niom ładny kluesek:) gratki
Wieści znad Narwi
Sezon wędkarski 2011, 2010 i 2009
Byłem przez godzinkę nad wodą, wlazłem w woderach na zalaną główkę i już po chwili przywitał mnie bolek, około trójki, który widać robił obchód podwórka bo dosłownie powąchał mi wodery. I powoli sobie odpłynął. Założyłem małego smużaczka i zamierzałem złowić kleniucha na zapływie i napływie, ale nie miałem nawet puknięcia. Po zmianie wobka na salmowego Butchera, odprowadził mi go pod nogi okoń około 20 cm. Ale przez tą godzinę stania w wodzie przepłynęło mi między nogami 6 rap - i oceniam, że żadna nie miała poniżej trójki! Piękny widok!!! :D
Chmmm..., Bysior wniosek z tego taki, że to nie twoje przynęty kusiły ryby, lecz twoje nogi... Ciekawe dlaczego, chmmm ...?! 🤔 ;)
Też to kiedyś zauważyłem: bolki lubią kalosze wodery. :D
Może ktoś w końcu zrobi jakiegoś wobka boleniowego w kolorze i zarysach kalosza ;)
Może ktoś w końcu zrobi jakiegoś wobka boleniowego w kolorze i zarysach kalosza ;)
Chyba Robert namierzyłeś niezłą miejscówkę z kluskami ;) Gratuluję!
Od niedzieli nie byłem nad wodą, ale ten wykres napawa mnie optymizmem :)
http://www.armator.com.pl/stan_wod/Narew/Zambski-Koscielne/46
http://www.armator.com.pl/stan_wod/Narew/Zambski-Koscielne/46
Tez codziennie patrze na ten wykres:). Wolno ale najwazniejsze ze ciagle w dol. W koncy chetnie bym zdjal juz neopreny:dokuczacz:
a mnie niestety nie! niżówka wcale nie znaczy, że łatwiej coś złapać, ja uważam że raczej nawet odwrotnie i dlatego tak szybko opadająca woda wcale mnie nie cieszy
Nie mowimy od razu o nizowce ale o stanie wody, ktory pozwoli chociaz dotrzec do wlasciwego koryta. W moim przypadku aktualnie wiekszosc miejscowek jest niedostepna.
A mi na Narwi odpowiada podwyższony stan, bo grunciarze nie okupują miejscówek, a ja w spodniobutach zazwyczaj daję radę dotrzeć do nurtu.
@ Krzysiek wiesz może ile osób chętnych na zawody? wogóle odbędą się (przy takim stanie wody)
zawody odbędą się na pewno, woda opada i nie jest tak źle z dostępem do rzeki, a osób mam nadzieję będzie jak najwięcej :)
Wczorajsze moje opowieści możecie znaleźć u mnie na profilu, a dzisiaj nic.... zero oznak żerowania ryby, cisza jak makiem zasiał. Jeden mały pod ochroną się złapał pod nogami, na szczęście się zaczepił tak, że nawet z wody nie musiałem go wyjmować. Zmiana pogody?
A poza tym woda znowu spadła... i to dość szybko..
A poza tym woda znowu spadła... i to dość szybko..
Dzisiaj wielkosc ryb nie porazala wielkoscia ale zabawa byla pierwsza klasa😄. Mnostwo bran, kilka ryb ale zaden klen nie przekroczyl 40 cm. To juz bylo takie praktycznie letnie kleniowanie. Ryby przeniosly sie na plycizny z szybkim nurtem.
Tu juz wyraznie widac wysypke tarlowa
Tu juz wyraznie widac wysypke tarlowa
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.