Wieści znad świętokrzyskich ciurków

Wieści znad świętokrzyskich ciurków

Forum Wędkarskie · Sezon wędkarski 2012

Wieści znad świętokrzyskich ciurków

Sezon wędkarski 2012

Odpowiedzi

57 odpowiedzi · 38,593 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
N4
22.04.2012 20:32 · Odpowiedź #32479
Klenie w mojej rzeczce nadal jedzą żabki :)

kleksio1.jpg
kleksio0.jpg
MT
23.04.2012 05:03 · Odpowiedź #32486
👏 nema44 👍 👏
zapodawacz fajowe pasiaki 👍 👏
GO
23.04.2012 17:04 · Odpowiedź #32514
brawa za połowy dla kolegów
BK
24.04.2012 09:43 · Odpowiedź #32546
Rybka z a rybką:) Gratulacje:)

N4
04.05.2012 18:38 · Odpowiedź #32891
Dziś udany wypad nad miejscówkę opisaną w opowiadaniu "Ostatni szczupak". W sumie kilka zębatych zapiętych, w tym jeden to niezła 70-tka :). Niestety, nie złowiłem jej ja, tylko Robroy, użytkownik SD, na stałe mieszkający w Danii. Był u mnie z jednodniową wizytą i pokazał, jak się łowi szczupłe. I weź tu zaproś znajomego na swoją miejscówkę :nerwus:. Pozdrawiam serdecznie.

szczupły_władka.1.jpg
MT
05.05.2012 05:24 · Odpowiedź #32917
fajniutki szczupak 👏 👏
Robroy gratulację
W7
05.05.2012 05:45 · Odpowiedź #32920
Klimatyczny połów - taki elubię najbardziej. Gratki ! 👏👏
N4
13.05.2012 19:33 · Odpowiedź #33373
Dziś miałem fajną przygodę na rybach.

Łowiskiem był niewielki kanałek, dosłownie 3-4 m szerokości, o głębokości 120-140 cm i bardzo przejrzystej wodzie. Nad dnem zaczyna się już pojawiać w nim gęsta roślinność, która w czerwcu wychodzi pod powierzchnię, uniemożliwiając spinningowanie. Postanowiłem trochę poćwiczyć tam okonki na mikrojigi, które jakiś czas temu zakupiłem od Maćka vel Kojoto. Jako że okoni tam sporo, zabawa była super. Wklejanka do 7 g, żyłka 0,14 i praktycznie w każdym rzucie kontakt z rybą. Co dwa rzuty zmieniałem jiga, aż wreszcie założyłem takiego, który ma sterczące włoski na korpusie, przez co wolniejszy opad. Rzut pod prąd i łagodne skoki tuż nad roślinami. Nagle zatrzymanie, jak gdyby haczyk utkwił w miękkiej łodydze. Delikatnie szarpnąłem szczytówką, a wtedy "zaczep" ożył i ruszył, spokojnie wysnuwając żyłkę z kołowrotka (hamulec ustawiony pod 0,14). Po około 10 metrach ryba zrobiła nawrót, usłyszałem wtedy charakterystyczne "pstryk" i poczułem luz na kiju. No tak, szczupły...

W pierwszej chwili chciałem jechać do domu, wkurzony obcinką przypadkowego zębacza, ale postanowiłem dać mu jeszcze jedną szansę. W kilka minut zmontowałem drugi spinning (też lekki - do 20 g), założyłem kołowrotek z plecionką, wolframowy przypon i niewielkiego, pływającego woblera w kolorze grafitowym.

Pierwszy rzut wykonuję bez wielkiej nadziei - pusto. Drugi idealny, wabik przecina miejsce, w którym szczupły zagryzł wcześniej jiga i ku mojemu zdziwieniu - "łup!". Kleniowy spiner gnie się w pałąk, a walka dostarcza sporo emocji, bo miejsce trudne technicznie. Sprytny drapieżnik wbija się w przybrzeżne trawy i sądzę, że wykorzysta ten fakt, ale koniec końców udaje mi się go chwycić za kark i wyciągnąć z wody. Już na brzegu wypada mu z pyska wobler, z odgiętymi grotami kotwiczki (dziadostwo straszne, druciaki jakieś).

