Wieści znad Narwi
Sezon wędkarski 2011, 2010 i 2009
padły dwie piękne ryby - sum ok. 180 cm oraz ponad czterokilowy lin!
niestety sum nie był złowiony na wędkę tylko został trafiony prawdopodobnie przez śrubę motorówki i rany ale jeszcze żywy spływał z nurtem i niestety jeden taki postanowił skrócić jego męczarnie :nerwus:
daruję sobie opinie co o takim zachowaniu niby wędkarza sądzę...
Ryba żeruje dobrze ale dopiero po 20:00, choć i w samo południe znajomemu usiadł sum który po 5 min walce połamał mu ulubiony spining:)
Narew niesie więcej wody... więc miejmy nadzieję że przyducha jej nie dotknie.
http://www.to.com.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090710/AKTUALNOSCI/796891248
PS jeśli takie coś dotknie nasza Narew... uff to zostanie nam tylko jeździć na Wisłę albo łowiska specjalne :beczy:
Tffuu...
Dziś korzystając z wolnego przedpołudnia zrobiłem sobie szybki spływik Narwią poniżej zapory na Dębem (od miejscowości Sikory do Modlina, jakieś 10-12 km). Na razie na tym odcinku wszystko jest w porządku, żadnych złych oznak, choć trzeba się obawiać co będzie za kilka dni. Woda bardzo wysoka, prawie jak w kwietniu. Miałem ze sobą tylko leciutką okoniówkę, parę małych okoni złapałem, aczkolwiek bardziej odpoczywałem niż wędkowałem.
Ku pokrzepieniu serc poniżej kilka fotek.
A na jakiej wysokości byłeś?
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.