I to jest kolejny przykład Pawła, jak zrobić samemu sobie świetne wędkarskie zdjęcie! 📷 📷 📷
Wieści znad Wisły
Sezon wędkarski 2014
I to jest kolejny przykład Pawła, jak zrobić samemu sobie świetne wędkarskie zdjęcie! 📷 📷 📷
Ale piękny, gruby, jesienny boleń Paweł :D 👏 👏 👏 Ile miał cm?
I to jest kolejny przykład Pawła, jak zrobić samemu sobie świetne wędkarskie zdjęcie! 📷 📷 📷
Bysiorku…
Jeśli chodzi o rozmiarówkę rapki – pierwszy (i jedyny) pomiar na szybko wskazał… 79,5 cm. Jednakowoż zgodnie z wędkarskim zwyczajem, że ryba z czasem staje się w opowieściach coraz większa (im więcej czasu minie od zdarzenia tym więcej centymetrów przybywa) dla mnie jest to przepiękna osiemdziesiąteczka😄!
Tutaj malutka uwaga: jeśli za parę lat będę opowiadał o złapanej we wrześniu 2014 roku „dziewięćdziesiątce” – nie dziwcie się, taki urok wędkarstwa😜
A co do sweet foci… Moim zdaniem nie ma nic łatwiejszego niż zrobienie sobie z rybą na główce w pełnym słońcu jakże modnej i jedynie słusznej w ostatnich czasach selfie (choć oczywiście nieco oszukanej gdyż z definicji winna być to fotka z ręki, ale weź tu człeku trzymaj w jednej rąsi aparat a w drugiej tak zgrabną rybkę)…
Na tym konkretnym przykładzie. Wszedłem na główkę, znalazłem dość płaski kamień na którym sobie usiadłem (ważna rzecz – pod „siedzenie” podłożyłem podgumowaną poduszeczkę wyjętą z torby) i wygodnie wędkowałem. Złapawszy rybkę położyłem ją na poduszeczkę zdjętą z kamienia, dokonałem szybkiego pomiaru, następnie aparat znajdujący się w kieszeni kamizelki ustawiłem na kamieniu na którym uprzednio siedziałem, a z którego zdjąłem poduszeczkę. Szybkie włączenie samowyzwalacza, ustawienie ostrości na leżącą rybę (co na odległości około metra trudne nie jest), podejście do ryby, wzięcie jej czule na rączki, odkopnięcie poduszeczki na bok, w siódmej czy ósmej sekundzie jestem gotów, po następnych dwóch-trzech sekundach następuje strzał i fotka gotowa! Po następnych dziesięciu sekundach rybka zdrowa i cała odpływa…
I ważna rzecz. Jak jest bardzo ciepło, a ryba zmęczona holem – nie powtarzajmy fotki, jak również nie oglądajmy fotki w aparacie przed wypuszczeniem ryby, tym szczęściem napawajmy się jak już zwierzątko jest w swoim naturalnym środowisku…:)
Sorry, że tak się rozpisałem, ale w wielu miejscach zrobienie przyzwoitej fotki z rybą nie jest trudne. Oczywiście pewne schody zaczynają się na stromej burcie czy zakrzaczonej opasce, zwłaszcza w nocy…
PS. „Poduszeczka” to w moim przypadku nic innego jak pompowane pontonowe siedzisko, którego… nie pompuję bo pontonu już nie używam - zużył się…😂
Ale piękny, gruby, jesienny boleń Paweł :D 👏 👏 👏 Ile miał cm?
I to jest kolejny przykład Pawła, jak zrobić samemu sobie świetne wędkarskie zdjęcie! 📷 📷 📷
(...)
I ważna rzecz. Jak jest bardzo ciepło, a ryba zmęczona holem – nie powtarzajmy fotki, jak również nie oglądajmy fotki w aparacie przed wypuszczeniem ryby, tym szczęściem napawajmy się jak już zwierzątko jest w swoim naturalnym środowisku…:)
Super opis :) Uśmiałem się :)
I fajnie że napisałeś o tym powtarzaniu zdjęć. Bo robienie 10 zdjęć samowyzwalaczem "aż wyjdzie" to masakra, lepiej za wczasu przygotować się do tego, że będziemy robić zdjęcie z rybą, i chociaż mniej więcej wybrać sobie dwa punkty, na siebie i na aparat w razie czego.
Ja w przyszłym roku to zrobię dodatkową knagę na ten statyw co go tam można zawijać na czym się chce i problem zdjęć będę miał rozwiązany raz na zawsze :D
Ale za nie wyfotoszopowanie "tajnej" miejscówki posypią się gromy :oczko:😄
Gratki. Fajnie też że kontrolują na Wiśle.
Ale za nie wyfotoszopowanie "tajnej" miejscówki posypią się gromy :oczko:😄
Oj bez przesady, wszak ta miejscówka jest "tajna" a nie tajna i chyba nie ma dnia, żeby tamtędy przynajmniej kilku spinningistów nie przechodziło. :)
Pozdrawiam
Gratki za bolka
A na dokładkę garbus 31cm ;)
Pozdrówki!
Pozdrawiam,
malcz
Działo się coś na wodzie na Twojej mecie Niszczu?
Pozdrawiam,
malcz
Byłem na miejskim odcinku w godzinach 5-9. Nic się nie działo. Tylko ta kluska. Może jak mgła opadła to coś się ruszyło, ale ja nie miałem dziś czasu, żeby dłużej zostać.
Gratki za kluska, ja siedziałem z godzinę z hakiem dłużej, jak mgła zeszła nic się nie działo, ale we mgle zwierz tumanieje :) i póki było rano jesiennie i mgliście, to bez przerwy coś brało i dzwoniło 😊 oprócz przyzwoitego leszcza była i ładna płotka i jazik i certa, za to podleszczaki, których do niedawna można było złowić i po 20-30 sztuk jednego poranka, jakby zniknęły. Moje zdjęcie marne, że po wstawieniu do posta stwierdziłem że usuwam, bo nie naładowałem baterii i miałem pod ręką tylko aparacik z czasów gdy fotografia cyfrowa zdobywała rynek :)
Ja dziś uganiałem się za sandiczami. Zaliczyłem sporo frustrujących pstryczków ale niestety nie mogłem nic zaciąć. Później przypomniało mi się, że mam ze sobą atraktor (kupiony oczywiście dla śmiechu, atraktor dedykowany do połowu sandaczy :) ) i w krótkim czasie wyjąłem 4 szt i zaliczyłem jeden spad. Przypadek 🤔 ??
Pozdro
@Niszczu, fajna klucha :D. Wziął na orginałke 9cm?
Tak, na 9cm.
Później przypomniało mi się, że mam ze sobą atraktor (kupiony oczywiście dla śmiechu, atraktor dedykowany do połowu sandaczy :) ) i w krótkim czasie wyjąłem 4 szt i zaliczyłem jeden spad. Przypadek 🤔 ??
Myślę, że nie przypadek. Przeczytaj ten artykuł z Wędkarza Polskiego.
http://www.wedkarz.pl/wp-webapp/article/270
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.