Adam co ty na to 🤔
http://www.petycje.pl/petycja/10006/odcinek_rzeki_wkry_ano_killa.html
Jest to całkiem niezależna inicjatywa. Autora petycji miałem okazję poznać osobiście na ostatnim zarybieniu Wkry bolkiem i kleniem, bardzo sympatyczny gość. Co ja na to? Ci co mnie znają wiedzą doskonale, że osobiście jestem zdeklarowanym no kill-owcem, jak twierdzą niektórzy nawet ortodoksyjnym😜. Sam podpisuję się pod takimi pomysłami, ale jak to w życiu bywa oprócz czarnego i białego są jeszcze przeróżne odcienie szarości. Postaram się krótko przedstawić podstawowe problemy związane tematem.
Okręg Ciechanowski to koła, które go tworzą i zrzeszeni w nich członkowie, przynajmniej teoretycznie członkowie Okręgu funkcjonują w oparciu o Statut Związku, korzystając z przysługujących im praw i wypełniając nałożone na nich obowiązki. W tym momencie przejdźmy do praktyki jaka jest każdy widzi, większość korzysta z praw ale nie wypełnia nawet podstawowych obowiązków.
Z jednej strony gdy zaglądam na takie portale jak ten odnoszę wrażenie, że wędkarze w Polsce łowią wyłącznie z pasji, działają prośrodowiskowo z poszanowaniem tego co dla nas najważniejsze –ryb. Ja łowię ryby już od 30 lat, zrozumienie jak ważne są dzikie ryby zajęło mi 12 lat chociaż zawsze w grupie moich przyjaciół od wędki mieliśmy własne wyższe wymiary oraz mniejsze limity ilościowe, z tej matematyki wynika, że nie zabijam ryb już 18 lat (dzięki temu trochę ich ocalało:ostr:). Fajnie jest obserwować ludzi, którzy mają podobne poglądy i podobnie postępują bo rodzi się nadzieja, że nawet u nas może być normalnie.
Z drugiej strony regularnie jeżdżę na zebrania Kół i tam szybko zostaję sprowadzany na ziemię. Niestety ok 80% naszych wędkarzy łowi ryby po to aby je zjadać, co gorsza mam wrażenie, że to wszystko co w wędkarstwie jest najpiękniejsze, polowanie, oczekiwanie, brania, hole, otaczająca przyroda, to wszystko zupełnie się nie liczy. Wędkarze na zebraniach bardzo krytycznie oceniają wszystkie obostrzenia, które jako Okręg wprowadzamy na naszych wodach, mało tego padają takie wnioski, iż trudno uwierzyć, że tak można myśleć. Dla przykładu podam, że wędkarze wnoszą o zaprzestanie zarybiania Wkry szczupakiem bo wyjada płocie, zaprzestanie zarybiania jaziem bo wyjada okonie!, zaprzestanie zarybiania boleniem bo wyjada wszystko a co gorsza jest trudny do złowienia i na dodatek niesmaczny, zaprzestanie zarybiania świnką bo po co zarybiać skoro nie można zabierać złowionych ryb, popieranie budowy elektrowni, gdyż w wyniku piętrzenia powstanie sadzawka ze stojącą woda, w której można będzie łowić leszcze i płocie. Cóż tam, że siedliska stracą wszystkie gatunki reofilne liczy się tu i teraz. Proszę mi uwierzyć na słowo, że muszę się bardzo nagimnastykować aby odwieść tak myślących wędkarzy od przegłosowania wielu podobnych pomysłów. I taka jest niestety nasza 80% -towa rzeczywistość.
Uważam, że na wprowadzenie odcinka no kill w 2014 r. niema najmniejszych szans, z tego odcinka Wkry najczęściej korzystają wędkarze z kół w Płońsku, Sochocinie i Nowym Mieście, najpierw w tych kołach trzeba uzyskać akceptację tego pomysłu i w tym miejscu powinni zacząć działać wszyscy zainteresowani, należy przede wszystkim pójść na zebranie sprawozdawcze i większością głosów poprzeć pomysł.
Istnieje też, inny praktyczny problem, mianowicie trzeba mieć pieniądze na utrzymanie wód, jeśli wędkarze, którzy wnoszą składki tylko po to aby zjadać złowione ryby przestaną je wnosić to zabraknie pieniędzy na ich utrzymanie. Niestety mamy już takie obserwacje. Trzeba zastanowić się nad wprowadzeniem na takim odcinku wyłącznie składek jednodniowych, tak skalkulowanych aby pokryły utrzymanie powstałego odcinka. Mogę zaręczyć, że propozycja zostanie przeanalizowana bardzo poważnie i być może uzyska akceptację większości członków kół oraz Zarządu Okręgu.
Uprzedzając prawdopodobną krytykę tego co powyżej napisałem, proszę wziąć pod uwagę to co robi dotychczas Okręg Ciechanowski na swoich wodach. Regulamin połowu zmienia się praktyczne co roku, aby nadążyć za zmianami jakie zachodzą w naszych wodach. Wprowadzone zostały wyższe niż w innych Okręgach wymiary ochronne, zmniejszone limity połowu, wprowadzone górne wymiary ochronne na najbardziej eksploatowane drapieżniki, wprowadzony całkowity zakaz zabijania na wszystkich wodach pstrągów, lipieni i świnek. Ustanowiliśmy 4 strefy ochronne na Wkrze. W większości przypadków były to pomysły wynikające z moich przemyśleń i obserwacji, do niektórych przekonałem Zarząd z łatwością przy niektórych propozycjach lała się krew:nerwus:. Za wprowadzenie niektórych obostrzeń część wędkarzy mnie autentycznie nienawidzi. Przy liczbie 6.900 członków Okręgu zatrudniamy 5 Strażników Ochrony Wód, prowadzimy spore zarybienia wieloma cennymi gatunkami ryb, gdzie duży udział narybku pochodzi od dzikich miejscowych tarlaków ( za to też mnie mocno na zebraniach krytykują ), gdzie ryby po tarle wracają do wód z których zostały pozyskane. Nasze zarybienia są autentyczne i wykonywane z pełnym zaangażowaniem pracowników Okręgu oraz świadomych członków kół, także uczestników tego forum:buzki:, całkowity brak odłowów gospodarczych. W ostatnich latach współfinansujemy projekt naukowo –techniczny „rewitalizacja górnej Wkry”, dofinansowaliśmy zakup samochodu patrolowego dla Państwowej Straży Rybackiej w kwocie 50 tys. zł, aby i ta formacja bardziej chroniła nasze rzeki j jeziora. Proszę samemu porównać ilość środków przeznaczanych na ochronę i zarybienia w stosunku do liczby członków i areału wód u nas i w innych okręgach, choćby u naszego „wielkiego brata”.
Wkra jest świetną rzeką z naprawdę pięknymi rybami. Okręgowi w Ciechanowie udało się na nowo przywrócić rzece niektóre gatunki ryb, bądź wzmocnić istniejące dotychczas wątłe populacje.
Ryb jest coraz więcej co potwierdzają, prowadzone przez nas badania monitoringowe, czy wrócą czasy o których mowa w petycji? Jeśli my wędkarze pozwolimy na to rybom to pewnie tak się stanie, ale trzeba mieć świadomość, że marzenia niektórych z nas o pełnej ryb rzece, które jak kiedyś wynosiło się wiadrami do domu już się nie ziszczą.
Pozdrawiam serdecznie