Fajnie, że Narew darzy rybkami, gratulacje połowu. Może się jutro wybiorę na Narew jak mi się uda wygospodarować chwilę.
Wieści znad Narwi
Sezon wędkarski 2011, 2010 i 2009
dzisiejszy wynik na łódce w trzy osoby :
Kolega Piotrek -- szczupak 67, okoń 38, okoń 38
kolega Zbyszek -- szczupak 52, okoń 20
ja- szczupak 51 szczupak 52
:)) skróty nie brały :)
Kolega Piotrek -- szczupak 67, okoń 38, okoń 38
kolega Zbyszek -- szczupak 52, okoń 20
ja- szczupak 51 szczupak 52
:)) skróty nie brały :)
Masz rację Robert, ten rok, a właściwie początek dawno taki nie był.... mam nadzieję, że końcówka będzie jeszcze lepsza! ;)
Piękne ryby połapaliście, klenie jak byki, piękne okonie, szczupaki kapitańskie no i ten węgorz Żonki Mariuszka... BRAWO i czekam na WIĘCEJ! :):):)
Piękne ryby połapaliście, klenie jak byki, piękne okonie, szczupaki kapitańskie no i ten węgorz Żonki Mariuszka... BRAWO i czekam na WIĘCEJ! :):):)
Obławiałem dziś odcinek Narwi od Pogorzelca do Zalewu Zegrzyńskiego. Woda, względem tego, co widziałem tydzień temu - bez życia. Nurt sflaczały, niosący mnóstwo śmieci, zapewne miał wpływ na ryby, zwłaszcza okonie, które mizernie żerowały. Kumpel złowił szczupłego - równe 60 cm. Co ciekawe, esox, choć w świetnej kondycji, był konkretnie nadgryziony:
Po raz pierwszy widziałem dziś polowanie watahy boleni - za sprawą, jak mniemam, 4-5 sztuk, woda w jednym z portów aż kipiała przez dobre 15 minut. Niesamowity spektakl, choć zapewne ukleje były innego zdania :boisie: Niestety, żadnego bolenia nie udało się skusić - były poza zasięgiem rzutu.
Po raz pierwszy widziałem dziś polowanie watahy boleni - za sprawą, jak mniemam, 4-5 sztuk, woda w jednym z portów aż kipiała przez dobre 15 minut. Niesamowity spektakl, choć zapewne ukleje były innego zdania :boisie: Niestety, żadnego bolenia nie udało się skusić - były poza zasięgiem rzutu.
Sandacze narazie mnie olewaja, boleni nie chce mi sie lowic takze zostaly tylko klenie:)
Dzisiejszy najwiekszy- 50+
Klase pokazal jednak moj ojciec, ktory na wisnie zlowil 3 klenie podobnej wielkosci. A juz naprawde piekna sztuka poszla mu w zielska. Jesli chodzi o klenie, spinning nie ma szans z naturalnymi przynetami. Ilosciowa moge byc lepszy ale jakosciowo daleko mi do wynikow, jakie mialem kiedy lowilem na splawik albo drgajaca szczytowke.
Dzisiejszy najwiekszy- 50+
Klase pokazal jednak moj ojciec, ktory na wisnie zlowil 3 klenie podobnej wielkosci. A juz naprawde piekna sztuka poszla mu w zielska. Jesli chodzi o klenie, spinning nie ma szans z naturalnymi przynetami. Ilosciowa moge byc lepszy ale jakosciowo daleko mi do wynikow, jakie mialem kiedy lowilem na splawik albo drgajaca szczytowke.
Do rekordu to jeszcze duzo brakuje( choc nawet dokladnie nie wiem ile ten rekord wynosi ale napewno ponad 60 cm):). Teraz w swoim lowieniu jestem na takim etapie, w ktorym chce miec duzo bran i lowic duzo ryb, niekoniecznie duzych. Zeby lowic okazy trzeba jednak calkowicie zmienic sposob i podejscie do lowienia, a narazie nie mam na to ochoty. Pewnie za jakis czas przyjdzie pora na okazy.
