Czasem nie warto :bezradny:
Wieści znad Wisły
Sezon wędkarski 2012
Nawigacja
Tymon świetny filmik, ten pies podrygujący do muzyki genialny.👏
Druga sprawa, naprawde nie chce sie czepiać bo w intenecie wszystko sobie ludzie wypominają, a nad wodą tej odwagi nam jakoś brakuje, ale powiem, ze jak widzę dużą rybę podnoszoną za pokrywy skrzelowe, to mam delikatnie mowiąc baaaaaaaaardzo mieszane uczucia :zly: Albo jak chwytając za kark wciska sie paluchy tuż za skrzelami :bezradny: Ok, ryba odpływa, ale pewnosci co do tego, ze nie doznała żadnego uszczerbku po takim podebraniu, to wy nie możecie mieć.
Druga sprawa, naprawde nie chce sie czepiać bo w intenecie wszystko sobie ludzie wypominają, a nad wodą tej odwagi nam jakoś brakuje, ale powiem, ze jak widzę dużą rybę podnoszoną za pokrywy skrzelowe, to mam delikatnie mowiąc baaaaaaaaardzo mieszane uczucia :zly: Albo jak chwytając za kark wciska sie paluchy tuż za skrzelami :bezradny: Ok, ryba odpływa, ale pewnosci co do tego, ze nie doznała żadnego uszczerbku po takim podebraniu, to wy nie możecie mieć.
ZAZDROŚĆ STRASZNA SPRAWA :dobani:
szcun za fajego bolesława i fajny filmik z psim towarzyszem wędkarskich wypraw
szcun za fajego bolesława i fajny filmik z psim towarzyszem wędkarskich wypraw
Tymon, ja nie chce zebyś ty lub ktokolwiek poczuł sie urażony, ale moim zdaniem brakuje wędkarzom wyobraźni i pewne sprawy są chyba zbytnio bagatelizowane albo ja jestem przewrażliwiony. Przecież ryba ruszajac pokrywami skrzelowymi zasysa wode do skrzeli, także to jest chyba dosyć ważny organ, a trzymając za te pokrywy kilkukilogramowego bolenia, myśle że bardzo łatwo można mu coś tam uszkodzić, naderwać, złamać. Ja wiem ze w ten sposób podbiera ryby masa ludzi, chociażby na jerkbaicie z R.Hamerem na czele. Mnie to nie przekonuje bo swój rozum mam. Ja akurat podbieram zwykłym podbierakiem z bezwęzłową siatka, tak wiem ździeram trochę śluzu, ale sluz zdaję się ryba moze wytworzyć ponownie. Pozdrawiam.
Spoko, ja się wcale nie obrażam, bo nie jestem tym typem człowieka.
Odnośnie bolków, to nie były to ryby największe i nie wiadomo jak potężne. Przy większych bolkach, nie byłem w stanie złapać ich za karczycho, tym bardziej podnieść. Nie mam dłoni jak ogr :D Odczepiam większość w wodzie, przytrzymując go tylko za grzbiet.
Dla mnie najlepszy byłby chwyt, kiedy ma się dwie ręce wolne, wtedy jedna łapa idzie pod brzuch, a druga chwyta za ogon.
Odnośnie bolków, to nie były to ryby największe i nie wiadomo jak potężne. Przy większych bolkach, nie byłem w stanie złapać ich za karczycho, tym bardziej podnieść. Nie mam dłoni jak ogr :D Odczepiam większość w wodzie, przytrzymując go tylko za grzbiet.
Dla mnie najlepszy byłby chwyt, kiedy ma się dwie ręce wolne, wtedy jedna łapa idzie pod brzuch, a druga chwyta za ogon.
Panowie dajcie już spokój, czepialstwo na SD zaczyna być lekko upierdliwe...
Ktoś łowi rybę i ją beretuje - źle (to akurat rozumiem). Ktoś Łowi rybę, cyknie fotkę i wypuści - też źle bo ryba w piachu. Ktoś łowi rybę, nie utapla jej w niczym i wypuści - też źle bo podebrał nie tak jak trzeba...
