Czyżby Hermes....😂 ??
Jaka specyfika łowiska tego z wczoraj i tego z dzisiaj? Na skraju zalanej trawy? Czy raczej ze środka?
Może dzisiaj wyskoczę na wieczór pomachać i zastanawiam się jaką miejscówkę wybrać🤔
Pozdrawiam,
malcz
Sezon wędkarski 2014
Bo Wojtek to spec od bolków i nie rzuca "na pałę", czyta wodę i ma wyniki...ja tego nie potrafię i ich nie mam😄
Dzisiaj od 19 do 22, bez kontaktu boleniowego, na ukleje Miernika połakomił się za to okoń dwudziestak...inna sprawa to że, chyba muszę zmienić miejscówkę bo z sentymentu jeżdżę na te Siekierki a tam chyba już nic nie pływa:bezradny: Kiedyś chociaż bolki grały na nerwach a teraz ukleje harcują....
Nie mam pojęcia, nie chce się wierzyć...bo Bolka jednak nie jest łatwo tam złowić, miejscowi Autochtoni nawet nie próbują...chyba po prostu zmieniły miejcówkę...chociaż jak przyszedłem nad wodę to na zapływie główki vis a vis, typ trafił ładnego bolka i go zberetował - skrobanie i patroszenie na miejscu....w przeciągu minuty pojawiło się ze 20 mew na ucztę....:bezradny:
[quote='malcz' pid='78313' dateline='1402176593']
Dziwna sprawa... Na opasce na zawadach podobnie się dzieje. Dwa lata temu biło aż miło, rok temu cisza... W tym roku zapewne poprawy nie będzie... Strasznie szybko to postępuje.
(...) Więc teoria że bolki zostały zjedzone nie musi być prawdziwa.
To samo jest na Narwi, bolenie w tym okresie biły jak szalone, wszędzie je było widać a złowić nie było problemem. W tym roku cisza....
(...) Więc teoria że bolki zostały zjedzone nie musi być prawdziwa.
To samo jest na Narwi, bolenie w tym okresie biły jak szalone, wszędzie je było widać a złowić nie było problemem. W tym roku cisza.... nad wodą jestem codziennie, pływam co drugi dzień i cisza na wodzie jak nigdy... Ciśnienie? Tarło uklejek? Generalnie pogoda? Nie mam pojęcia :bezradny:
Na opasce na zawadach podobnie się dzieje. Dwa lata temu biło aż miło, rok temu cisza... W tym roku zapewne poprawy nie będzie... Strasznie szybko to postępuje.
Byłem dziś rano nad Narwią i około 6 było dosłownie kilka chlapnięć rapek, później cisza. Ja chodziłem za zębatym i tylko dwa brania w tym jedno to duża sztuka, niestety byłem w jakimś letargu i nie zaciąłem dobrze:beczy: Ogólnie kiepsko z braniami i z aktywnością ryb. Wisłę i bolki przy atakuję może wieczorem, chociaż byłem w zeszłą niedzielę i była cisza:bezradny:
Byłem dziś rano nad Narwią i około 6 było dosłownie kilka chlapnięć rapek, później cisza. Ja chodziłem za zębatym i tylko dwa brania w tym jedno to duża sztuka, niestety byłem w jakimś letargu i nie zaciąłem dobrze:beczy: Ogólnie kiepsko z braniami i z aktywnością ryb. Wisłę i bolki przy atakuję może wieczorem, chociaż byłem w zeszłą niedzielę i była cisza:bezradny:
Proszę, Taki to pożyje. Niedawno co chwalił się potomkiem czyli sorry za wyrażenie: największym zabieraczem czasu przeznaczonego na rybki, a tu rano wypad nad Narew, wieczorem nad Wisłę. Też tak chcę. 😜 Bez urazy, to tak z sympatii dla krajana.


Zaloguj się aby dodać odpowiedź.