Zadowolony rozginam pysk szczupłemu, chcąc uwolnić go z pamiątki po pierwszym braniu - i zonk! Jiga nie ma! Albo go połknął tak głęboko, że nawet kawałek żyłki nie wystaje z pyska, albo to zupełnie inny szczupak z dokładnie tego samego miejsca. Pokręciłem ze zdziwienia głową, pstryknąłem rybie pamiątkową fotkę i uwolniłem grubaska. Nie był to jakiś okaz, ale w tak specyficznym łowisku dostarczył mi sporo emocji. Ryba w świetnej kondycji i napasiona jak jesienny esox. Widać miejsce jej służy. Niech pływa i dalej straszy okonki :).

A oto sprawca zamieszania:

Pozdrawiam serdecznie :).
grubasek_sd.jpg
W7
13.05.2012 19:37 · Odpowiedź #33374
Okaz czy nie to emocji w takich mikro-okolicznościach ja osobiscie Ci zazdroszczę 😎 👏👏
BK
14.05.2012 06:48 · Odpowiedź #33385
Piękna przygoda Nema 👏👏👏
N4
27.05.2012 14:23 · Odpowiedź #33936
Dziś, dosłownie chwilę po ulewnym, ale krótkotrwałym deszczu, spotkała mnie miła niespodzianka. Na małą cykadę, prowadzoną delikatnymi skokami tuż nad dnem, w jednej z moich rzeczek uderzył niezły lechu. Dawno mnie nie zmasakrowała żadna ryba tak jak ten gagatek, dlatego że łowiłem na UL do 8 gram wyrzutu z żyłką 0.14 - celem były jazie. Ryba, jak widać na foto, już jakiś czas po tarle, w znakomitej zresztą kondycji. Jestem szczerze zdziwiony, że w tej wodzie pływają takie leszcze, miara pokazała 55 cm 🎉.

cykada_sd.jpg
lesiu_sd.jpg
MJ
27.05.2012 16:01 · Odpowiedź #33938
Gratki 👏👏 👏 👏 Kilka razy też ten gatunek nieźle podniósł mi adrenalinę na spinningowych wyprawach ale zawsze był podczepiony 😄 Wtedy pokazywał zupełnie inne oblicze leszcza , walczył jak wściekły 😄
KZ
27.05.2012 16:08 · Odpowiedź #33939
Brawo Nema i szczupły i leszek super 👍 Niezłą frajdę miałeś z tymi rybkami👏👏👏
W7
27.05.2012 19:32 · Odpowiedź #33946
Gratki Nema 👏 Sam w swoim wedkarskim zyciu kilka razy złowiłem leszcze na spinning - oczywiście kilka razy były to ryby podczepione, ale kiedy pewnego razu na Wisle złowiłem 2 kilowca na obrotówke prawidłowo zaczepionego za pyszczek pomyślałem - hm.. Ciekawe. I tak oto jeszcze w innych okolicznościach na małe obrotówki złowiłem klika sztuk.
Dawno, dawno temu w starych WW był taki artykuł - leszcze na spining.l Wtedy się uśmiechałem czytając coś takiego ale jak widać w pewnym okresie leszczowego życia rybka ta atakuje rybko-podobne przynęty, a że jest szeroka to opór podczas holu spory.
MT
27.05.2012 20:15 · Odpowiedź #33949
👏 nema widzę chyba cykadka SS 😏

fajniutki te cykady kiedyś kilerki na okonie na moim odcinku Bugu 🎵

a lechon na spina i jeszcze UL daje kopa lepszy niż szczupły 👏 👍
N4
27.05.2012 20:54 · Odpowiedź #33952
Tak, cykada SS. To dla mnie przynęta, która w pewnych warunkach bywa niezastąpiona, a dodatkowo przełamuje stereotypy dotyczące gatunków "niespinningowych". Łowiłem już na nią uklejki, jelce, płocie, jazie, klenie, oczywiście okonie, szczupaki itd. Pozdrawiam i dziękuję wszystkim za gratulacje 😎.
N4
30.08.2012 21:52 · Odpowiedź #36730
Oj, prawie zapomniałem o istnieniu tego wątku :). A przecież moje strumyki dają mi sporo radości przez cały rok. W upalne dni zdecydowanie preferuję je nad Wisłę. Wszystko widać w nich jak w akwarium, a złowienie choćby średniej sztuki stanowi nie lada wyzwanie ze względu na ostrożność żyjących tam ryb. Poza tym ciurki pozwalają niekiedy odpocząć od spina, o czym świadczy zdjęcie płotki...

grubasek3_sd.jpg
plotka_sd.jpg
grubasek2_sd.jpg
grubasek1_sd.jpg
bysior
30.08.2012 23:03 · Odpowiedź #36733
👏 👏 👏

