Wieści znad Odry

Sezon wędkarski 2012

@garbus Archiwum
23.01.2012 20:10
Przywilej założenia nowego wątku wymaga pierwszego wpisu okraszonego fotą 👍 a jeśli ta fota jest z rybką z omawianego łowiska to już w ogóle fajnie 😄, tak więc stosując się do reguł panujących na SD oto mała prezentacja i mam nadzieję że ten wątek będzie się rozwijał.
Zdjęcie, wszak nie z tego roku, ale z ostatnich dni grudnia roku ubiegłego. Przemek i jego ponad 13 kilogramowy szczupak, który mierzył 118 cm, a który oczywiście według idei C&R wrócił tam gdzie jego miejsce.

[youtube]TN8pAEl4mpQ&context[/youtube]

IMG_0038.JPG
13899 wyświetleń 18 odpowiedzi

Odpowiedzi

18 odpowiedzi · 13,899 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
23.01.2012 20:15 · Odpowiedź #28227
niech żyje wątek odrzański będę jemu kibicował co by nas raczył wspaniałymi wieściami tak jak ta, "niczego sobie ma wejście" 😎😎😎

@Krystek (edytowany 14 lat temu)
23.01.2012 20:26 · Odpowiedź #28229
Jak to będzie możliwe będę starał się zamieszczać tu fotki i opisy z mojej Odry, z okolic Głogowa.

Gratki za szczupaka, ładny potwór 👏 👏 👏
23.01.2012 20:32 · Odpowiedź #28231

Jak to będzie możliwe będę starał się zamieszczać tu fotki i opisy z mojej Odry, z okolic Głogowa.

Gratki za szczupaka, ładny potwór 👏 👏 👏


Krystek Odra to Odra a czy tu czy tam to przecież nie ważne 😄😄😄

ja pewnie też od czasu do czasu bedę starał się pokazać górną Odrę, która jest zupełnie inna pod wieloma względami środkowej czy też dolnej.

A gratulacje łowcy oczywiście przekaże a być może sam je odbierze jak się w końcu zarejestruje i ujawni 😄

23.01.2012 20:32 · Odpowiedź #28232
Brawo dla Przemka - niesamowity kolos! 👏 👏 👏 A największe brawa za to że ta mamuśka wróciła do wody 🎉 🎉 🎉

Mam nadzieję, że Wieści z nad Odry będą rosły w siłę tego sezonu :)
23.01.2012 20:33 · Odpowiedź #28233
Piękna ryba i super łowca 👏👏👏
23.01.2012 23:09 · Odpowiedź #28246
Konkret kaban😲
23.01.2012 23:59 · Odpowiedź #28247
Rozgrzales @Garbus ta zimowa aurę tym kabanem,ogromne gratki dla lowcy👍
24.01.2012 08:24 · Odpowiedź #28251
Konkretna ryba 👏👏👏 dla łowcy
24.01.2012 09:10 · Odpowiedź #28252
Piękna ryba! Moje gratulacje!
Nie ukrywam, że chodzi mi po głowie pomysł rozpoczęcia sezonu trollingowo-sumowego na Odrze w czerwcu(ucinając ewentualne komentarze: Sum okres ochronny: 1 listopada do 30 czerwca* w rzece Odrze od ujścia rzeki Warty do granicy z wodami morskimi od 1 marca do 31 maja), żeby zdążyć jeszcze przed rozwiązaniem.
Tylko trzeba będzie jakiegoś kompana z pływadłem znaleźć;)
24.01.2012 09:36 · Odpowiedź #28254
Cudowna mamuśka - moje marzenie, 👏👏👏 dla łowcy
24.01.2012 10:47 · Odpowiedź #28256
ukłony dla łowcy i wielkie 👏👏👏
24.01.2012 23:07 · Odpowiedź #28317
w imieniu łowcy oczywiście dziękuję 👍

a wracając do tego co napisał @Król Tarcho to nie ukrywam że zima to ciężki okres dla spinningisty szczególnie jeśli ma daleko nad wody z łososiowatymi to już w ogóle, a nawet jeśli mam możliwość to zawsze pogoda jeszcze potrafi płatać różne figle jak ma to miejsce tego roku.
25.03.2012 12:37 · Odpowiedź #31279
Właśnie wróciliśmy z nad wody.
Poranek przywitał nas ołowianymi chmurami, i przeszywającym wiatrem z zachodu.
Moim pomocnikiem w wędkarskich zmaganiach, jest córka Ania.
Tu tuż przed wyjściem nad wodę