Ręce opadają...
Ktoś łowi rybę i ją beretuje - źle (to akurat rozumiem). Ktoś Łowi rybę, cyknie fotkę i wypuści - też źle bo ryba w piachu. Ktoś łowi rybę, nie utapla jej w niczym i wypuści - też źle bo podebrał nie tak jak trzeba...
Ręce opadają...
Panowie dajcie już spokój, czepialstwo na SD zaczyna być lekko upierdliwe...
Ktoś łowi rybę i ją beretuje - źle (to akurat rozumiem). Ktoś Łowi rybę, cyknie fotkę i wypuści - też źle bo ryba w piachu. Ktoś łowi rybę, nie utapla jej w niczym i wypuści - też źle bo podebrał nie tak jak trzeba...
Ręce opadają...
Wychodzi na to, że najlepiej nie łowić w ogóle ryb, a na forum tylko teoretyzować ;) :D
Wychodzi na to, że najlepiej nie łowić w ogóle ryb, a na forum tylko teoretyzować ;) :D
Nieprawda Michale. Można przecież ryby łowić, ale o tym nic nie pisać na Shrapie. Zauważyłem na swoim przykładzie, iż to jest najbezpieczniejsze rozwiązanie:(.
Ale dzień, w którym na to wpadłem - oceniam jako najczarniejszy w mojej karierze shrapowej:bezradny::beczy::bezradny:
...
Ale dzień, w którym na to wpadłem - oceniam jako najczarniejszy w mojej karierze shrapowej:bezradny::beczy::bezradny:
Nazwał bym ten dzień i pomysł po " imieniu " nawet bym napisał co o tym myślę :bezradny: ale to w żaden sposób nie trzymało by się w ramach , mojego " klepania wszystkich po pleckach " 😄 😄 😄
Panie Naczelny - na pohybel tym pieniaczom co sapią 😄
Wychodzi na to, że najlepiej nie łowić w ogóle ryb, a na forum tylko teoretyzować ;) :D
Nieprawda Michale. Można przecież ryby łowić, ale o tym nic nie pisać na Shrapie. Zauważyłem na swoim przykładzie, iż to jest najbezpieczniejsze rozwiązanie:(.
Ale dzień, w którym na to wpadłem - oceniam jako najczarniejszy w mojej karierze shrapowej:bezradny::beczy::bezradny:
Przecież chyba po to jest takie forum i wątki "Wieści znad..." żeby się chwalić?
Nie wchodzę tu żeby czytać bezsensowne kłótnie o plamę błota na boku ryby, tylko żeby obczaić fotki fajnych rybek, które mnie motywują do ruszenia tyłka nad wodę...
Dobra Salmo moze sie mylę, ale ta woda od pyszczka przez skrzela na zewnątrz to sie tak sama przesuwa? 😄
A ty jak będziesz miał karpia w wannie przed wigilią to siądź na kiblu i zamiast czytać gazetę popatrz jak mu pracują pokrywy skrzelowe.
A ty jak będziesz miał karpia w wannie przed wigilią to siądź na kiblu i zamiast czytać gazetę popatrz jak mu pracują pokrywy skrzelowe.
Zgłaszam oficjalny protest do administracji forum, jak i napiszę petycję do Greenpeace, że na tym forum są osoby które potrzebują towarzystwa w czasie czynności fizjologicznych, znęcając się w ten sposób fizycznie i psychicznie na przetrzymywanym wbrew jego woli osobniku rybnym z gatunku karpiowatych (płci nieustalonej).
Jak tak można, to oprócz tego że brzydko zalata, to i podchodzi pod lekką ....... (potrzebne sobie wpisać).
😂😂😂😂 - żarty jakby ktoś nie podłapał, bo ostatnio coś ciężko się zgadać w różnych tematach.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------
Tymon, masz stalowe nerwy 😂.
