Wieści znad Utraty

Wieści znad Utraty

Forum Wędkarskie · Sezon wędkarski 2013

Wieści znad Utraty

Sezon wędkarski 2013

← Poprzednia
Strona 1 z 2
KK
@kolecik Archiwum Zamknięty
11.09.2013 13:02
Witam Szanownych Wędkarzy,
Czy ktoś z Was łowi w Utracie?
Słyszałem dużo dobrego o tej rzeczce ale nigdy nie miałem sposobności pomoczenia kija :(
38590 wyświetleń 39 odpowiedzi

Odpowiedzi

39 odpowiedzi · 38,590 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
QA
11.09.2013 13:06 · Odpowiedź #49077

Witam Szanownych Wędkarzy,
Czy ktoś z Was łowi w Utracie?
Słyszałem dużo dobrego o tej rzeczce ale nigdy nie miałem sposobności pomoczenia kija :(

A już myślałem, że kolega chce się z Nami podzielić tajną wiedzą o Utracie.... A tu lipka :beczy:
KK
11.09.2013 13:20 · Odpowiedź #49079
Przykro mi, że Cię rozczarowałem ;)
Sam mieszkam w pobliżu ale nigdy nie miałem okazji łowić, trochę poobserwowałem wodę w okolicy Nadarzyna i spostrzeżenia mam następujące: woda płytka, duża część niedostępna albo z utrudnionym dostępem, drobnicy dużo pływa...
GA
11.09.2013 13:32 · Odpowiedź #49080
@kolecik tych rejonów rzeki nie znam ale po prostu musisz iść nad Utratę z wędką :) Rzeczka nie duża ale potrafi zaskoczyć pozytywnie. Niestety jest bardzo podatna na wahania wody po opadach. Po deszczu woda szybko się podnosi i mętnieje i szanse na złowienie ryb znacznie maleją. Ja trafiłem nad Utratę za sprawą kolegi @qbanerra . Parę wypadów zaliczyliśmy ale bez fajerwerków (moja największa rybka z Utraty to okoń 28cm). Aha, w lato jest mocno zarośnięta co znacznie utrudnia łowienie :) PS. Myślę, że znacznie więcej do powiedzenia ma i tak Kuba 😜 Pozdrawiam
QA
11.09.2013 17:32 · Odpowiedź #49084

@kolecik tych rejonów rzeki nie znam ale po prostu musisz iść nad Utratę z wędką :) Rzeczka nie duża ale potrafi zaskoczyć pozytywnie. Niestety jest bardzo podatna na wahania wody po opadach. Po deszczu woda szybko się podnosi i mętnieje i szanse na złowienie ryb znacznie maleją. Ja trafiłem nad Utratę za sprawą kolegi @qbanerra . Parę wypadów zaliczyliśmy ale bez fajerwerków (moja największa rybka z Utraty to okoń 28cm). Aha, w lato jest mocno zarośnięta co znacznie utrudnia łowienie :) PS. Myślę, że znacznie więcej do powiedzenia ma i tak Kuba 😜 Pozdrawiam


No to zostałem wywołany do tablicy :)
Utratę znam i to słabo z okolic Błonia. Jest tam sporo jazia (takie w okolicach 30-35 cm zdarzają się dość często), trochę klenia i sporo szczupaka (raczej pistolety ok 40 cm). Woda potrafi zaskoczyć pozytywnie, ale i negatywnie. Zdarzały się dni kiedy płynęły nią góry śmieci... Woda czasem też potrafi zaśmierdzieć. Z tego co wiem w okolicach Komorowa jest na niej zbiornik, w związku z czym potrafi przybrać 40 cm w jeden dzień. Generalnie woda regularnie zarybiana jaziem, szczupakiem przez PZW w Błoniu. Ja wystartowałem nad rzeczkę zupełnie jej nie znając i odkryłem sobie parę fajnych miejscówek. Polecam właśnie takie zwiedzanie rzeczki. Nie jest wielka, więc i łatwiej sie ją czyta, niestety ale też łatwiwj spłoszyć rybki....
Pozdrawiam,
Kuba
CN
11.09.2013 19:26 · Odpowiedź #49090
Łowiłem, nie połowiłem, nie polecam. Rzeczka brudna, zarośnięta, prosta i mało urozmaicona. Nie zawsze pachnie najlepiej i generalnie łatwiej byłoby jechać kilka km dalej i poszukać normalnych ryb w normalnych rzekach typu Wkra czy Jeziorka na przyujściowych odcinkach.
Zdecydowanie bardziej wolę wybrać się na ryby na pobliskie glinianki w Błoniu aniżeli tracić czas tam. Śmieszną sprawą jest to, że na Błońskich gliniankach idzie pomęczyć średnie rapki, piękne jazie, liczne wzdręgi i okołomiarowe szczupaki- rybostan zdecydowanie bardziej korzystny aniżeli ten domniemany rzeczny.

