Wieści znad Wkry.
Sezon wędkarski 2011, 2010 i 2009
Bolenie (chyba to one) biły, klenie zbierały coś z powierzchni, ale leszczy na które się nastawiłem ani widu ani słychu. Za to poranek tak rześki ze zaczynam juz chyba myśleć o naszej pieknej jesieni.
Za to z perspektywy kajaka namierzyłem cudowne miejsce - kilkumetrowa woda ( na Wkrze to ewenement!!!) niedostępna z brzegu, ale grubą rybą az pachnie!. Zaczynam myslec o wedkarskim spływie Wkrą - może kiedyś to się ziści...
Powiem wiecej, wiem jakie ryby sa lowione w odlowach kontrolnych - prad. Ryby te wracaja do wody po calej operacji. Rybki do 60 cm owszem, ale wieksze? Watpie ...
Skuis, ja od dzieciaka mieszkalem praktycznie nad Wkra i nadal nad nia czesto bywam. O takich kleniach nie slyszalem nigdy (mimo, ze miejscowych znam dobrze i nadal mam kontakt z ludzmi co sa nad woda codziennie). Niepotrzebnie powtarzasz jakies legendy dziadkow co "Panie takom rybe widzialem/zlowilem".
Powiem wiecej, wiem jakie ryby sa lowione w odlowach kontrolnych - prad. Ryby te wracaja do wody po calej operacji. Rybki do 60 cm owszem, ale wieksze? Watpie ...
Ty hlehle to taki poważny jesteś☝️.Nie dasz poczytać co to się ludziom marzy i po łepetynach kołacze.😄
Ja generalnie też wiem, że u mnie na Narwi nie ma sandaczy potworów, ale za każdym razem jak jestem nad wodą, marzę aby się właśnie taki uwiesił :) Każdy ma swoją wyobraźnię, każdy ma realne spojrzenie na stan rzeczy. Chociaż ja mam i tak raczej wolę pozytywne myślenie i metrowych sandaczach i 70 cm kleniach ( co to je Bombel na Narwi kiedyś widział ;)). A któż to wie, czy gdzieś w dołku nad Wkrą, albo w głębokich i gęstych roślinach nie czai się rekord Polski... :)
Odcinek powyżej elektrowni w Bolęcinie jest trudno dostępny z uwagi na podmokłe tereny i stąd istnieje możliwość łowienia tylko z łódki raczej. Dopiero dalej, w górę rzeki może być lepiej (nie byłem, więc nie mam pewności). Stąd presja wędkarska na tym odcinku jest mniejsza, a to z kolei zwiększa szansę na spotkanie z większą rybcią.
Znacznie utrudnia polowanie duża przejrzystość wody we Wkrze - ryby doskonale widzą co się dzieje i są przez to ostrożniejsze i trudniejsze do złowienia.
Wprawdzie ponoć nad Wkrą już nie jest tak rybnie jak kiedyś, ale myślę, że jeszcze nie jest tak tragicznie jak nad innymi wodami.
Ja lubię Wkrę. Za tę czystość wody, za dzikość przyrody i kameralność wędkowania (nie w weekendy wakacyjne bo Warszawy dużo). Wkra jest fajna :)
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.