Może nie Wkra, ale jeden z jej dopływów ( nie będę zakładał już oddzielnego wątku).
Udało się popływać w niedzielę 4 godzinki. Ryb jak na lekarstwo. Presja grunciarzy przeogromna. Jedyna godna rybka pokazania poniżej.
Używamy plików cookies niezbędnych do działania serwisu (sesja, bezpieczeństwo, koszyk).
Za Twoją zgodą możemy uruchomić statystykę (np. Google Analytics), reklamy (np. Google AdSense) oraz zapisać identyfikator urządzenia dla polubień bez konta.
Motyw jasny/ciemny jest w localStorage przeglądarki.
Pełna informacja w polityce prywatności.