Ja często nad nią wracam, mimo że rybostan w porównaniu do Wisły czy Bzury jest znacznie słabszy.
Po prostu lubię łowić w tej rzece :)
Sezon wędkarski 2011, 2010 i 2009
polemizowałbym ;p


Dzięki Bono93 i Krzyko za przemiłe spotkanie i wspólne łowy oraz dysputy nad wodą :) Mam nadzieje, że przed zmrokiem jednak udało się Wam coś złowić :)
W drodze powrotnej mieliśmy kilka atrakcji. Okazało się, że wyjeżdżając z Wkry złapalismy gumę. Oczywiście to był tylko początek problemów. Klucz do śrób ukręcił się (aluminiowy szajs) i musieliśmy wracać 30 km/h. Na szczeście 10 km przed Płońskiem na Statoilu dopompowalismy koła do 2,3 atm i jakoś dojechaliśmy do domu. Ufffff.... Powrót z Wkry zajął nam prawie godzinę :)
Dzisiaj po południu wspólnie ze szwagrem, którego niniejszym pozdrawiam serdecznie ;) :) zwiedzilismy odcinek, gdzie odbywał się Zlot. Niestety rybki się gdzieś pochowały, tu i ówdzie widać było, że jakiś drapieżnik goni drobnicę, ale ataki były doprawdy sporadyczne.
Jednak piękna pogoda i co najważniejsze - doborowe towarzystwo - sprawiły, że popołudnie mineło bardzo fajnie.
... To my już tutaj teorię żeśmy stworzyli na temat braku aktywności rybiej, a ...
zwracaliśmy uwagę na taką małą rzeczkę,
... ale to nie moje klimaty.
... ale to nie moje klimaty.
Wcale Ci się „Krzyko” nie dziwię. Przypominam sobie jak Michał z nieukrywanym podziwem mówił o Twojej pasji nocnego połowu sandaczy w królowej polskich rzek. To faktycznie zupełnie inna skala.
Do innych klimatów można się przyzwyczaić,przy takiej ilości brań jak u hlehle.


Zaloguj się aby dodać odpowiedź.