Dzisiaj z kumplem obskoczylismy spory kawałek Wisły.Niestety poza podhaczoną brzaną 73cm która w pierwszym momencie holu była wg mnie sumem nic sie nie wydarzyło.Same traty choc miejscóweczki obiecujące na wyższej wodzie:) Trzeba znowu do sklepu po uzupełnienie jechać,ehh
A tak w ogóle to mnie się wydaję że złowionej rybie nie powinno się patrzeć prosto w oczy bo się może ona bidula zawstydzić i poczuć nieswojo i może nerwicy dostać i spaść na wadze.Tak sobie wymyśliłem teraz, a co, nie wolno mi :dokuczacz:
A tak w ogóle to mnie się wydaję że złowionej rybie nie powinno się patrzeć prosto w oczy bo się może ona bidula zawstydzić i poczuć nieswojo i może nerwicy dostać i spaść na wadze.Tak sobie wymyśliłem teraz, a co, nie wolno mi :dokuczacz:
Dobre, dobre 👍
Krzysiu 👏 uśmiałem się do łez.
Dobry humor to podstawa😂
A tak w ogóle to mnie się wydaję że złowionej rybie nie powinno się patrzeć prosto w oczy bo się może ona bidula zawstydzić i poczuć nieswojo i może nerwicy dostać i spaść na wadze.Tak sobie wymyśliłem teraz, a co, nie wolno mi :dokuczacz:
😄 😄 😄
Myślałem że są jakieś fotki 😏 bo wczoraj wieczorem paru nocnych łowców z nad Królowej nie było widać na SD . Może jeszcze coś wrzucą 😏
Myślałem że są jakieś fotki 😏 bo wczoraj wieczorem paru nocnych łowców z nad Królowej nie było widać na SD . Może jeszcze coś wrzucą 😏
Przykro mi że się zawiodłeś ale ja w tym roku nie wstawię żadnych zdjęć. Nowi userzy są jacy są, w związku z tym zastanawiam się czy nie pożegnać się w odpowiednim wątku i następnie jak mi przejdzie szybko się odgniewać ;) 😄
Przykro mi że się zawiodłeś ale ja w tym roku nie wstawię żadnych zdjęć. Nowi userzy są jacy są, w związku z tym zastanawiam się czy nie pożegnać się w odpowiednim wątku i następnie jak mi przejdzie szybko się odgniewać ;) 😄
Nie patrząc w oczy Krzyko - brawo! :)
Wróćmy do tematu ryb - do dyskusji na różne inne tematy macie sporo wątków. 👍
Do tematu ryb... jakich ryb? Dziś byłem nad Wisłą i wędkarzy więcej niż ryb :)
Coś się działo, ale sztuki raczej niewymiarowe.
A jak u innych, co się nikt nie chwali???
Coś się działo, ale sztuki raczej niewymiarowe.
A jak u innych, co się nikt nie chwali???
Witam
Łowicie rybki, są jakieś wyniki z nad wody?
Pytam wszystkich oprócz Adama, bo Adaś napewno wraca z każdej wyprawy z emocjami i z wysokim poziomem adrenaliny.
Dziś w skałdzie Hubert, Dominik i ja odwiedziliśmy stare odcinki Wisły.
Niestety ale brań nie było, nie zanotowaliśmy nawet skubnięcia :P za to Hubert trafił na taki dzień
w życiu każdego wędkarza. Otóż przeszedł krótki trening zrywania przynęt. Chłopak ma cela, ledwo przynęta dotknęła wody i już siedziała w "zaczepie". Nawet mierząc na opasce głębokość wody metodą opuszczania przynęty na dno można zostawić ją w wodzie :P
Także mini chrzest bojowy przeszedł z lekkim nerwem który szybko przechodzi w dobrym towarzystwie.
Chłopaki dzięki za dobre towarzystwo i do zobaczenia następnym razem 👍
Pozdrawiam serdecznie i chwalcie mi tu szybko jak wasze wyniki.
Adaś Ty też mi się tu szybko chwal bo dopingujesz mnie swoimi wynikami, trzymaj formę.
Łowicie rybki, są jakieś wyniki z nad wody?
Pytam wszystkich oprócz Adama, bo Adaś napewno wraca z każdej wyprawy z emocjami i z wysokim poziomem adrenaliny.