Odra ma jeszcze dość wysoki poziom, główki zalane są w 3/2

Pierwszą odrzańską rybą jaka zameldowała się na haku był mały kiełb trochę zdziwiony że ktoś wyjął go z wody

Jego zdziwienie było jeszcze większe gdy wrócił spowrotem do wody, był tak skołowany że długo nie chciał odpłynąć, pozując do zdjęć

Holownik trochę namieszał w łowisku :)

Następnie przyszła kolej na SSR mili strażnicy odeszli z kwitkiem, nie mając mi nic do zarzucenia, niech pilnują nam wód przed wszędobylskimi kłusownikami, ucięliśmy sobie krótką pogawędkę bo w dokumentach wszystko się zgadzało

Słoneczko nieśmiało wyglądało zza chmur

W pewnym momencie poczułem, że to jednak wiosna pszczółka nieśmiało usiadła mi na kolanie

Kolejne maluchy skubały moje robaki, wiosenny kontakt z Odrą rozpoczęty, za zwrot swych mieszkańców na haku pojawiały się co raz to nowe gatunki, jak by chciały powiedzieć: " Witamy w nowym sezonie:) "
Nie było co prawda żadnych rekordowych okazów, ale te maluchy świetnie testowały czułość moich gruntowych zestawów

i sam krąp we własnej osobie

A tak łowi moja Anka

A tak ja

Nęcenie na przykosie

Zostawmy Łowisko w takim stanie jak je zastaliśmy (pozbierajmy wszystko to co przynieśli wcześniej "koledzy", "wędkarze")

W krzaczorach wypatrzyłem prawdziwą wiosnę🎉🎉

I pajączka wygrzewającego się w słońcu

Czas pożegnać się z rzeką, w domu czeka obiadek :)

Pawle, jak obiecałem tak melduję wykonanie :)

101_0423.JPG
101_0398.JPG
101_0389.JPG
101_0393.JPG
101_0401.JPG
101_0408.JPG
101_0498.JPG
101_0473.JPG
101_0414.JPG
101_0388.JPG
101_0472.JPG
101_0430.JPG
101_0450.JPG
101_0500.JPG
101_0505.JPG
101_0504.JPG
25.03.2012 20:08 · Odpowiedź #31304
Świetna taka rodzinna wyprawa nad wodę:)
Rybki jeszcze małe, ale wiem, że radości i z nich co niemiara, szczególnie właśnie na początku sezonu🎉
Sam tego doświadczyłem wczoraj:)
26.03.2012 11:51 · Odpowiedź #31326
Piękne fotki z rodzinnego wypadu.Miałem okazję być nad Odra w zeszłym sezonie.Piękna woda.Fajne było by poćwiczyc na niej bo wiem,że sa medalowe bolenie;)
@Krystek (edytowany 13 lat temu)
15.09.2012 15:25 · Odpowiedź #37448

Pochodzę z Głogowa, gdzie przepływa piękna rzeka Odra.
Ostatnio pojechałem odwiedzić matkę to zabrałem też kijki ze sobą. Musiałem spotkać się moją ukochaną rzekę.
W pierwszy dzień strasznie wiało ale nie poddałem się, zadzwoniłem po kolegę i wybraliśmy się na klenie. Niestety ale wiatr był tak silny że nie dało się łowić, kolega po 2h uciekł do domu a ja zostałem. Nie poddałem się i walczyłem do wieczora. Efektem były 3 bolenie, a raczej boleniki w przedziale 50-35cm które jak zwykle wróciły do wody. W drodze powrotnej postanowiłem odwiedzić małą rzeczkę na której stawiałem swoje pierwsze kroki w wędkarstwie.

Woda niska ale pomyślałem że znajdę może w jakimś dołku klenika. Wybrałem ujście tej rzeki do zatoki, kilka rzutów, okonek melduje się na końcu zestawu i kolejny.

