Już ustaliliśmy że w kwietniu będziemy razem z kolegami wspólnie wędkować na tej rzecze, taki mini zlot przyjaciół został wciągnietny w nasz kalendarz imprez wędkarskich, w przyszłym roku tam wrócę.
Jest niesamowita, te powalone drzewa, rynny dochodzące do 2m (mam kij 2,55cm i wkładając go do wody została mi tylko rękojeść-mierzone przy brzegu w rynnie) , a sama rzeka tak kręci że przechodząć 100m (w lini brzegowej) mamy dwa koryta w odległości 10m od siebie. Są też odcinki proste, ale najładniejsze były meandry, najbardziej przyciąga uwagę brodzenie w torfowisku, bagnie. Każdy większy ruch, tąpnięcie nogą czuć w "gąbczastej" glebie, kolega szedł po mnie i widziałem jak kałuże wody drżą :).Znalazłem też pięknego lipienia, niestety ale martwy, nie mierzyłem ale miał około 38cm, musiał go ktoś zgubić. Pogonił tez mój kolega kłusola który niewymiarowego potoka zabrał do torby, jak tak dalej pójdzie to rzeka będzie bezrybna.

życiówka potok 55 cm 😏
z weekendu trocinka :luzik: 


>>> brawa dla tego wobka << 👏👏 