Dziś w skałdzie Hubert, Dominik i ja odwiedziliśmy stare odcinki Wisły.
Niestety ale brań nie było, nie zanotowaliśmy nawet skubnięcia :P za to Hubert trafił na taki dzień
w życiu każdego wędkarza. Otóż przeszedł krótki trening zrywania przynęt. Chłopak ma cela, ledwo przynęta dotknęła wody i już siedziała w "zaczepie". Nawet mierząc na opasce głębokość wody metodą opuszczania przynęty na dno można zostawić ją w wodzie :P
Także mini chrzest bojowy przeszedł z lekkim nerwem który szybko przechodzi w dobrym towarzystwie.
Chłopaki dzięki za dobre towarzystwo i do zobaczenia następnym razem 👍
Pozdrawiam serdecznie i chwalcie mi tu szybko jak wasze wyniki.
Adaś Ty też mi się tu szybko chwal bo dopingujesz mnie swoimi wynikami, trzymaj formę.
NR
04.11.2012 19:52 · Odpowiedź #39561
Wczoraj, mimo kiepskiej pogody, wkurzająco plączącej sie (za duzo nawinąłem) plecionki, i złym smarem przesmarowanego kręcioła (za gęsty=ciężko kręcił) wydłubałem jednego wymiarka i jednego niewymiarka.
Na woby tonące, brania przy wolnym napływaniu rynny.
Na woby tonące, brania przy wolnym napływaniu rynny.
złym smarem przesmarowanego kręcioła (za gęsty=ciężko kręcił)
Na woby tonące, brania przy wolnym napływaniu rynny.
Te wobki były trolingowe czy jakieś mniejsze, smukłe czy pękate? Pytam dlatego że ja dziś wszystkie gumy przerzuciłem a wobków żadnych nie miałem a może warto spróbować następnym razem na woba.
OT:
Co do smaru to ja smaruje takim czerwonym. Daje bardzo mało a kręci aż miło. Spytaj "domina" Dominika co to za smar bo od niego dostałem troszkę, coś mi się wydaje że nazywa się Mobilith.
NR
04.11.2012 20:59 · Odpowiedź #39563
Mniejszy na stinga 9cm, wiekszy na glooga nike 10cm. Sting w malowaniu naturalnym, gloog zółtopomaranczowy w czarne pasy.
Na gumy też by pewnie wzięły...ale na woba przyjemniej :D Jeden z trzech najbardziej przeze mnie lubianych momentów w wędkarstwie - przy wolnym, głębszym prowadzeniu woba jak pstryknie, nie trafi, płynie za wobem i powtórzy :D Więcej emocji daje mi chyba tylko branie na dużego żywca, kiedy trzeba zluzować żyłke i czekać :)
Wogole to dobrze, ze biorą już głębiej, bo wcześniej branie klenia spalało miejscówke, a jak miejscówka była dobra, to przeważnie sie w niej taki złośliwiec-namolnik trafiał, walił skubaniec nawet w największego woba i chlapał strasznie. ;)
Podejrzewam, ze kluczowa jest nie przynęta, a pora i miejscówka.
A co do smaru - już naprawiłem. Dałem małą ilość towotu na przekładnie, resztę podlałem oliwką i powinno być ok. Zresztą za jakąś godzinę będę miał okazję się przekonać ;)
Na gumy też by pewnie wzięły...ale na woba przyjemniej :D Jeden z trzech najbardziej przeze mnie lubianych momentów w wędkarstwie - przy wolnym, głębszym prowadzeniu woba jak pstryknie, nie trafi, płynie za wobem i powtórzy :D Więcej emocji daje mi chyba tylko branie na dużego żywca, kiedy trzeba zluzować żyłke i czekać :)
Wogole to dobrze, ze biorą już głębiej, bo wcześniej branie klenia spalało miejscówke, a jak miejscówka była dobra, to przeważnie sie w niej taki złośliwiec-namolnik trafiał, walił skubaniec nawet w największego woba i chlapał strasznie. ;)
Podejrzewam, ze kluczowa jest nie przynęta, a pora i miejscówka.