@qbanerra- koło zarybia? ciekawa sprawa. Nie słyszałem o jakichkolwiek zarybieniach w ostatnim czasie.

Swoją drogą liczyłem na jakieś ciekawe spostrzeżenia odnośnie rzeki od autora tematu a tymczasem zetknąłem się z czymś w stylu "wy mi tu piszcie a ja sobie połowię" :-)
GA
11.09.2013 19:37 · Odpowiedź #49092
@czermin - zarybiania Utraty jaziem i kleniem są na papierze koła w Błoniu i nie są to małe ilości :) Jaź i kleń jest na 100% i to sztuki którymi byś nie pogardził. Inna sprawa, że ryby są równie cwane co te klocki w ciurku o którym kiedyś gadaliśmy 🤐 ... Co do glinianek to nie wiem jak Tobie ale mnie widok gumofilca z pięcioma karpiami wciśniętymi w metrową siatkę zupełnie nie odpowiada i unikam jak ognia takich widoków ... Mam na to alergię i wolę jechać nad czasem śmierdzącą Utratę lub ... lub inny ciurek ;)
W7
11.09.2013 19:38 · Odpowiedź #49093
Co prawda lata, kiedy kilometr wcześniej "czuło" się że się dojeżdża do Utraty już minęły to jednak nadal jest rzeczką trąconą ściekami . To że są w niej jakiekolwiek rybki to zasługa chyba raczej tego że wchodzą z Bzury niż życia samej Utraty. Ok pokazuje to że być może rzeka wraca do jako takiej kondycji, ale to w moim odczuciu jeszcze dłuuuuugiiiii proces.
Poza tym - no cóż - pięknością nie grzeszy i faktycznie w niewielkiej odległości można znaleźć inne "perełki"

Powyższe to oczywiście moja subiektywna ocena 😎
QA
@qbanerra (edytowany 12 lat temu)
11.09.2013 20:19 · Odpowiedź #49095

Co prawda lata, kiedy kilometr wcześniej "czuło" się że się dojeżdża do Utraty już minęły to jednak nadal jest rzeczką trąconą ściekami . To że są w niej jakiekolwiek rybki to zasługa chyba raczej tego że wchodzą z Bzury niż życia samej Utraty. Ok pokazuje to że być może rzeka wraca do jako takiej kondycji, ale to w moim odczuciu jeszcze dłuuuuugiiiii proces.
Poza tym - no cóż - pięknością nie grzeszy i faktycznie w niewielkiej odległości można znaleźć inne "perełki"

Powyższe to oczywiście moja subiektywna ocena 😎


Co do wejść z Bzury to pewnie masz rację, ale łowiłem dość daleko od ujścia i wydaję mi się, że są to "lokalni mieszkańcy".
Utrata raczej nie oczyści się zbyt szybko, bo jest zbyt mocno uregulowana a i mieszkańcy na całej jej długości od lat traktują ją jak kanał ściekowy (widziałem płynący rzeką telewizor, ogromny pachołek autostradowy i inne ciekawostki).

@Czermin, ja tam na błońskie glinianki zawitałem w tym roku raz i chyba tak już zostanie. Siedzeiliśmy z Grześkiem i naszymi dzieciakami robiąc sobie ognisko i łowiąc wspomniane 40 cm szczupaczki, na co zajechało dwóch "sportowców" do naszego miejsca, zapytali, czy długo będziemy siedzieć, po czy jak się dowiedzieli, że nie tak ze 2 godzinki zaczęli nam za plecami rozkładać sprzęt (łózka karpiowe, żywcówy i inne graty, wjechali nam samochodami prawie w ognicho,az maiłem na końcu języka parę ciekawych tekstów). Niestety powstrzymałem się ze względu na dzieci, za to "koledzy wędkarze" nie mieli takich oporów i rozkładając sprzęt raczyli nas k...mi, ch...mi i innymi ciekawostkami. Niestety ale na gliniankch tak wygląda przeciętny "wędkarz".