Kup sobie Nema w końcu statyw 😁 😂 :D
N4
31.08.2012 15:11 · Odpowiedź #36748

👏 👏 👏

Kup sobie Nema w końcu statyw 😁 😂 :D


Mam statyw, nawet aparat posiadam, ale jak wezmę nad wodę, to nic nie mogę złowić do 📷 👋

N4
02.09.2012 18:57 · Odpowiedź #36781
Jestem nauczycielem, więc dziś miałem ostatni dzień wakacji. Od lat staram się ostatni dzień długiego "wolnego" spędzać nad wodą. Miałem się wybrać na wiślane szczupaki, ale jakoś w tym roku Wisła mnie zniechęca. Nie lubię niżówki i tłumu wędkarzy. Wybrałem się więc nad jeden z moich ciurków.

Chciałem trochę odpocząć od spinningu, dlatego zabrałem ze sobą tylko lekką odległościówkę. Lubię takie łowienie - wbrew pozorom jest bardzo sportowe. Zestaw składa się tylko z cieniutkiej żyłki, niewielkiej śruciny i ostrego haczyka; płytka, czysta woda wyklucza w zasadzie stosowanie spławika czy innych tego typu udogodnień. Kucam z lekką wędką za krzakiem, posyłam niewielką garść przynęty w łowisko, a później delikatnie zarzucam zestaw. Wędkę trzymam cały czas w ręku i przy wyczuciu brania natychmiast zacinam. Takie łowienie bywa niezwykle skuteczne, tyle że co jakiś czas trzeba zmieniać miejsce połowu, bo ryby z małych rzek są bardzo płochliwe.

Dziś jako pierwsze dały znać o sobie płocie. Złowiłem w parę minut kilka sztuk, niektóre całkiem przyzwoite.

Te rybki agresywnie atakują przynętę i są bardzo waleczne. Na lekkim zestawie dostarczają odrobiny emocji.

Płotki po kilkunastu minutach zniknęły z łowiska, ale nie czekałem długo na kolejne branie. Wędziskiem zdrowo targnęło, a po krótkim, ale emocjonującym holu na brzegu wylądował ładnie ubarwiony podrostek karpia.

Po chwili, gdy nad wodą znowu zapanowała niczym nie zmącona cisza, znowu wędka wygięła się po energicznym braniu. Po zacięciu myślałem, że tym razem jakaś większa sztuka zainteresowała się przynętą, ale okazało się, że to ponownie cyprinus. Bliźniaczej wielkości, tyle że nieco miej hojnie obdarzony przez naturę łuskami. Ileż siły mają te rybki! Widać, że są w znakomitej kondycji.

Przenoszę się o kilka metrów w górę rzeczki, by nie kaleczyć kolejnych maluchów. Decyzja okazuje się trafna, gdyż po odczekaniu kilku minut mam potężne branie. Nie muszę nawet zacinać - miękka wędka wygięta w pałąk, a hamulec zaczyna grać miłą dla ucha każdego wędkarza muzykę. Po małych perturbacjach udaje mi się podebrać wbitą w przybrzeżne trawy rybę. Okazuje się, że to naprawdę niezły kleń. Gdyby złowić go w Wiśle czy Odrze, byłby co najwyżej średniakiem, ale w tym ciurku to już gruba klucha. Nie mam miarki, więc robię znak na dolniku wędziska, by poznać długość ryby. Po chwili uwalniam rozbójnika, który odpływa z szybkością torpedy.

Na koniec udaje mi się złowić jeszcze jednego, mniejszego tym razem klenia. Wielkość standardowa jak na tę rzeczkę. Pewnie złowiłbym jeszcze kilka ryb, ale postanawiam zakończyć zabawę. Ostatni dzień wakacji okazał się udany :)

ps. Ta większa klucha miała 45 cm.
klucha2_sd.jpg
klucha1_sd.jpg
karpiu2_sd.jpg
karpiu1_sd.jpg
Ploćka_sd.jpg
N4
09.09.2012 15:19 · Odpowiedź #37120
Niedzielny jaź ze strumyka :)

Niedzielny jaź z małej rzeki.jpg
MK
09.09.2012 17:52 · Odpowiedź #37123
No Nema! Gratulacje i za rybki i za podejście do wędkowania! Przyznaję że z przyjemnością czytam wszystko, co wrzucasz na Shrapa. Może kiedyś pokusisz się jeszcze o jakiś dłuższy tekst...

Jak szeroka o tej porze jest Twoja Rzeczka? Pytam, bom ciekaw jak wielka rzeka skrywa tak piekne rybki.

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.