Bo potem dopiero 4-6 stycznia Drwęca :)
Wieści znad Narwi
Sezon wędkarski 2018
Bo potem dopiero 4-6 stycznia Drwęca :)
Z wieści mam takie, że kumpel na te 2-3h dziennie tutaj pod nosem pływa i zero. Białej ryby zero w dołach... (ojciec wczoraj leszcza złapał ok 2kg. na wodzie ok. 2 metry, rozległy piach) trzeba szukać jeszcze na piachu?
a wiec co dała mi w tym roku księżniczka - było trudno ale kila ciekawych rybek padło....
zacznijmy od sumów:
- otwarcie sezonu było świetne: 190, 140, 130 i gruba berta wypięła się po chwili zapasów. Później było kilka przysłowiowych 130tek... sporo drobnego suma, dużych mało
- później była przerwa na zabawę nad wisłą ;-)
- jesień to już czas zabawy z sandaczem i szczupakiem ... trudny październik i listopad ale już grudzień to poprostu rozbity bank!
... sandacze były trudne (50,75,65,88)
natomiast szczupaki (80, 80, 70, 85, 102, 97, 95, 84, 75, 97, 98)
.... moze uda sie jeszcze złowić te 120;-) tymczasem trzeba umyć łódź i zrobić przegląd silnika ;-) dosiego2019!!!!:-)
A w planach jest może z kumplem w drugi dzień świąt popłynąć, albo w weekend, albo z brzegu w między czasie, najgorsze jest to, że poza wieściami szczupakowymi od kolegi Zandera (znowu złapał ;)) to sandaczowo u nas nic się nie dzieje... ale zobaczymy :)
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.