A co do smaru - już naprawiłem. Dałem małą ilość towotu na przekładnie, resztę podlałem oliwką i powinno być ok. Zresztą za jakąś godzinę będę miał okazję się przekonać ;)
przy wolnym, głębszym prowadzeniu woba jak pstryknie, nie trafi, płynie za wobem i powtórzy :D
Tu Ci przyznam racje, tylko że ja miałem tak na gumę. Sumek mi tak samo brał, raz uderzył i nie trafil. Nie przyspieszyłem, nie zacinałem mimo że nie wiedziałem że weźmie drugi raz. W tym samym tempie prowadziłem przynętę i nastąpiło ponowne uderzenie na odcinku około jednegoi metra.
Połamania kija życzę :P
ja dzisiaj też sobie wyskoczyłem nad Wisełkę 🎉
niestety jak to u mnie bywa rybki nie chciały ze mną współpracować :bezradny: ale i tak warto było się wyrwać z domu na 2,5 godzinki 😄
próbowałem gumami na główkach 10,12 i 20gr bez rezultatu :zalamka:
oraz na woblery 8cm Widła; 10cm Bleka (Mikado) i 9cm Stinga i również na zero :beczy:
ludzi troszkę było to trzeba przyznać ale czy oni mogli się czymś pochwalić tego nie wiem bo nie pytałem 🤐
szkoda że z wody zszedlem o 16 ale tylko do tej godzinki dostałem wychodne :foch:
może w tygodniu uda się po pracy wyskoczyć i poszaleć do 20 🤔
niestety jak to u mnie bywa rybki nie chciały ze mną współpracować :bezradny: ale i tak warto było się wyrwać z domu na 2,5 godzinki 😄
próbowałem gumami na główkach 10,12 i 20gr bez rezultatu :zalamka:
oraz na woblery 8cm Widła; 10cm Bleka (Mikado) i 9cm Stinga i również na zero :beczy:
ludzi troszkę było to trzeba przyznać ale czy oni mogli się czymś pochwalić tego nie wiem bo nie pytałem 🤐
szkoda że z wody zszedlem o 16 ale tylko do tej godzinki dostałem wychodne :foch:
może w tygodniu uda się po pracy wyskoczyć i poszaleć do 20 🤔
Ja po 14 dotarłem do Piwonina. Po prawie 0,5h przedzieraniu się przez krzaki dotarłem do miejsca gdzie jest przerwana główka i zaczyna się opaska. 1h machania spinem w dół ok.6m i pusto :bezradny: albo dół pusty albo nie głodne były. Miejsce fajne i "książkowe" ale ryby chyba akurat tej pozycji nie czytały.
Inna rzecz że miejsce "z buta" oddalone od miejsc parkingowych co skutkuje tym że zdarza się miejscowym postawić siatę. Sam nie widziałem ale jak byłem tam jesienią ub. roku spotkany wędkarz opowiadał mi że ekipa siedziała pilnując sprzętu po 2-3 dni non-stop.
Inna rzecz że miejsce "z buta" oddalone od miejsc parkingowych co skutkuje tym że zdarza się miejscowym postawić siatę. Sam nie widziałem ale jak byłem tam jesienią ub. roku spotkany wędkarz opowiadał mi że ekipa siedziała pilnując sprzętu po 2-3 dni non-stop.
