Wieści znad Narwi
Sezon wędkarski 2011, 2010 i 2009
Z tego co mowil mi brat sum wzial na granicy Gnojna i Chmielewa na malego ripera na glowce 30. Facet szedl z nim az do Lipy, czesciowo brodzac po szyje w wodzie bo brzegi miejscami sa zakrzaczone. Na wysokosci Lipy wsiadl do lodki( rozmawialem tez z wlascicielem tej lodki, ktory pokazywal mi zdjecia). Sum od razu po ladowaniu w lodzi dostal w leb:(. Glupota ludzka nie zna granic:(
Czyli to ta sama ryba, łowca i miejsce.
Nie wiem czy jak bym był na miejscu tego z łódki to też i nie drapnął bym w emocjach po głowie i łowcę tej rybki.
To ja czekam teraz na info od swojego "źródła" i porównamy wersje. Czuję że wersji będzie tyle co świadków.
Sum miał trochę ponad 55kg - trochę dziwna ta waga patrząc na długość ryby.
Z tego co się też dziś dowiedziałem to padł jeszcze jeden sum długości 180cm. Też dostał w łeb. Może nie będę pisał gdzie bo wędkarzy będzie zaraz dziesiątki - "nasi" już są w górze :zalamka: w okolicach Chmielewa. Nie wierzycie jedźcie zobaczyć :bezradny: ja widziałem na własne oczy kilkanaście minut temu. Teraz to będzie presja na suma.
Moim zdaniem i pewnie nie tylko to suma złapał skończony de... Jak się będzie chwalił to przecież zdjęcia pokaże a nie mięso na talerzu bądź korycie. Bo "śwyniom" i sąsiadom rozda. Sum co pamięta pewnie czasy których większośc z nas nie pamięta skończył w krypie drugiego &^%$@##^&
Jak przeczytałem wasze posty o tym sumie to się zapieniłem. Niestety ale sku... miał prawo zabić tą rybę niestety, mam nadzieję że się udławił jej mięsem. Zapewne był to wędkarz starej daty, bo nie sądze aby młodzieniaszek od razu walił w łeb. JA wczoraj złowiłęm nad Zegrzem 2 szczupaki, jeden bardzo głęboko połknął i po oględzinach sytuacji postanowiłem reanimować go 20 minut. Po tych 20 minutach ruszył jak torpeda i jestem pewien że da sobie rade.
Mój Narwiański 50-taczek. Niesamowity żarłok. W brzuchu miał sporą rybę która czyniła z jego brzucha prostokąt:D
Pampi, co Ty z łódki w woderach łowisz 😲 Może tyle wody tam było, że brodziełś w tej łajbie 😜
Mój Narwiański 50-taczek. Niesamowity żarłok. W brzuchu miał sporą rybę która czyniła z jego brzucha prostokąt:D
Pampi, co Ty z łódki w woderach łowisz 😲 Może tyle wody tam było, że brodziełś w tej łajbie 😜
Domin masz u mnie pochwałkę za spostrzegawczość( drgawicy z tyłu nie zauważyłeś, zawsze ją noszę przy sobie :P:P) :)poszedłem na brzegowe harce ale zdzwoniłem się z kolegą który przypłynął po mnie żebym mógł pobuszować na przeciwległym brzegu :>
Moim i nie tylko zdaniem to debil złapał tego suma. Przecież jak się będzie nim chwalił to co pokaże- zdjęcia. "Ale śwyniom bedzie co do koryta wj...ac"... Ryba powojenna skończyła w łódce drugiego głąba. SZOK.
Moim zdaniem i pewnie nie tylko to suma złapał skończony de... Jak się będzie chwalił to przecież zdjęcia pokaże a nie mięso na talerzu bądź korycie. Bo "śwyniom" i sąsiadom rozda. Sum co pamięta pewnie czasy których większośc z nas nie pamięta skończył w krypie drugiego &^%$@##^&
Grzechu ten wędkarz miał do tego prawo, zrobił wszystko zgodnie z regulaminem i nazywanie go debilem troszkę mija się z celem. Mimo że jestem dokładnie tego samego zdania co Ty, i prawdopodobnie gdybym był przy tym to pewnie bym mu coś od serca powiedział na temat "niszczenia pomników przyrody", ale ubliżać nie ma sensu, to nic nie zmieni.
