[quote='tymon' pid='58012' dateline='1350123575']
Mam prośbę o większy szacunek do łowionych ryb, jeżeli zamierzasz je wypuszczać.
Takie kładzenie ryb na kamlotach, piachu itd. niczym dobrym im nie służy.
Myślę, że w takich sytuacjach, jeżeli nie ma możliwości zrobienie sobie dobrej foty, to należy zwyczajnie z tego zrezygnować.
Łowimy na tej samej wodzie, więc tym bardziej mnie to boli :krzyk:
Z całym szacunkiem, jeżeli uważasz, że szukanie dogodnego miejsca, ewentualnie pozowanie z rybą w łapach do fotki z samowyzwalacza, bardziej jej służy niż szybka fotka po holu na brzegu, bez zbędnych ceregieli, gdzie cała akcja trwa krócej niż minutę i ryba w dobrej kondycji wraca do naturalnego środowiska, to chyba ja czegoś nie rozumiem, jeżeli sprawi Ci, to przyjemność, to może następnym razem mam poczekać, aż sama się odhaczy i odpłynie...?!!!:bezradny:
Nastepnym razem znajdz kepe trawy a jak jej nie ma to rob rybie fotki w wodzie ale nie na piasku. Bo ta fotka bolka na piasku nie nadaje sie do publikacji.
[/quote]
Zgłoś proszę do opa postulat wpisania w regulamin działu zasad publikacji fotografii, tak aby następny świeżo upieczony forumowicz nie nadział się na kontrę tak jak ja. Ku Waszej satysfakcji zgłosiłem postulat o usunięcie moich wpisów w tym dziale. A z tą trawą, to nie przesadzaj, niektórym może się, to źle kojarzyć...w trawie niektórzy "wędkarze" i zwierzęta zostawiają swoje gó...o, co wydaje mi się mało estetyczne. Ponadto, chciałbym z miejsca wyrazić pokorę i przeprosić wszystkich tych, których odczucie piękna i estetyki zszargałem, mam nadzieję, że będziecie spać dobrze.
Do "harp",zgodzę się z Twoim postulatem, dotyczącym fotografii na płyciźnie, na swoje usprawiedliwienie muszę dodać jedynie, iż bolenie z "premedytacją" łowię dosłownie od kilku tygodni, nie mam zbyt dużego doświadczenia, dlatego zdecydowałem się uwiecznić pierwsze 60-tki, to był mój błąd. Jednak nie zmienię zdanie, gdyż moje obserwacje pseudo-wędkarzy-fotografów, pędzących do kolegi z aparatem oddalonym o 50 m na kamienistej główce z rybą w łapach, jest dalekie od idei C&R, dlatego dalej uważam, że najważniejsze jest zwrócenie ryby środowisku jak najszybciej i w jak najlepszej kondycji, moim zdaniem tak wyraża się jej szacunek.
Acha, do "tymon" mi natomiast nie przypada do gustu robienie zdjęć rybą w "łapach z hakiem w przysłowiowym ryju", czy tak wędkarz wyraża szacunek przeciwnikowi, którego pokonał, jak rzeźnik w ubojni?!
Acha, choć "nie udaję, że pracuję"w "Enea Wytwarzanie" na matę stać mnie jeszcze, jednak czekam już na przesyłkę od tygodnia, nie moja wina...
Kończę ten temat i pozdrawiam.