A mi się dziś przyłowił szczupaczek 54 :). Poza tym przekonałem jednego delikwenta aby jednak wypuścił niewymiarowego sandaczyka 😄
A mi się dziś przyłowił szczupaczek 54 :). Poza tym przekonałem jednego delikwenta aby jednak wypuścił niewymiarowego sandaczyka 😄
Ja widziałem na własne oczy jak jeden koleś wypuszcza małego szczupaczka a inny sandaczyka - odhaczył go nawet nie wyciągając z wody!!! Czyżby kłusownictwo i mięsiarstwo wiślane powoli zanikało? Przecież to wielowiekowa tradycja, to nasza kultura, nasze nadwiślańskie dziedzictwo 😂
A mi się dziś przyłowił szczupaczek 54 :). Poza tym przekonałem jednego delikwenta aby jednak wypuścił niewymiarowego sandaczyka 😄
Ja widziałem na własne oczy jak jeden koleś wypuszcza małego szczupaczka a inny sandaczyka - odhaczył go nawet nie wyciągając z wody!!! Czyżby kłusownictwo i mięsiarstwo wiślane powoli zanikało? Przecież to wielowiekowa tradycja, to nasza kultura, nasze nadwiślańskie dziedzictwo 😂
Nic z tego. Tam gdzie ostatnio poławiam biorą maluchy jak leci :bezradny: ale widziałem i takiego co wymiara wypuścił 👏
A mi się dziś przyłowił szczupaczek 54 :). Poza tym przekonałem jednego delikwenta aby jednak wypuścił niewymiarowego sandaczyka 😄
Ja widziałem na własne oczy jak jeden koleś wypuszcza małego szczupaczka a inny sandaczyka - odhaczył go nawet nie wyciągając z wody!!! Czyżby kłusownictwo i mięsiarstwo wiślane powoli zanikało? Przecież to wielowiekowa tradycja, to nasza kultura, nasze nadwiślańskie dziedzictwo 😂
Powiem Wam, że w naszych okolicach naprawdę jest "dobrze" w porównaniu do reszty kraju.
Tułam się trochę za rybą po Polsce i nie wyobrażacie sobie jakie rzeczy widuję nad wodą ...
Powiem Wam, że w naszych okolicach naprawdę jest "dobrze" w porównaniu do reszty kraju.Tułam się trochę za rybą po Polsce i nie wyobrażacie sobie jakie rzeczy widuję nad wodą ...
Wyobrażacie, wyobrażacie ale pisać o tym to SD takiej pojemności nie ma a zresztą nie bardzo mi się chce bo to i tak nic nie da bo ci co zupełnie olewają wszystkie regulaminy i zasady na net nie zaglądają.
[quote='pioo' pid='59116' dateline='1352112188']
A mi się dziś przyłowił szczupaczek 54 :). Poza tym przekonałem jednego delikwenta aby jednak wypuścił niewymiarowego sandaczyka 😄
Ja widziałem na własne oczy jak jeden koleś wypuszcza małego szczupaczka a inny sandaczyka - odhaczył go nawet nie wyciągając z wody!!! Czyżby kłusownictwo i mięsiarstwo wiślane powoli zanikało? Przecież to wielowiekowa tradycja, to nasza kultura, nasze nadwiślańskie dziedzictwo 😂
Powiem Wam, że w naszych okolicach naprawdę jest "dobrze" w porównaniu do reszty kraju.
Tułam się trochę za rybą po Polsce i nie wyobrażacie sobie jakie rzeczy widuję nad wodą ...
[/quote]
Rzeczywiście w Waszych okolicach jest "dobrze" skoro wędkarze nie potrafią odróżnić małego klenia czy bolenia od uklei co dla mnie jest to więc niewyobrażalne...:) Więc nie wyobrażam sobie co widzisz w Polsce??:P
Rzeczywiście w Waszych okolicach jest "dobrze" skoro wędkarze nie potrafią odróżnić małego klenia czy bolenia od uklei co dla mnie jest to więc niewyobrażalne...:) Więc nie wyobrażam sobie co widzisz w Polsce??:P
Nie chce mi się jakoś specjalnie dużo przykładów przytaczać, posłużę się więc ostatnim wyjazdem na ryby.
Łowisko obfituje w okonie i sandacze. Ilości ryb ogromne, niestety rozmiar bardzo mały. Sandacz kilogramowy nazywany jest okazałym.
Ryby zaczęły spływać się na zimowiska. Na jednym z nich widziałem kilkadziesiąt łodzi. 90% ludzi szarpie.
Każdy spływał z jedną lub dwoma skrzynkami ryb ... okonie i sandaczyki po 30cm.
Zauważyłem też kontrolę. Sprawdzono pozwolenia i na tym koniec ...
Oprócz wędkarzy jest mnóstwo kłusoli. Trudno nie wbić się w jakąś siatę raz na dzień.
