Wieści znad Narwi
Sezon wędkarski 2014
piękne rybki :) łapane na Narwi tej przed Zegrzem ,a nie co się łączy z Wisła bo tu nic ciekawego nie idzie złapać
Z tym bym się nie zgodził :dobani: W "tej" Narwi co łączy się z Wisłą pływają trzycyfrówki zębate a i sandały niewiele mniejsze od tych na zdjęciach powyżej.
piękne rybki :) łapane na Narwi tej przed Zegrzem ,a nie co się łączy z Wisła bo tu nic ciekawego nie idzie złapać
Z tym bym się nie zgodził :dobani: W "tej" Narwi co łączy się z Wisłą pływają trzycyfrówki zębate a i sandały niewiele mniejsze od tych na zdjęciach powyżej.
ale to dobrze :) czyli musze sie jeszcze duzo nauczyc lapac z brzegu
Zjechaliśmy szybko bo nic się nie działo i na odejście @SandeR miał na koncie jedną 60+ jeśli dobrze zapamiętałem 👏. On jeszcze został i walczył więc wynik mógł się zmienić za co do tej pory trzymam kciuki 👍.
Weekend i odpuszczam sandaczowanie, za duża konkurencja, ale ulubionym okonkom chyba nie przepuszczę bo w przyszłym tygodniu pewnie będę miał pauzę za dnia i tylko wieczory zostaną :bezradny:.
Zależy od liczby weekendowych.
Popiszcie jeszcze troche a weekendowych wędkarzy bedzie jeszcze więcej. Podobnie było z sumami w 2012 r. Zmiana pogody była to polowiliscie. Jak sie wie co i gdzie to i po 3 szt na łeb nie jest wyczynem. Co nie zmienia faktu ze te 90taki to zajebiste ryby były!
Zależy od liczby weekendowych.
Popiszcie jeszcze troche a weekendowych wędkarzy bedzie jeszcze więcej. Podobnie było z sumami w 2012 r. Zmiana pogody była to polowiliscie. Jak sie wie co i gdzie to i po 3 szt na łeb nie jest wyczynem. Co nie zmienia faktu ze te 90taki to zajebiste ryby były!
Weekendowych nie będzie jak jeszcze trochę posiąpi ;).
Jeśli chodzi o sumy to ja z uporem maniaka będę utrzymywał że jest ich w Narwi, przynajmniej w niektórych okolicach dość dużo.
Zmiana pogody, ale to trwa, te łowy dużych ryb już kilka tygodni, więc bardziej można to podciągnąć pod zmianę klimatu 😎. No ale to już wiadomo że jak nie biorą to kormorany i siatkarze jak biorą to.. .
Ja pewnie tam jeszcze kilka razy zajadę, puki ciepło bo ze mnie to to wędkarz jak z mysiej piz** worek na mąkę, ale trzymam kciuki za @SandeR bo zawodnik zawzięty 👍.
Jeszcze słowo napiszę do @SandeR, dziś oglądałem nagrania z wideorejestratora, dokładnie nie widać bo ciemno było ale do samochodu podszedł albo łoś, albo jeleń i uruchomił nagrywanie 😄. Muszę zainwestować w jakiś oświetlacz IR, albo lepszy wideorejestrator.
Teraz odnośnie sumów. Marcinie!!!!! Sumów w Narwi nie jest zbyt dużo bo to mała i płytka rzeka dla tych drapieżników!!! Lecz się z Tobą poniekąd zgodzę jest dużo SUMKÓW takich do 130-140cm i chyba na tym zakończe:klotnia:
Czytając ostatnie wypowiedzi Petera i Marcina ciśnie mi się na usta dość długa rozprawka ale... że jestem jaki jestem to nie napiszę nic bo i po co. Każdy ma prawo do własnych przekonań myśli i upodobań.
Teraz odnośnie sumów. Marcinie!!!!! Sumów w Narwi nie jest zbyt dużo bo to mała i płytka rzeka dla tych drapieżników!!! Lecz się z Tobą poniekąd zgodzę jest dużo SUMKÓW takich do 130-140cm i chyba na tym zakończe:klotnia:
Pisz, nie żałuj klawiatury.
Sumów może faktycznie dużych dużo nie ma, ale tych do wymiarów o których wspominasz jest dość dużo.
Ja pisałem na forum co niestety robili w tym roku moi znajomi, trafili w lipcu na miejsce gdzie te ryby występowały dość licznie. Do tego stopnia że z nocy potrafili wyjąć ich po kilka sztuk. Tak się zawzięli, bo na początku byli tam na biwaku, że po zakończeniu urlopów ściągnęli w te miejsce budę kempingową i z nad Narwi dojeżdżali do roboty. Ile ich łącznie wybrali, nie wiem i powiem szczerze że wiedzieć nie chcę.
