechać 😛. W tygodniu pewnie z raz tam wpadnę, ale za okoniem jak będzie bezwietrznie.
Jeszcze raz graty za sandała.
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.