Więc nie wyobrażam sobie co widzisz w Polsce??:P
1. tzw. "wyrzutki" z żywcami w ok. Wilgi w ilość sztuk 4 z trupkami karasi, chyba na suma bo karaski takie po 20-25cm. Się wzieły i zniszczyły.
2. "wyrzutka" z 40cm sumkiem nad Bugiem koło Zarzetki,sumek został wypuszczony. Właściciel próbował interweniować ale zrezygnował.
3. W tej samej okolicy 3 wędkarzy i 9 czy 10 gruntówek, co i tak nie jest rekordem bo widziałem 12 na 2.
4. W maju narzekający wędkarz ze spinem że szczupaki nie biorą ale za to w lutym jak nie było kry to i 6 dziennie brało.Bug w Podgórzu Gazdy k.Małkini.
5. Ta sama miejscówka i gość na łódce łowiący sumki po 30-40cm, też w maju i czerwcu.PSR dostał info gdzie łowi i jak wygląda łódka.
6. Bug w ok. wsi Raźny wędkarz pyta się mnie czy się znam na rybach bo ma coś ale nie wie co. Wyciąga siatkę z 2 brzanami takimi po 25-30cm, jest koniec maja. Poinformowałem go że są to brzany ale niestety mięso jest trujące, co prawda nie umrze ale będzie ciężko chorował, ryby wypuścił ale chyba żałował.
7. Narew w Łachach naprzeciwko Lubiela i oferta od miejscowego włościanina że może mieć sandacze lub sumy jakbym chciał kupić bo dostarcza letnikom jak sobie czegoś zażyczą, jest kwiecień.
8. Stara żwirownia w Grudunkach (nie jest to woda PZW tylko JW Construction) i gość łowiący 30cm szczupaczki bo takie są najlepsze. PSR interweniowała nie będzie bo woda prywatna.
A mi się dziś przyłowił szczupaczek 54 :). Poza tym przekonałem jednego delikwenta aby jednak wypuścił niewymiarowego sandaczyka 😄
Ja widziałem na własne oczy jak jeden koleś wypuszcza małego szczupaczka a inny sandaczyka - odhaczył go nawet nie wyciągając z wody!!! Czyżby kłusownictwo i mięsiarstwo wiślane powoli zanikało? Przecież to wielowiekowa tradycja, to nasza kultura, nasze nadwiślańskie dziedzictwo 😂
Może strach przed mandatem? Ostatnio słyszałem, jak ktoś nałowił małych klonków na żywca uznając je za ukleje. Wierzę w to, bo podobno mocno zaawansowany wiekiem wędkarz, więc mógł nie dostrzec. I potem opowiadają sobie ludzie takie historie, a najczęściej że dali mandat za brak wpisu do rejestru albo brak wypychacza. Z ust do ust historia leci, a kontrole jednak się zdarzają, więc się boji jeden z drugim 😄
[quote='pioo' pid='59116' dateline='1352112188']
A mi się dziś przyłowił szczupaczek 54 :). Poza tym przekonałem jednego delikwenta aby jednak wypuścił niewymiarowego sandaczyka 😄
Ja widziałem na własne oczy jak jeden koleś wypuszcza małego szczupaczka a inny sandaczyka - odhaczył go nawet nie wyciągając z wody!!! Czyżby kłusownictwo i mięsiarstwo wiślane powoli zanikało? Przecież to wielowiekowa tradycja, to nasza kultura, nasze nadwiślańskie dziedzictwo 😂
Może strach przed mandatem? Ostatnio słyszałem, jak ktoś nałowił małych klonków na żywca uznając je za ukleje. Wierzę w to, bo podobno mocno zaawansowany wiekiem wędkarz, więc mógł nie dostrzec. I potem opowiadają sobie ludzie takie historie, a najczęściej że dali mandat za brak wpisu do rejestru albo brak wypychacza. Z ust do ust historia leci, a kontrole jednak się zdarzają, więc się boji jeden z drugim 😄
[/quote]
klonek jak klonek ale boleń jest bardzo podobny do pikleji 🤪
już kilka razy się z tym spotkałem :bezradny:
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.