Ja tam wolę śmierdzącą Utratę, tym bardziej, że są miejsca, gzie nie jest prostym kanałem, a jade nad nią 10-15 minut i nie zawsze da się skoczyć nad Wkrę, Jeziorkę czy Bzurę. Dla mnie to jest alternatywa na szybki wypadzik po pracy w tygodniu.
"Perełki" zostawiam sobie na deser w weekend.
Co do zarybień, to poczytaj sobie sprawozdania z przed kilku lat. Wpuszczają, tak jak Grzesiek pisał, dużo jazia, na 100 % też szczupaka. Klenie chyba też ale w mniejszej ilości.
Ja nad Utratę zacząłem jeździć, bo szukałem alternatywy na krótki 2-3 godzinny wypad, jako alternatywy dla słynnych Glinianek i innych dziór w okolicy Grodziska.

Swoją drogą też myślałem,zaglądając do tego wątku, że autor uraczy nas jaziem 50+, takimż kleniem czy chociaż z 80 cm kaczym ryjem.... stąd mój pierwszy post i spore rozcarowanie.
Pozdrawiam,
Kuba
KK
12.09.2013 06:58 · Odpowiedź #49096
Przepraszam koledzy, że Was rozczarowałem i zamiast poczytać o moich sukcesach na Utracie wyciągam informacje od Was 👍
Ale wynika to z faktu, że w tych okolicach mieszkam od niezbyt długiego czasu, a w międzyczasie zostałem ojcem i ryby odeszły na dalszy plan. Dopiero teraz znajduję trochę czasu na wędkowanie i zasięgam opinii o okolicznych miejscówkach.
Niemniej widzę, że opinie o Utracie są mocno podzielone. Nie pozostanie mi nic innego jak przetestować samemu... ;)
NU
12.09.2013 07:16 · Odpowiedź #49099
Nawet w Wikipedii piszą o zanieczyszczeniu tej rzeczki:

Utrata – rzeka w województwie mazowieckim na Równinie Łowicko-Błońskiej, prawy dopływ Bzury. Źródła na północnych stokach Wysoczyzny Rawskiej na południe od miejscowości Kaleń i Żelechów, ujście znajduje się w Sochaczewie, rzeka uchodzi do Bzury w 26 km jej biegu. Utrata jest jedną z najbardziej zanieczyszczonych rzek w województwie mazowieckim.

QA
12.09.2013 07:39 · Odpowiedź #49100

Nawet w Wikipedii piszą o zanieczyszczeniu tej rzeczki:

Utrata – rzeka w województwie mazowieckim na Równinie Łowicko-Błońskiej, prawy dopływ Bzury. Źródła na północnych stokach Wysoczyzny Rawskiej na południe od miejscowości Kaleń i Żelechów, ujście znajduje się w Sochaczewie, rzeka uchodzi do Bzury w 26 km jej biegu. Utrata jest jedną z najbardziej zanieczyszczonych rzek w województwie mazowieckim.



Niestety jest to prawda, a szkoda bo chyba na 26 km rzeki nie jest trudno stwierdzić kto truje i przywalić mandatem.... Na szczęście to nie jest już ta sama smródka co kilka lat temu, gdzie nie można było podejść do brzegu. Myślę, że jeszcze kilka lat i zacznie doganiać choćby ładnie już oczyszczoną Bzurę.
BN
15.09.2013 06:51 · Odpowiedź #49143
Utrata w latach komunizmu, totalnie zniszczony i śmierdzący ciek wodny, powoli wraca do życia. Jeśli planujecie wypad w okolice Pruszkowa to tylko i wyłącznie z nastawieniem na okonia. Mój największy to ok. 35 cm. Po drodze jest Komorów, zbiornik na Utracie. Łowisko, kiedyś specjalne karpiowe dzisiaj ryb mało i normalnie na mazowieckim pozwoleniu można latać. W zbiorniku płytko. Nie lubię tam łowić, ale nie mogę powiedzieć, bo parę szczupłych tam wyciągnąłem. Pływać niczym nie można, a podobno sandał jest, tylko trzeba w koryto Utraty dorzucić, a to kawał wody :-)
PS
18.09.2013 18:28 · Odpowiedź #49209
Na rzece tego typu należy sobie samemu organizować fajne miejscówki. Należy w nurcie postawić w lato jak woda ciepła tamke przy brzegu, albo jak się komuś nie chce to wystarczy wrzucić krzak albo konar i poczekać aż woda naniesie śmieci i stworzy sama tamke. Potem to juz tylko żywca w takie miejsce postawić albo twisterem popukać o dno i okonie murowane. Ja tak robie na Pilicy, tam gdzie mi wygodniej najczęściej przyśpieszam powstawanie tamek o kilka tygodni, mając tym samym fajne miejsca, dużo szybciej niż by to zrobiła rzeka no i wiem gdzie moge urwać przynęty a gdzie nie 😛
.
W7
@Wozik77 (edytowany 12 lat temu)
18.09.2013 18:57 · Odpowiedź #49211
To trochę tak jak z tym "grabieniem linów". Osobiście nie praktykuję ale nie twierdzę że nie jest skuteczne.