Kolejny dzień zapowiada się super, słoneczko delikatny wiatr to idealna pogoda na klenie które poraz kolejny nie współpracowały. Ale za to bolenie szalały jak opętane. Co metr chlapnięcie, ucieczka uklejek. Z kolegą Sławkiem staramy się skusić klenie do brań, ale nie udaje się. Dojerzdża do nas kolega Paweł, w trójkę zaczynamy "czesać ostrogi. Kolejna "główka" bez brań. Zmieniam przynętę na uklejkę RH10 i posyłam ją w nurt na napływ ostrogi. Po kilku rzutach czyję przytrzymanie, zacinam i siedzi. Mówię chłopakom że chyba trafiłem bolenia, rybka spływa w dół rzeki ale po chwili idzie w górę i troszkę szaleje na szczycie ostrogi. Chwilę póżniej spływa to klatki i pokazuje sie nam piękny leszcz zaczepiony za "kapotę". Adrelnalina duża ale emocję opadają gdy w myślach pojawia się jedno zdanie: szkoda że nie boleń :(

Na poniedziałek umówiłem się z Arturem G. (ten od woblerków boleniowych i kleniowych) i Sławkiem (zaczyna produkcję woblerków i powiem że bardzo dobre efekty mam na jego wobki) jedziemy zapolować na bolenia.
Artur wiadomo zakłada swojego wobka i zaraz melduje zejście rybki, na następnej ostrodze już wygrywa z boleniem. Nie duży ale cieszy :)

Schodzimy kilka główek niżej i tym razem ja melduję rybkę, branie było tak silne że boleń mi prawie kijek z ręki wyrwał.
Nazwałem go Swięty bo na zdjęciu ma jakąś jasną poświatę jakby aureola :)

Następny dzień już samotnie wybrałem się na ryby.
Odra o poranku.

Po przejściu około 1,5km nie odnotowałem żadnych brań. Nawet moja ulubiona przerwana ostroga nie darzy mnie rybką.

Postanowiłem udać się na starą opaskę gdzie kiedyś piękne ryby brały. Przy niskim stanie wody odnalazłem rafkę, kilka rzutów i melduje się nieduży boleń. Koleje rzuty i mocnę uderzenie, niestety ale ryba spada. Myślę że ładny żarłok się tu kręci, po tak efektownym braniu stwierdzam że musi mieć grubo ponad 70cm. Schodzę jakieś 15m niżej i "biczuję" wodę. Na moje miejsce przychodzi nieznany mi spinningista. Wykonuje kilka rzutów i widze że jego kijek pięknie się gnie w strone wody. Pytam co to, a on odpowiada że chyba szczupak ale po chwili krzyczy że sandacz. Kurcze, w pełnym słońcu, upał jak cholera około 28'C płytko a on mi pod nogami sandacza zacina. Po krótkim holu rybka ląduje na brzegu. Podchodzę i pstrykam kilka fotek.

Niestety ale po szybkich fotkach rybkę spotkało nieszczęście. Już nie wróciła do wody :( a szkoda.
Obraziłem się na Odrę, przecież mogłem ja ją złapać i darować jej wolność a tak piękna rybka skończyła na patelni.Obraziłem się rzekę, złożyłem kijek i naburmuszony wracam do domu.
Po drodze mija okopy i bunkry z czasów wojny. Szkoda że nie mam wyrkywacza metali bo zapewne długo bym siedział w tym lesie szukając skarbu :)

Pora uciekac do domu i się spakowac przed podróżą. Czeka mnie 7,5h jazdy autokarem do stolicy.
Pozdrawiam :)

DSC_0056.JPG
DSC_0035.JPG
DSC_0032.JPG
DSC_0036.JPG
DSC_0046.JPG
DSC_0049.JPG
DSC_0051.JPG
DSC_0055.JPG
DSC_0053.JPG
DSC_0041.JPG
DSC_0059.JPG
DSC_0060.JPG
DSC_0063.JPG
DSC_0067.JPG
DSC_0068.JPG
DSC_0069.JPG
DSC_0071.JPG
DSC_0075.JPG
DSC_0030.JPG
16.09.2012 07:09 · Odpowiedź #37461
🤔 a może to Odra obraziła się na ciebie 😎 Dla tego że przybyłeś na wyprawę bez KRY-STYNKI ...
Tak ogulnie to fajna wyprawa 🐱

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.