"My" wszyscy uznający wędkarstwo jako sport i sposób spędzania wolnego czasu możemy tylko dobrym słowem namawiać innych wędkarzy do wypuszczania ryb, nie tylko takich okazów.
Smutne to co się stało z tą rybą i szkoda że jednak nie ma czegoś takiego jak górny wymiar na ryby. Wiecie o co mi chodzi, np. sandacz ma min 50cm a chodzi mi o górny wymiar np. 90. Czyli że sandacza można było by zabierać tylko wtedy jeśli mieścił by się w widełkach 50-90cm i poniżej jak i powyżej tego wymiaru ryba musiałaby wrócić do wody.
Cóż nam pozostaje? Kropla drąży skałę i sądzę, że trzeba tak jak dotychczas głośno mówić o konieczności ochrony tak pięknych, starych pomników przyrody.
Czy to sum ponad 2 m, czy szczupak 75 cm, to są równie wartościowe ryby dla ekosystemu i należy je chronić.
Badania naukowe wykazały, że gdy zabijamy największe drapieżniki, średnia wielkość ryb w akwenie maleje, rybki karłowacieją i z czasem robi się dupa zbita z ekosystemu: http://www.wedkarskiswiat.pl/content/view/1730/40/
Równowaga zostaje zaburzona i po pewnym czasie wszyscy obudzimy się z ręką w nocniku.
Polacy, ci starszej daty są niereformowalni. Taką już mentalność mamy, że jak coś jest państwowe to jest niczyje i można to eksploatować bez opamiętania.
Z drugiej strony przerażająca jest indolencja ustawodawcy w tej kwestii. Kłusownictwo to "czyn o niskiej społecznej szkodliwości", psr niewiele może, ssr jeszcze mniej, parlament ma w d....pie kwestie ochrony przyrody i walki z kłusownictwem, chroniąc lobby rybackie. To zaklęty krąg z którego wyrwać nas może tylko niestety katastrofa przyrodnicza (pustki w jeziorach, rzekach). Wtedy wreszcie ktoś poszuka (naprawdę) rozwiązania problemu. Parlamentarzyści wezmą się wreszcie na powaznie za reformę systemu rybacko - wędkarskiego że tak to nazwę w kraju i wówczas powoli zaczniemy odbijać się od dna.
Ale jeszcze duuuzo wody w rzekach upłynie zanim to się stanie. Teraz niestety będziemy tylko kontynuowali jazdę w dół... :(
A.... musiałem z siebie to wyrzucić. Sorry za OT.
co do przepisów to najistotniejsze jest aby miał kto je wyegzekwować, a tu też nic się nie poprawia... 5 strażników PSR na tak duże odcinki rzek Narwi i Bugu - to nawet mniej niż kropla wody w szklance... itd
sum miał dokładnie 201cm i 53kg, miał dużego pecha, nie mógł gorzej trafić jego łowca to bardzo dobry i doświadczony spinningista, okazało się że znam wędkarza co złowił tego suma...
Krzysztof masz rację, również znam bardzo dobrze tego łowcę, chciał wypuścić suma lecz pomagający mu wędkarz na łódce, zaraz po wciągnięciu ryby na pokład strzelił suma przez łeb bez pytania o przyszłość ryby.
Ludzie nie znacie całej historii a już na wędkarzu (łowcy) psy wieszacie.
NIE WSTYD WAM???
sum miał dokładnie 201cm i 53kg, miał dużego pecha, nie mógł gorzej trafić jego łowca to bardzo dobry i doświadczony spinningista, okazało się że znam wędkarza co złowił tego suma...
Krzysztof masz rację, również znam bardzo dobrze tego łowcę, chciał wypuścić suma lecz pomagający mu wędkarz na łódce, zaraz po wciągnięciu ryby na pokład strzelił suma przez łeb bez pytania o przyszłość ryby.
Ludzie nie znacie całej historii a już na wędkarzu (łowcy) psy wieszacie.
NIE WSTYD WAM???
teraz już rozumiem, dlaczego ten sum tak skończył... byłem mocno zaskoczony faktem jak się dowiedziałem nazwiska łowcy, bo bym go o takie zachowanie nie posądził...
sum miał podwójnego pecha, nie dość że wziął na wędkę wytrawnego spinningisty to jeszcze trafił się taki pomagier...
niestety większości dalej nawet do głowy nie przyjdzie, że duża ryba może być wędkarskim trofeum a nie tylko górą mięsa na patelnię...
sum miał dokładnie 201cm i 53kg, miał dużego pecha, nie mógł gorzej trafić jego łowca to bardzo dobry i doświadczony spinningista, okazało się że znam wędkarza co złowił tego suma...
