Wieści znad Narwi
Sezon wędkarski 2011, 2010 i 2009
Rafałku czy mówisz o tej przystani koło stacji benzynowej?
Nie, tej przy plaży w serocku.
Współczuje wędkarzom znad Buga....
Boje się o Narew, naprawdę się boję ...
Będąc w zeszłym tygodniu na urlopie nie zauważyłem żadnych oznak braku tlenu. Zadowalające jest to że na Narwi już od dawna nie było tak wysokiej wody od kilku lat. żerująca glośno ryba wieczorami nawet napawała optymizmem... Myślę że ilość płynącej nie pozwoli na zanik tlenu. Myślę że byłoby widać już oznaki.
Starorzecza są niestety bardziej narażone,
Jeśli coś by się zaczęło dziać to sam pojadę i będę budował spiętrzenia:)
Panowie, ja jestem optymistą i myślę że Narwi to nie dotknie,
Będąc w zeszłym tygodniu na urlopie nie zauważyłem żadnych oznak braku tlenu. Zadowalające jest to że na Narwi już od dawna nie było tak wysokiej wody od kilku lat. żerująca glośno ryba wieczorami nawet napawała optymizmem... Myślę że ilość płynącej nie pozwoli na zanik tlenu. Myślę że byłoby widać już oznaki.
Starorzecza są niestety bardziej narażone,
Jeśli coś by się zaczęło dziać to sam pojadę i będę budował spiętrzenia:)
Moja Narew w okolicy miejscowości Czarnowo ( między Dębe,a ujściem do Wisły) umarła...
W niedzielę około 12 byłem na zaporze w Dębem. Poniżej zapory po prawej stronie rzeki na spokojnej wodzie pływało kilkadziesiąt martwych leszczy.
Na "spuście" z zalewu, tam gdzie woda się najbardziej kotłuje, widać było jej dziwny kolor i czuć było wyraźny nieprzyjemny zapach. Po stronie zalewu przy zamkniętych spustach było widać stada oczkującej drobnicy.
Nie nastraja mnie to optymistycznie. Pytanie, jakim cudem po takim rozcieńczeniu w ZZ tego co płynęło Bugiem mamy taki efekt.
Ps. W sobotę byłem nad Bugiem w Broku. Woda jest martwa. Przez 5 godzin nie widziałem żadnego śladu życia w rzece. Śmierdzi strasznie.
"Moja Narew w okolicy miejscowości Czarnowo ( między Dębe,a ujściem do Wisły) umarła... "
A jeszcze w piątek, spływając na tym odcinku pontonem, miałem nadzieję, że nie będzie tak źle.....
Na tym odcinku każdego roku pojawiam się wielokrotnie. Stąd mam swój rekord sandacza, szczupaka, ba nawet karpia i karasia. Każdej wiosny tutaj poszukuję płotek, pierwszych oznak wiosny.....
A teraz aż płakać się chce.....
Chociaż wydaje mi się, że właśnie ta woda (jak już spłynie "zła woda" z Zalewu) ma szanse odrodzić się najszybciej. Mam nadzeję, że instynkt kazał rybom czy to schronić się do Wkry czy też spłynąć do Wisły. Również bliskość Wisły też jest okolicznością pozwalającą myśleć o tym odcinku z odrobuną optymizmu.
Cóż, w coś trzeba wierzyć.....
Ciekawy natomiast jestem czy PZW wycofa rybaków z Narwi, ZZ i Bugu?
Czy wzmocni ludźmi i sprzętem Straż Społeczną oraz kasą i sprzętem PSR?
Czy zwiększy nakłady na zarybienia i wprowadzi limity i zwiększy wymiary ochronne?
Myślę, że przez wielu wędkarzy z mazowieckiego zachowanie Związku będzie bacznie obserwowane i będzie testem działania.
Tak czy siak - marnie jest kochani, marnie. Przed nami kilka lat posuchy na tych akwenach i jak słusznie wspomniał Bysior wiekszej presji na pozostałych wodach
Morouk - o którym starorzeczu Narwi mówisz bom ciekaw?
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.