Napisane przez bysior - Dzisiaj 16:57:38
Marcin - minęliśmy się i nie krzyknąłeś że Ty to Ty? Usmiech
Zaczepialiśmy Was trzykrotnie. Po raz pierwszy jak staliście na wlocie jeziorka, było tam co prawda dość głośno bo było chyba jakieś wesele. Krzyknąłem wtedy czy długo jeszcze będziecie tam stać bo chcemy siatki stawiać 😄😄😄 - z pontonu (przepraszam ale nie wiem kto bo nie kojarzę po twarzach), spojrzał się w naszym kierunku i w tym momencie odpaliłeś silnik i poleciałeś w górę. Drugi raz zaczepki poszły jak wysadzałeś chyba Krzysztofa pod mostem wyszkowskim. My staliśmy pod kisonami (przemieszczaliśmy się). Zrobiliście kilka zdjęć i znów popłynąłeś w górę. Na sam koniec gdy staliśmy poniżej kisonów to płynąłeś w dół. Migaliśmy Ci latarkami i krzyczeliśmy we dwóch lecz znów przepłynąłeś.
Następnym razem po prostu obieram kurs kolizyjny na Ciebie i walę bez ostrzeżenia.
Napisane przez Peter - Dzisiaj 13:33:50
Ostatnio rozmawiałem z kolesiem który ma stacjonarny silnik z poldka czyli 1600 ccm i wciąga mu 25 l/h !!! (przy 50km/h))
Tylko że taki silnik z Poloneza przystosowany marynistycznie można bez problemu, tanim kosztem zagazować 😎. Kilka lat temu pływałem takim sprzętem, tylko nie z silnikiem 1600ccm a 5200ccm. Zdziwko miałem niekiepskie kiedy zobaczyłem jak kumpel wyładowuje z samochodu 4 butle gazowe (takie domowe) i woła mnie żebym mu pomógł je wnieść do motorówki. Podobno to niebezpieczne i sam bym pewnie takiej łódki nie chciał ale u innych ekonomia bierze górę nad rozsądkiem.