Krzysztof masz rację, również znam bardzo dobrze tego łowcę, chciał wypuścić suma lecz pomagający mu wędkarz na łódce, zaraz po wciągnięciu ryby na pokład strzelił suma przez łeb bez pytania o przyszłość ryby.
Ludzie nie znacie całej historii a już na wędkarzu (łowcy) psy wieszacie.
NIE WSTYD WAM???
Absurdalne wytłumaczenie :)
Nie wyobrażam sobie, żeby jakiś inny wędkarz uśmiercał moją rybę.
Krzysztof - co do suma to powiedziane już chyba wszystko, stało się i trudno. Jeśli chodzi o kontrole nad wodą to w tym roku miałem jedną nie związaną z wędkarstwem. Po prostu ktoś coś tam ukradł z domków i przypadkiem mnie spotkali gdy łowiłem. Karty nie sprawdzili tylko pytali czy czegoś nie widziałem. Ten rok spędziłem naprawdę bardzo często przebywając na rybkach i ani jeden raz nie miałem kontroli. Widzieć widziałem ich dwukrotnie jak płynęli i nic więcej. W zeszłym roku to ja zaskoczyłem PSR gdy siedziałem na główce w tatarakach, a była już późna noc słyszę motorówkę. Słyszę że podpływa do tej mojej główki i cumuje. Przybili i rozmawiają sobie a ja w kuckach cicho siedzę i nie rzucam przynęty. Po ok. 10min. słuchania "kocopołów" energicznie wstałem i zapytałem czy długo zamierzają tu jeszcze stać, a byłem od nich góra 10m = mina strażników bezcenna, a jeden niewiele brakowało wypadł by za burtę. Trochę się przestraszyłem bo złapał za kaburę i myślę sobie odstrzeli mnie zaraz ze strachu ☝️. Sprawdzili mnie i odpłynęli.
Wracając do wieści z Narwi, bo popływałem dziś troszeczkę ze starym.
Wypłynęliśmy z portu PZW ok 17:30 w dół rzeki. Zaczęliśmy łowić od wylotu jeziorka i tak spłynęliśmy do znajomych łowiących w Kacicach. Przez ten cały spływ nie zanotowaliśmy nawet trącenia. Drugą stroną Narwi spływało też dwóch wędkujących którzy na wysokości "Harcerskiej plaży" chwycili niewielkiego (wymiarowego) szczupaka i popłynęli już dalej nie łowiąc :bezradny:. Z Kacic wróciliśmy pod most i obławialiśmy kolejno jego filary, dopiero tu ryba dała znak i na nowej gumie zostały grube dziury po zębach. Rybki niestety nie zaciąłem bo w chwili przycięcia żyłka zaczepiła o rumpel silnika :nerwus: aż z kołowrotka poszedł donośny zgrzyt hamulca.
Znajomi łowiący w Kacicach na grunt złowili jednego krąpia wielkości dłoni.
Ale gdy staliśmy pod mostem to na wysokości PZW widziałem (chyba) ze cztery łódki zacumowane na środku rzeki, więc chyba coś tam skubie.
Nie wiem czy nie stał tam Colednik bo jak przyjechaliśmy na przystań to stał jego Passat i nie było łódki a jak wracaliśmy to Passata nie było a łódka stała i ściągał z niej ktoś silnik ale nie On (żartuję 😄😄😜😜 , ale silnika nie ściągałeś bo stoi z motorem przypiętym).
nie, nie to nie ja tam stałem:) ale też widziałem 4 łodki na jednej wysokości obok siebie:) ja dzisiaj ze staruszkiem na splawik popłynąłem ale bez rewelacji... A co do tych łódek to też mi śmieszne się trochę to wydawało:) A silnik nadzorowany, monitorowany, ubezpieczony i ładunek wybuchowy podłożony - niech próbują szczęścia:D
😄😄😄 pewnie ktoś tam coś złapał i teraz ciężko przepłynąć.
Z białą rybą też kiszka dziś była jak i z drapieżnikiem. Może jutro będzie lepiej.
A co do silnika to coraz więcej widać motorów z łodziami jak nocują. Widać złodzieje wyjechali na zarobek za granicę i jest spokój 😄.
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.