Jedno jest faktem. Utrata jaką znam ja faktycznie jest prostym kanałem, choć jak się przekonałem kiedyś na innej rzeczce szczupakowi wystarczy niewielka mulda w dnie, będąca efektem przepływu wody
LR
23.09.2013 14:03 · Odpowiedź #49337
Polecam odcinek między dworkiem w Pęcicach i w/w zalewem w Komorowie. Sporo okoni i szczupaków tam złowiłem. Nawet na odcinkach rzeki gdzie jej szerokość nie przekraczała metra.
GA
01.10.2013 07:02 · Odpowiedź #49498
Korzystając z wolnego dnia wyskoczyłem wczoraj na 1,5 godzinki nad Utratę :) Woda dość klarowana i nie śmierdząca 😜 6 brań: 2 jazie (30 i 25), okonek i 3 spadki (pewnie Jaśki). W porównaniu do wiosny woda bardziej czysta i mniej w niej śmieci. Jak pogoda dopisze to pewnie jeszcze w tym roku wyskoczę nad Utratę poszukać jazi :) Pozdrawiam - Grisha
ATT00105.jpg
QA
01.10.2013 07:15 · Odpowiedź #49499

Korzystając z wolnego dnia wyskoczyłem wczoraj na 1,5 godzinki nad Utratę :) Woda dość klarowana i nie śmierdząca 😜 6 brań: 2 jazie (30 i 25), okonek i 3 spadki (pewnie Jaśki). W porównaniu do wiosny woda bardziej czysta i mniej w niej śmieci. Jak pogoda dopisze to pewnie jeszcze w tym roku wyskoczę nad Utratę poszukać jazi :) Pozdrawiam - Grisha