Z rybami tak często jest że jak się gdzieś zgrupują to i występują dość licznie, ale do pewnego czasu - przełowienia lub dużego wahania wody. W tym roku jadąc a raczej przedzierając się przez Narwiańskie krzaki spotkałem małżeństwo takie koło 70. Jechali z budą kempingową i stanęli w piasku - przeciągnąłem im tą przyczepę i trochę posiedziałem rozmawiając. Za kilka dni znów tamtędy przejeżdżałem, "dziadek" rozpoznał samochód i leci z daleka mnie wołając. Pomyślałem że może będzie chciał abym mu tą przyczepę znów przez piach przeciągnął żeby się nie zakopał, ale on w ramach podziękowania daje mi ryby - leszcze. Powiem Wam szczerze że takich lecholi w życiu nie widziałem. Nie oceniam na oko ale to już były okazy, dziadek po prostu trafił miejsce gdzie leszcze były, bo oprócz tego że on wtedy tyle i takich ładnych połapał to z moich znajomych nastawiających się właśnie na leszcze każdy narzekał.
Podobnie jest z okoniami, nie okonkami. Dobrze to teraz widać na Gnojnie. Kogo się nie zapytam to: "lipa, kiepsko i nic nie bierze". I tak faktycznie po części jest - do czasu aż pasiaki wejdą i będą coroczne żniwa na tą rybę.
Dobra dość klepania, trzeba chyba łapać za okoniówkę trochę wyleźć z domu się przewietrzyć 😄.
Piękna jest listopadowa Narew po zmroku. Żałuję że nie mam zdjęć, ale niedługo mam nadzieję będą $ na jakiś sprzęt normalny :) Zapowiadają kilka fajnych dni - jak macie czas koniecznie korzystajcie, dzisiaj do 21.00 siedziałem na wodzie w Shrapowej czapce z daszkiem, jedynie do przepływania między miejscówkami zakładałem kaptur na głowę. Piękna jest ta tegoroczna późna jesień 🎵
prywatna inicjatywa czy koło wędkarskie otwiera przystań?
Prywatna inicjatywa,ważne że właściciel jest wędkarzem :)
[youtube]YiMlI7O4t3o[/youtube]
.... a mi sie w koncu udało skleić film;-) .... z podsumowaniem seoznu sumowego ....
Fajny filmik podsumowujący sezon :) W następnym roku mam nadzieję że też taki powstanie :) A może jakiś art o sumach? :)
Ten tydzień był dramatyczny, ze względu na niskie temperatury, które skutecznie uniemożliwiały łowienie :( Kuter ciągle na wodzie i czekamy na obiecane przez pogodynki wyższe temperatury, które mają być już w czwartek. Mam nadzieję, że prognozy się sprawdzą (albo nie sprawdzą i ciepły front przyjdzie wcześniej) bo mnie nosi już strasznie... :)
.... a mi sie w koncu udało skleić film;-) .... z podsumowaniem seoznu sumowego ....
Fajny filmik podsumowujący sezon :) W następnym roku mam nadzieję że też taki powstanie :) A może jakiś art o sumach? :)
Ten tydzień był dramatyczny, ze względu na niskie temperatury, które skutecznie uniemożliwiały łowienie :( Kuter ciągle na wodzie i czekamy na obiecane przez pogodynki wyższe temperatury, które mają być już w czwartek. Mam nadzieję, że prognozy się sprawdzą (albo nie sprawdzą i ciepły front przyjdzie wcześniej) bo mnie nosi już strasznie... :)
Odwilż 🤔, kra Narwią płynie i jak tak dalej pójdzie to do wtorku stanie. Wczoraj już stawałem lekko na lodzie, dziś po nim chodziłem bezstresowo, ba nawet już kilku wędkarzy na lodzie widziałem a przerębli nawiercone jak w środku sezonu.
Oczywiście tradycja podtrzymywana 😂.
No i coś na co się napatrzeć nie mogłem - spinningista :). To co że na termometrze -11C i żyłka zamarza. Albo to co że wieje i co i raz przynęta wpadnie w tataraki - ważne że się łowi 👍, choć ja bym chyba dziś rady nie dał.
I nie był to jedyny spinningista napotkany. Dwóch widziałem już wracających z ryb, choć oni to chyba sponiewierać się tylko byli bo wracali idąc szerzej niż my jechaliśmy 😂
PS: łódki też widziałem, dwie na każdej po dwóch wędkujących 😲.
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.