właśnie wróciłem niedawno z rybek. Nad wodą faktycznie głucho ale pod wodą nie do końca:) Wypad zaliczam do bardzo udanych:) Pierwszy trafił się bolek (drugi w życiu) 69cm, 2. sandał 70cm i 3. sandał 66cm:D:D:D😊😊😊😊 Fotkę mam tylko bolka bo akurat częściowo byłem na brzegu i mogłem poświecić latarka żeby telefonem zrobić fotkę... Pozostałych rybek niestety nie mam uwiecznionych ponieważ za dużo zachodu by było bez apartu;( Co ciekawe myślałem, że na bolka trzeba szybko zwijać a ten walnąl w stojącego w nurcie wobka:) heh chyba nie usnę dziś z wrażenia:P acha i co najważniejsze pobiłem dzisiaj swoje dwa dotychczasowe rekordy:D