Ładny dzień sobie wybrałeś a i rybki ładne jak na Utratę :)
Żeby nie było tak różowo, mój ostatni wypad na Utratę, to tez 2 jaśki, jeden spad jaśka pod nogami i okonek, ale za to wrażenia zapachowe jak z perfumerii.
Woda z daleka zalatywała mydełkiem, może dlatego jest czystsza :dokuczacz:
Grzesiu, trzeba tych grubszych jasków poszukać, bo widziałem tam takie, tyle, że teraz bedzie trudniej, jak już woda widać dno na 70 cm.... Szok jak na Utratę :boisie:
Pozdrawiam,
Kuba
GA
01.10.2013 07:31 · Odpowiedź #49502
@qbanerra na te większe trzeba chodzić drugą stroną rzeczki gdzie jest mniejszy sajgon i nie ma tyle gałęzi, które łamiąc się robią sporo hałasu 🤐 Taki jest mój plan na następny wypad 👋
QA
01.10.2013 07:48 · Odpowiedź #49503
Spoko, to jest jakiś plan, chociaż dno zrobiło się piaszczyste i myślałem też, żeby wbić się w rzekę i sobie brodzić :) Tak chyba najbardziej lubię....
GA
03.10.2013 17:06 · Odpowiedź #49609
Jako, że w pracy siedziało mi się dzisiaj jak na szpilkach a dzwoniący @Bizonik powiedział, że jedzie nad Zegrze i spotęgował we mnie te uczucie to o 12 sprzątnąłem biurko i pojechałem sobie na wagary nad Utratę 😎 2 godzinki nad wodą i jak na warunki naszych wód to miałem dzisiaj prawdziwy dzień dziecka :) 7 jazi (2 przedszkolaki, 3 na +25cm, 1 na +30cm i 1 pod 40-stkę), 3 okonie z czego jeden pod 25 cm i 2 małe szczupaczki. Spadów, odprowadzeń wobka pod brzeg i puknięć też sporo. Generalnie wsiadając do auto na powrocie banana miałem na buzi 😎 Aha, skradając się wzdłuż brzegu znalazłem "świeży" kawałek szczupaczego pyszczka. Czy to mogła zrobić wydra ? 🤔 Pozdrawiam - Grisha
łebek.JPG
okoń.JPG
35+.JPG
30+.JPG
25+.JPG
rzeka.JPG
MN
03.10.2013 17:26 · Odpowiedź #49611
Ładne rybki 👏
QA
03.10.2013 18:28 · Odpowiedź #49622
Poszalałeś Grzesiu....
PS
03.10.2013 18:31 · Odpowiedź #49623
Jeśli chodzi o wydrę to uważam że w tej rzece jej nie ma. Myslę że sprawcą może być co najwyżej norka amerykańska która go wywlekła z miejsca patroszenia ryb, ale najbardziej obstawiam psa wędkarza który go złowił, albo wałęsające się koty- te apropos to największe mendy nad brzegami wód.🐕:ostr:
GA
03.10.2013 19:13 · Odpowiedź #49628
Skoro w rzece są bobry to czemu ma nie być i wydr ? Inna sprawa, że tam gdzie łowiłem nie łowi nikt poza mną i Kubą a my raczej nie patroszymy szczupaczków po 30cm tak więc teoria o psie, kocie i norce upada 😂 Ktoś ma jeszcze jakiś pomysł ? 🤔
@qbanerra - sam widziałeś jakie klocki tam się kręcą więc jest motywacja :) Skoro mi pokazałeś ten odcinek to od siebie życzę Ci Jaśka +50cm w najbliższą sobotę sprzed ostatniego, powalonego drzewa na tym odcinku 🤐 Pozdrawiam - Grisha
PS
03.10.2013 19:28 · Odpowiedź #49629
Utrata jest zbyt mała żeby były tam dziewicze miejsca gdzie nikt oprócz was nie łowi ryb, bobry występują na całym jej odcinku poniewaz zostały tam sztucznie wsiedlone (7 sztuk w rezerwacie młochowski łęg). Wydry tam nie ma jeśli by tam występowała to Utrata za chwilę powinna zostać objęta obszarową ochroną z racji programu natura 2000, ponieważ wydra jest gatunkiem wskaźnikowym programu. Wiem co mówię jestem z wykształcenia leśniczym o specjalizacji zoologia leśna i łowiectwo. Natomiast bardzo mnie cieszy że wędkarze coraz częściej obserwują otaczającą wody przyrodę. Dla mnie osobiście to zawsze podwójna radocha i podwójna zajawka leśnictwo i wędkarstwo.
pzdr.
QA
03.10.2013 19:57 · Odpowiedź #49632

Utrata jest zbyt mała żeby były tam dziewicze miejsca gdzie nikt oprócz was nie łowi ryb, bobry występują na całym jej odcinku poniewaz zostały tam sztucznie wsiedlone (7 sztuk w rezerwacie młochowski łęg). Wydry tam nie ma jeśli by tam występowała to Utrata za chwilę powinna zostać objęta obszarową ochroną z racji programu natura 2000, ponieważ wydra jest gatunkiem wskaźnikowym programu. Wiem co mówię jestem z wykształcenia leśniczym o specjalizacji zoologia leśna i łowiectwo. Natomiast bardzo mnie cieszy że wędkarze coraz częściej obserwują otaczającą wody przyrodę. Dla mnie osobiście to zawsze podwójna radocha i podwójna zajawka leśnictwo i wędkarstwo.
pzdr.


Nie wiem jak to jest z wydrami, faktem jest, że na bobrzych jamach mało nóg tam nie połamałem...
Czy zeżarł to kot, czy kapibara albo jenot to nie wiem, ale faktem jest, że niewiele z tego zostało. Jeżeli byłby to kot, to zastanawia mnie jakby go złapał? Koty, które widziałem, raczej pływakami fest nie są a raczej zmykają od wody... Obstawiałbym mimo wszystko jakieś pływające bydle w stylu norki albo innego imigranta...

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.

← Poprzednia
Strona 1 z 2