Na Warcie długi weekend dość trudny. Żerowanie boleni himeryczne, a sandałów póki co nie widać, poza szczątkami zostawionymi przez wydry na brzegu. Gwałtowny przybór i spadek temepratury wody aż o 5 stopni nie ułatwia sprawy. Przez ostatnie 5 dni na moim odcinku woda poszła w górę o metr! Kilka boleni 60-tek udało się jednak wydłubać z rzeki pomiędzy burzami i ulewami.
Udało mi sie też wreszcie sprowokować do brania mojego upatrzonego bolenia na PB... Po gwałtownym braniu i cudnym odjeździe... spadł... :beczy: Okazało się jednak, że nie do końca spadł... niestety pusciło kółeczko łącznikowe i boleń odpłynął z kotwicą w pysku! :bezradny:
Zatem apeluję do Was! Jeśli używacie spritów, fantomów lub innych przynęt boleniowych Hunter, to wymieńcie w nich kółeczka łącznikowe, jeśli nie całe zbrojenie. To już druga ryba przy której zawiodło kółeczko łącznikowe w spiricie. Na szczęście pierwsza "spadła" w podbieraku, ale druga nie miała już tyle szczęścia. Szkoda narażać te piękne ryby na takie męczarnie!