Z Radkiem przemierzyliśmy kawałek Wisły, od Siekierkowszczaka do Łazienkowskiego. Ładnie ta opaska wygląda, liczyliśmy na spotkanie z jakąś boleniową pięknością. Widzieliśmy bodaj tylko dwa delikatne uderzenia rapy, w obu przypadkach Radek wskazywał mi miejsce i kazał łapać go! Niestety, w obu przypadkach zawiodłem pokładane we mnie nadzieje😄:bezradny:
Tak więc ja dokładnie przez te kilka godzin nie miałem nawet kontaktu z rybą, natomiast Radek łowiąc finezyjniej kilka rybek złowił (kleniki, okonki)👏.
Popołudnie oczywiście oceniam super, z Radkiem świetnie się wędkuje🎉
Za to bobrów nad Wisłą coraz więcej jakby. Gdzie nie spojrzysz - jednostka bobrza😄
Dziś wracam na stare, swoje śmieci, trzeba korzystać bo woda skoczy w najbliższych dniachch (oby tylko metr, nie więcej🤔)
Gratulacje dla tych co połapali:) Adam, Mariusz, worek na pewno teraz się rozwiąże:)
Jakub - klasa sama w sobie🎉