Brawo, brawo jak na Redaktora Naczelnego przystało pierwszy boleń 2012 roku zgłoszony 🎉. Poproszę o trochę więcej informacji na temat okoliczności połowu i użytego sprzętu.
Fajna czapka 👍
Fajna czapka 👍
Sezon wędkarski 2012
Brawo, brawo jak na Redaktora Naczelnego przystało pierwszy boleń 2012 roku zgłoszony 🎉. Poproszę o trochę więcej informacji na temat okoliczności połowu i użytego sprzętu.
Fajna czapka 👍
Warkocz, biały pięciocentymetrowy boleniowy Siek,
Sprzęt nietypowy bo dziś miałem tylko trzygodzinny rekonesans.
Kijek, Krzysiu, trzymałeś nad Wkrą, tak tak, to ten muchoblankowy Fenwick do 18 gram, Red Arc, żyłeczka 0,16...
🤔 jaki ja jestem nie kumaty w temacie woblerów boleniowych :bezradny:. Boleniowy Siek, to jakiś bezsterowiec? A co do kijka, to tak myślałem że testowałeś Fenwicka 👍. Trochę mnie zdziwiła żyłka 0,16 ale przy muchoblanku faktycznie ten rozmiar może być w miarę bezpieczny. Ja nabyłem 0,20 i na razie nie odważę się cieniej łowić.Debiut po 20 latach przerwy po południu 🎉
Gratulacje dla wszystkich co połowili 👏👏👏 .
Ja rano spędziłem miło czas na mojej opaseczce . Niestety tylko jedno branie ze spadem :bezradny: , ale cieszy bo na własny wobler 😄 . Ryb trochę się kręci i to nawet takich konkretniejszych - w końcu już pora 🎉 . Żenującą sprawą był syf który płynął Wisłą po mojej stronie - piana , gałęzie , butelki i inne różności , nie wiem co się działo powyżej , ale to pewnie jakiś syf z piaskarni . Momentami , co rzut to jakiś patyk , trawa lub insze coś . Teraz siędzę i czyszcze multiplikator z osadów , coś strasznego :wnerw: .
Panowie gratulacje za rybki 👏👏👏
Ja dziś z kolegą wybrałem się nad wodę, wodowanie około 14:00.
Wypłyneliśmy na stanowisko i się zaczeło 😏
Kolega hubert nigdy nie wędkował, na dodatek posiada jedną sprawną rękę, a druga jest z protezą (nieszcześliwy wypadek, widać na zdjęciu). Można? Można łowić rybki.
4 lub 5 rzut i kolega melduje że ma branie (nigdy nie łowił), nie wierzę ale kątem oka dostrzegam jak mu szczytówkę gnie.
Podpowiadam mu jak holować, rybka przy pontonie i podbieram. Szybkie mierzenie (56cm) i pierwszy boleń w życiu dostaje buziaka i do wody.
Nie daję za wygraną, kilka rzutów i ja również melduję branie. Hol i rybka już podbieraku. Miara wskazuje 63cm, buzi i wraca do wody.
Za chwilę mam kolejne walnięcię w przynętę, zacinam i niestety ale luz. Widze tylko jak boleń 60+ wyskakuje z wody jak torpeda. Wygrał 👍
Zmieniamy miejscówkę, płyniemy na następna zalaną ostrogę.
W 5 rzucie kolega Hubert melduje że ma rybę😲 ,widzę że to już coś większego, kijek ładnie pracuje.
Troszkę dłuższy hol i rybka pokazuje się przy pontonie. Duży boleń ląduje w podbieraku, szybkie mierzenie (mierzymy na burcie pontonu) i stało się. Rapa jednym szybkim ruchem ogona ląduje w wodzie :beczy: Na miarce widać było około 65cm-68cm, nie dał się dokładnie zmierzyć. Gratuluję ryby koledze i przepraszam za nieudane mierzenie. Niestety ale brak fotki.
Zaczynamy znowu rzucać, w 4 rzucie mam walnięcie. Zacinam i zaczyna się emocjonujący hol.
Kilka odjazdów, kijek świetnie pracuję i pozwala na pewny hol rybki. Podbieram rybkę i mówię: Ale kaban !!!
Miara wskazuję 74cm.
Prosze nie komentować mojego koloru skóry (biało-czerwony) jak i mojego śmietnika (czyt. brzuch) 😂 😂 😂
4 rybki i 1 spadła po zacięciu. Spływamy na posiłek, grillowane smakoły które nam kobiety przygotowały. Po przerwie kolejna wyprawa, płyniemy w miejsce gdzie Dominik miał dużego suma. Tam nic jednak nie bierze, postanawiam wracać na poprzenie miejsce. Tam też nie mamy już brań i tak kończymy wędkowanie o godzinie osiemnastej. Bardzo udany słoneczny dzień, jestem zadowolony z kolegi, mimo że jest inwalidą chce łowić rybki. Bardzo mu się to spodobało, świetnie mu wychodzą rzuty. Pyta się o wszystko i tak powinno być, wiedzą jego będzię wieksza i okaże się że będę miał rywala 👍(żarcik).
Pozdrawiam wszystkich 👋
ps. jestem bardzo zadowolony z dzisiejszego dnia, kolega Hubert okazał się wytrawnym wędkarzem.
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.