Dobra bo się Off-Top zrobił i skacowani mogą nas zbanować 😜.
Wieści znad Narwi
Sezon wędkarski 2011, 2010 i 2009
Dobra bo się Off-Top zrobił i skacowani mogą nas zbanować 😜.
Od lewej: Adam, Bandzior (Przemek), Ja, Krzysiek (Kacper) - wszystko już teraz wiecie :)
Ps. Nie Marcin a Adam ;)
Pss. Nie mam pojęcie skąd oni startują.... Legionowo?
Napisane przez bysior - Dzisiaj 16:57:38
Marcin - minęliśmy się i nie krzyknąłeś że Ty to Ty? Usmiech
Zaczepialiśmy Was trzykrotnie. Po raz pierwszy jak staliście na wlocie jeziorka, było tam co prawda dość głośno bo było chyba jakieś wesele. Krzyknąłem wtedy czy długo jeszcze będziecie tam stać bo chcemy siatki stawiać 😄😄😄 - z pontonu (przepraszam ale nie wiem kto bo nie kojarzę po twarzach), spojrzał się w naszym kierunku i w tym momencie odpaliłeś silnik i poleciałeś w górę. Drugi raz zaczepki poszły jak wysadzałeś chyba Krzysztofa pod mostem wyszkowskim. My staliśmy pod kisonami (przemieszczaliśmy się). Zrobiliście kilka zdjęć i znów popłynąłeś w górę. Na sam koniec gdy staliśmy poniżej kisonów to płynąłeś w dół. Migaliśmy Ci latarkami i krzyczeliśmy we dwóch lecz znów przepłynąłeś.
Następnym razem po prostu obieram kurs kolizyjny na Ciebie i walę bez ostrzeżenia.
Napisane przez Peter - Dzisiaj 13:33:50
Ostatnio rozmawiałem z kolesiem który ma stacjonarny silnik z poldka czyli 1600 ccm i wciąga mu 25 l/h !!! (przy 50km/h))
Tylko że taki silnik z Poloneza przystosowany marynistycznie można bez problemu, tanim kosztem zagazować 😎. Kilka lat temu pływałem takim sprzętem, tylko nie z silnikiem 1600ccm a 5200ccm. Zdziwko miałem niekiepskie kiedy zobaczyłem jak kumpel wyładowuje z samochodu 4 butle gazowe (takie domowe) i woła mnie żebym mu pomógł je wnieść do motorówki. Podobno to niebezpieczne i sam bym pewnie takiej łódki nie chciał ale u innych ekonomia bierze górę nad rozsądkiem.
Czekalem na potwierdzenie tej informacji i udalo sie. Dzis widzialem zdjecia a okazalo sie ze takze moj brat byl swiadkiem. Wczoraj na Narwi zlowiono pieknego suma - 2m 20cm. Przyneta to maly riperek na 30 gramowej glowce. I to w moich miejscowkach:)
W okolicach Chmielewa??. Jeśli to ten to dostał w łeb i pojechał na dokładne ważenie i mierzenie.
Facet nie chciał pomocy żeby wejść na łódkę przy wyciąganiu, umęczył go i wyciągnął.
W niedzielę od 6:00 do 9:00 i też krótkie pistolety.Narew o świcie - BAJECZNA!!!
Natomiast ok 8:30 kolega Artur ma pobicie i ryba holuje nas na łódce i wpływa z nami na Gnojno... obserwatorzy i my stawiają na wąsatego.. przez dobre kilka minut nie wiemy z kim Artur ma do czynienia.....
Wreszcie pokazuje się i pięknie wpływa do podbieraka PR Artura!! ...
PSIAK 65cm!! Satysfakcja Kumpla jest podwójna - Pierwszy sandacz i do tego tak ładny i waleczny!!
Rybka po zmierzeniu i fotce wraca do wody... Czym zaskakujemy przyglądających się wędkarzy!
Gratulacje Arturku i do następnego!!
Chlopaki gratki za sandacza:)
Zastanawiająca jest ta odmowa wejścia na łódkę. czyżby "przynęta" miałby się okazać nie taka? no i długość holu 3 godz i odległość wyjazdów. podobno parę kilometrów za nim szedł, co przy nadnarwiańskich realiach jest mało wykonalne idąc brzegiem. czy ma ktoś jakieś potwierdzone informacje?
Słuchaj jeśli piszemy o tym samym sumie, i łowcy z okolic Chmielewa to na 100% został wyciągnięty. Wiem też że było tam kilka osób bo wieść rozeszła się z szybkością błyskawicy. Nie wiem czy hol trwał 3godz. i na co dokładnie został wyciągnięty.
Nie wiem też ile za nim szedł brzegiem, a z informacji które mam wiem tylko że nie chciał żadnej pomocy przy jego wyciąganiu, jak i nie chciał wejść na łódkę żeby popłynąć za rybą.
Dokładne informacje dostanę jak tylko spotkam się z osobą która tam była, widziała łowcę, przynętę, rybę i była przy jej mierzeniu i ważeniu.
Z info z 10 ręki mówi że sum miał ok. 220cm, a ile miał faktycznie i jak to było to dowiem się trochę później. Wiecie jak to jest "w Gnojnie puścisz bąka, a w Pułtusku powiedzą że się zesrałeś".
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.