👏👏👏
Wieści znad Narwi
Sezon wędkarski 2011, 2010 i 2009
My w niedzielę i w poniedziałek walczyliśmy dzielnie z Rapą nad Narwią. Rapa złapał pięknie ubarwionego okonia, ja natomiast miałem chyba dużego szczupaka. Wziął w pół wody, myślałem że to uwad, ale po chwili uwad ożył, zrobił mega odjazd i wyszedł do powierzchni trząsając łbem i wypluł woblera... nogi trzęsą mi się do teraz... a to nasza miejscówka w środku miasta :)
No a jutro już... SANDACZE!!! :D :D :D
Sandacza zadnego nie widzialem i pewnie nie zobacze dopoki nie przestawie sie znowu na gumy:dokuczacz:. Szalaly natomiast rapy i mysle ze z odpowiednim sprzetem mozna bylo polowic do woli.
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.