Krótka fotorelacja z sobotnio niedzielnego spotkania Drakersów.
Co prawda Narew przywitała nas deszczem i burzą
ale później było już tylko lepiej.
Bysior z gipsem na nodze po bliskim spotkaniu z sandaczem😄
To ja
Kolega Bono 😎
Krzyko łowca największej ryby👏
Nie wiem tylko dlaczego nie ma zdjęcia naszego Pawła:bezradny: który, co prawda nie rowerem, przyjechał nad pułtuską Narew.
I ostatnie fotki ze specjalną dedykacją od Bysiora dla naszej koleżanki.
Co prawda Narew przywitała nas deszczem i burzą
ale później było już tylko lepiej.
Bysior z gipsem na nodze po bliskim spotkaniu z sandaczem😄
To ja
Kolega Bono 😎
Krzyko łowca największej ryby👏
Nie wiem tylko dlaczego nie ma zdjęcia naszego Pawła:bezradny: który, co prawda nie rowerem, przyjechał nad pułtuską Narew.
I ostatnie fotki ze specjalną dedykacją od Bysiora dla naszej koleżanki.
Czy jeśli Paweł nie przyjechał rowerem to znaczy że przyjechał zaprzęgiem konnym?
@wojtek_b
(edytowany 15 lat temu)
20.06.2011 13:36 · Odpowiedź #18000
<strong>quamiro</strong> witamy na SD:dokuczacz: Na rybki w takim towarzystwie to ja zawsze😄 choćbym miał łowić w kałuży😜
P-S Bysior-hardcorowo-skądś znam taki obrazek-sam z nogą w gipsie po udo z zaparciem jeździłem nad KŻ na rybki :) Hehe mina innych wędkarzy-bezcenna ;p
P-S Bysior-hardcorowo-skądś znam taki obrazek-sam z nogą w gipsie po udo z zaparciem jeździłem nad KŻ na rybki :) Hehe mina innych wędkarzy-bezcenna ;p
<blockquote>
<strong>quamiro</strong> witamy na SD:dokuczacz: Na rybki w takim towarzystwie to ja zawsze😄 choćbym miał łowić w kałuży:jezyk_ok
</blockquote>
No właśnie Quamiro zapraszamy tu http://www.shrap-drakers.pl/forum/showthread.php?tid=24&page=90
<strong>quamiro</strong> witamy na SD:dokuczacz: Na rybki w takim towarzystwie to ja zawsze😄 choćbym miał łowić w kałuży:jezyk_ok
</blockquote>
No właśnie Quamiro zapraszamy tu http://www.shrap-drakers.pl/forum/showthread.php?tid=24&page=90
@bandzior
(edytowany 15 lat temu)
20.06.2011 15:01 · Odpowiedź #18007
Tomuś widzę że dajesz radę z tym gipsem...👏
A jak woda na Narwi?
Płynie coś jeszcze? Połowił bym coś na Narwi nawet z gruntu na D.S
A jak woda na Narwi?
Płynie coś jeszcze? Połowił bym coś na Narwi nawet z gruntu na D.S
Płynie Przemek jeszcze syf... chociaż można powiedzieć, że już mniej i tak... partiami. :) Raz płynie, raz nie płynie... Dzisiaj rozmawiałem z kilkoma wędkarzami, jak tam wyniki po weekendzie - to bardzo cienko generalnie... A z gipsem kurde ciężko trochę... i nie można raczej tego nazwać łowieniem, jedynie rekreacją nad wodą :)
A co do jeżdżenia na potworze.... nie chcę żeby z gipsu tylko oczy mi było widać ;P
A co do jeżdżenia na potworze.... nie chcę żeby z gipsu tylko oczy mi było widać ;P
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.